tref  Dołączył: 05 Wrz 2006
Wydruki i powiększenia
Wycinek z wątku o galerii i prezentacji zdjęć.

perl napisał/a:
Ewentualnie wydruki z Epsona też mogę załatwić, ale to już droga zabawa, choć przy dobrze obrobionym zdjęciu efekt jest miażdżący (cyfrowe zdjęcie wygląda jakby wyszło z pod powiększalnika).

__________________________________________________________________________
perl napisał/a:
(cyfrowe zdjęcie wygląda jakby wyszło z pod powiększalnika
Taaa...

Dobry wydruk to po prostu dobry wydruk. Dobre powiększenie to dobre powiększenie. Pierwsze jest imitacją drugiego, drugie może być imitacją pierwszego. Wygląda jakby wyszło spod... jest w tym przypadku semantycznym nadużyciem. To dwa niezależne, odmienne i wręcz wykluczające się byty.

def.: powiększenie - obraz na nośniku z emulsją światłoczułą naświetlany pod powiększalnikiem i wywoływany/utrwalany przy użyciu roztworów substancji o określonych właściwościach chemicznych

obraz na ścianie = pojazd
wydruk = samochód
powiększenie = motocykl

pojazd {samochód, samolot, motorower,...}
obraz na ścianie {wydruk, powiększenie, monidło,...}

samochód != motocykl != motorower
wydruk != powiększenie != monidło



P.S. Linki wywaliłem, bo nic nie wnosiły do tematu. Nie o ślubniakach tu mowa...
P.S.2 Coraz częściej na forum ludzie piszą co popadnie, gdzie popadnie :evil:

 

perl  Dołączył: 24 Wrz 2006
tref, jak będziesz kiedyś w okolicy, zajrzyj do mnie, podjedziemy do Marka i zobaczysz jego fotografie wydrukowane na Epsonie. Koniecznie przywieź też ze sobą jakiś materiał z HP5, bądź czegoś podobnego na czym robisz.

Ty może odróżnisz, może jeszcze z 30-ciu użytkowników tego forum, natomiast założę się że reszta za cholerę nie odróżni wydruku z Epsona od odbitki spod powiększalnika.

I o to mi właśnie chodzi. Że cyfrowa fotografia z tej drukarki wygląda jakby wyszła spod powiększalnika. Natomiast to samo zdjęcie na papierze fotograficznym...będzie po prostu ot, zwykłym zdjęciem. I to jeszcze bez bieli, bez czerni....
Dlatego decydując się na powieszenie zdjęć, bo o tym tutaj mowa, wolałbym zainwestować jednak i druknąć to na epsonie. Ale jak kto lubi.

Jeśli chodzi o fotografie przyklejone na piankę, to ja tak średnio ten pomysł oceniam. Tzn. sam na piance 100x70 miałem prace 50x70 + passet partout i jakoś tak dziwnie.
Duży rozmiar pianki spowodował dziwne wybrzuszenie. Takie lekkie ale jednak przeszkadzało.
Na piankę trzeba się decydować, kiedy nie ma już naprawdę na czym powiesić zdjęć, albo są one na tyle małe, że nie pozwolą się piance wygiąć.

Generalnie mój znajomy, o którym była tutaj mowa ale tref skasował post, ma w tym duże doświadczenie i robi to bardzo dobrze, a ja i tak miałem wątpliwości jak zobaczyłem efekt końcowy.
 

tref  Dołączył: 05 Wrz 2006
Nadal popełniasz to samo semantyczne nadużycie.
Wygląda jakby...

Ja w ogóle nie piszę o jakości - nie porównuję. Podkreślam tylko, że samochód nie jest motocyklem i odwrotnie. Że obraz olejny nie jest wydrukiem, a powiększenie nie jest monidłem. Jeśli poprawnie wykonano dany proces, to każda z tych technik tworzenia obrazu jest równie dobra w odbiorze - przynajmniej na potrzeby tej dyskusji i nie uwzględniając osobistych preferencji. Przyczepiłem się do Twojego określenia "wygląda jakby spod powiększalnika", bo nie powinno się tak mówić. Dlaczego coś ma udawać coś innego? Czy wydruk wyglądający jak spod powiększalnika jest lepszy od wydruku nie wyglądającego jak spod powiększalnika? A jakie są kryteria tego wyglądania?

Dobry wydruk B&W posiada czernie, biele i półtony. To oczywiste, bo tego od dobrego wydruku oczekujemy. Jeśli tak nie jest - źle przygotowano plik, maszyna się rozkalibrowała, itd. Chyba, że autor chciał mieć tylko szarą papę lub zupełny brak półtonów, ale to inna bajka. Zatem dlaczego poprawny wydruk ma "wyglądać" jak coś, czym nie jest? Znaczy to, że kolorowy wydruk "wygląda" jak obraz olejny Matejki/Rembranta/itp. mistrzów? A jak nie wygląda, to jest gorszy? Czy dobrze wydrukowany obraz kolorowy musi udawać olej/akwarelę? - bezsens. Przecież to będzie imitacja, podróbka, oszustwo! Do tego dążymy? Do nieszczerości przekazu?

Niech obraz będzie obrazem, niech nie udaje tego, czym nie jest. Może coś przypominać, np.: poprzez zastosowanie odpowiedniego papieru i chemii powiększenie może przypominać akwafortę, itp. Ale wówczas będzie taka technika miała swoją nazwę i nie stanowi ani zdjęcia, ani akwaforty. Podobnie jest się przy użyciu nowoczesnych maszyn drukujących - laser, atrament, sitodruk, itd., albo inaczej - cyfra vs. offset.

Przyczepiłem się do tego stwierdzenia, bo trzeba tępić obiegowe opinie i powiedzonka głoszone wśród adeptów fotografii. Często głoszone bez pomyślunku! Później powstają legendy, bo młodzi się osłuchają i klepią te nadużycia jak mantrę, bo wokoło tak się mówiło. Środowisko w pewnym stopniu samo powinno dbać o czystość formy. Błędem jest mówienie przesłona, trzeba dostrzegać niuanse określeń street i reportaż, wiedzieć, że Pentaks to nie chińszczyzna, pojmować, że kompakt zasadniczo różni się od lustrzanki. Baryt to tylko podłoże dla obrazu, jest więc baryt do wydruków i baryt do powiększeń. Trzeba unikać onetowsko_forumowych stereotypów typu najlepszy jest Nikoś, a Canon ma najwięcej starych szkieł. Jesteśmy na forum foto i nie musimy szerzyć sprzecznych z rozsądkiem i słownikiem języka polskiego powiedzonek.

Mój motocykl BMW 1100GS wygląda jak limuzyna BMW 735d... Mam nadzieję, że udało mi się to wyjaśnić, choć łatwiej powiedzieć na żywo, niż opisać.
 

Mertz  Dołączył: 24 Kwi 2006
Ojtam-ojtam, ja tu się cieszę własnoręcznie wykonanymi odbitkami cyfrowymi :mrgreen: , a wy mi tutaj...
 

Stachu  Dołączył: 27 Kwi 2007
A czy te drukarki/papiery/tusze nie były zaprojektowane tak, żeby wydruk przypominał powiększenie? Jeśli tak, to porównanie motocykla do samochodu tutaj nie pasuje.
 

perl  Dołączył: 24 Wrz 2006
tref, nadal nie nadążasz o czym ja napisałem.
Zacznę więc od początku.
Myślimy o wystawie. Chcemy pokazać zdjęcia.
Jeśli chcemy je pokazać z analoga, sprawa właściwie wydaje się być rozwiązana.
Zjedziemy się wszyscy w jedno miejsce i w jedną sobotę przy piwku załatwimy sprawę w czyjejś łazience ;-) - np. w mojej. 20x30 w zupełności powinno wystarczyć.
Możemy oczywiście zeskanować i dalej zobaczyć co wypluje drukara Epson, ale po co sobie utrudniać i pakować się w koszty?

Jeśli chcemy je pokazać ze swoich cyfrówek, mamy dwa wyjścia.
Możemy je wydrukować naprawdę bardzo tanio, na papierze fotograficznym, przy dużej ilości 30x45 ja jestem w stanie załatwić je tutaj po cenie "hurtowej", przy 50x75 już może troszkę gorzej (bo w innym miejscu) ale nadal będą to ceny niższe niż rynkowe.
Druga propozycja to wydruk cyfrowego zdjęcia na Epsonie i jeśli kogoś stać i chce żeby jego praca się dobrze prezentowała, to warto poświęcić te parę groszy na wydruk na profesjonalnym Epsonie z górnej półki, do jakiego mam dostęp. Nie mówiłem akurat o Epsonie 3000, ale o troszkę większym modelu. Zakładam naprawdę poważne do tego podejście bo już się wystawiałem. Chodzi zwłaszcza o zdjęcia czarno białe z cyfrówki, o duzej rozpiętości tonalnej, duzym kontrascie, bo raczej w takich gustują nasi forumowi 'streetowcy'. MZ warto je w taki sposob zaprezentować.
tref napisał/a:
Dobry wydruk B&W posiada czernie, biele i półtony
przecież wiesz doskonale że nawet najlepsza maszyna fotograficzna Noritsu nie wypluje czarno-białych zdjęć! One będą jedynie imitacją optyczną BW ! Powód jest prosty, taka maszyna nie ma czarnego tuszu...
Jedyna zaleta odbitek na papierze fotograficznym jest taka, że wyjdzie po prostu najtaniej. Mam nadzieję że to dla Ciebie oczywiste, że wyżej cenię to co wyjdzie z Epsona i z pod powiększalnika.

Moja propozycja odnosiła się tylko i wyłącznie do formy zaprezentowania zdjęć na wystawie, a nie do porównywania czy lepszy jest wydruk na drukarce igłowej na papierze toaletowym, czy może na atramentowej na papierze ściernym.

Jednak wydaje mi się że po pierwszej odpowiedzi nadal brnąłeś w porównanie, co było bez sensu, więc Ci odpisałem na Twój post, abyś przyjechał i możemy porównywać, bo przekomarzanie się przez internet chyba nie służy nam obu.

Wszystkie propozycje są do przedyskutowania. Przecież jeśli ktoś z negatywu jest w stanie przygotować np. 5 powiększeń 45x30 na wystawę to nikt mu tego nie zabroni. To i tak wyjdzie taniej niż wydruk z Epsona :)

[ Dodano: 2011-10-03, 20:27 ]
tref napisał/a:
Błędem jest mówienie przesłona
oj, z tym się akurat zgodzę, bardzo mnie irytuje używanie słowa "przesłona" - jednoznacznie kojarzy mi się z zasłoną (na okno) i z tą kotarą na nóżkach, w gabinetach zabiegowych :) nijak z fotografią.

[ Dodano: 2011-10-03, 20:46 ]
Przykładowo, podam ceny trochę z głowy, jeśli już porównujemy ;-)

Drukujemy na Epsonie, który bla bla bla kosztował 20 000 a tusze do niego kosztowały bla bla bla też 20 000, nie mówiąc o kalibracji maszyny, która też bla bla bla.... (ceny całkowicie prawdziwe, ręczę głową).
Papier z tej drukarki czy jak to nazwać, ma bodajże 62cm (nie pamietam dokladnie)
Na długość można drukować dowolnie, ale przyjmijmy że na tym papierze wydrukujemy cztery zdjęcia 30x45 obok siebie, to daje 60x90.
Rzucam z głowy orientacyjny koszt takiego wydruku - uwaga cena dla mnie - w granicach 120zł (ktoś ma taniej z takiej maszyny? Chętnie zmienię miejsce wydruków, naprawdę).
Czyli drukujemy 4 zdjęcia za 120 zł.
Przy 40 zdjęciach to jedyne 1200 zł.
I o to mi właśnie chodzi. Jeśli będzie 10 osób z których każda daje na wystawę 4 fotografie i jest w stanie wydać za ich wydruk 120 zł, to chyba jest jeszcze ok?

Przy 40 sztukach naprawdę porządnych odbitek z Noritsu w takim samym rozmiarze, czyli 30,5cmx45cm mogę mieć najwyżej po 6 złotych od sztuki (póki co rzucam ceną, może okaże się że będzie mniej!). Ostateczna kwota za wszystkie zdjęcia to 240zł.

Jeszcze raz:
1) Epson na vypasprzezayebiaszczym papierze: 1200 zł za 40 sztuk (30x45)
2) Noritsu na papierze foto Kodak: 240 zł za 40 sztuk (30x45)
3) Powiększalnik: ?? zł - Jeśli się komuś chce, niech policzy koszty papieru (ilford multigrade) oraz chemii przy 30x45 :)

 

vegger  Dołączył: 19 Sty 2010
Bardzo ciekawy temat :-)
Można się dużo dowiedzieć o wydrukach i powiększeniach.
 

sylwesto  Dołączył: 16 Sie 2008
tref napisał/a:
Rembranta


Oj tref, tref. Młodzi się naczytają i zaczną tak pisać :-P ;-)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach