To cytat z filmu, który bardzo lubię. Ciekawe, czy ktoś zgadnie?
Ale wróćmy do fotografii. Ciężki tydzień mam, robota idzie jak po grudzie, ciemno, ta pogoda itd. A tu jeszcze sprawa z K10D... Odebrałem dziś rolkę slajdu, zupełnie nie pamiętałem, co na nim było. A tu co?
MULTIWITAMINA
Na takie okoliczności aury jak znalazł. Czasu pewnie braknie, żeby to zeskanować. Ale jest i podnosi poziom endorfin jak diabli. A i jeszcze dziś pobiegałem sobie po mieście z apx przy okazji odwiedzin pewnego zaprzyjaźnionego urzędu

. Robiłem zdjęcia tam, gdzie nigdy wcześniej ich nie robiłem

. Ktoś się nawet do mnie uśmiechnął (może to na widok pentaksa

).
Czego i sobie, i Wam życzę - zwłaszcza, gdy będziecie mieć w łapkach swoją upragnioną kady... i ustawicie jej, co tam trzeba