pszczołowaty  Dołączył: 07 Gru 2009
fuen napisał/a:
Po powrocie z wakacji przywitał mnie w pracy ostracyzm

:mrgreen: Nie barykadowali przed Tobą drzwi?
 

mygosia  Dołączyła: 19 Kwi 2006
potraff napisał/a:
Córka nie pójdzie do przedszkola, zamknięte, teściowa dostanie szwagra młodych i moją

Teściowa jest w najwyższej grupie ryzyka, a dzieci x2 są w tej, która rzadko ma objawy.
Nie polecałabym robić tak ładnego, mieszanego łańcucha infekcyjnego.
Wy chodzicie do pracy - zawsze się spotykacie z ludźmi, dwa razy odbieracie dzieciaki [czyli w sumie 4x].

Chodzi o to, aby siedzieć w domu, anie robić wycieczki po rodzinie - na dodatek regularnie...
 

Jakaranda  Dołączyła: 29 Maj 2013
Rozumiem, że pozamykali szkoły, odwołali spektakle itp, bo wszędzie tam gromadzi się dużo ludzi blisko siebie, ale jako jeden z pierwszych, jeszcze przed oficjalnym zarządzeniem, zamknął się skansen w Chorzowie, gdzie jedyna "bliskość" ma miejsce przy kupnie biletu. Kto zna, ten wie, że teren jest rozległy, a o tej porze roku wnętrza obiektów niedostępne. Nieczynne mają do 14 kwietnia.
 

szpajchel  Dołączył: 20 Kwi 2006
Praca zdalna przy małych dzieciach w domu to wyzwanie...
Wczoraj widziałem kolejki w osiedlowej aptece (nigdzie nie ma termometrów) i sklepie, papier toaletowy był :-)
Dziś pewnie wpadnę do Lidla, bo jest blisko przedszkola, z którego muszę zabrać rzeczy synka.
 

potraff  Dołączył: 22 Maj 2016
mygosia napisał/a:
Teściowa jest w najwyższej grupie ryzyka, a dzieci x2 są w tej, która rzadko ma objawy.
Nie polecałabym robić tak ładnego, mieszanego łańcucha infekcyjnego.

Już wiem, że szwagier ma pracę zdalną.

Pozostaje moja córa. Zastanawiam się nad zwolnieniem. Ale. O ile ja mam styczność z ludźmi w sklepie, to jeśli ja będę miał wolne i tak żona do pracy iść musi, a jeździ komunikacją miejską. Owszem wtedy teściowie siedzą w domu.

Masz rację, do jutra mam czas na decyzję. Choć dziś muszę do Chorzowa do ASO podjechać...
Zobaczę, co dyrektor dziś w sklepie ogłosi, bo o 10tej robi krótkie spotkanie z kierownikami, mój kieras ma mi przekazać, bo ja mam wolne. Wczoraj rozmawiałem z dyrektorem i on mi powiedział, że w razie "W" mam na nic nie patrzeć i zawijać się.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08 Maj 2016
Wczoraj kierowniczka w pracy powiedziala, że od poniedziałku ci co mają dzieci biorą wolne.

Najlepiej żeby jak najmniej osób wychodziło z domu, o to właśnie chodzi. Można robić przyrost naturalny, a ja jestem singielką to będę oglądać Watache.
 

fuen  Dołączył: 13 Lis 2012
pszczołowaty napisał/a:
fuen napisał/a:
Po powrocie z wakacji przywitał mnie w pracy ostracyzm

:mrgreen: Nie barykadowali przed Tobą drzwi?

Parafrazując wicewładzę: "Jest taka akcja, żeby pan sobie zrobił test".
Zrobiłem ten: https://twitter.com/mihaszek/status/1235116229146234881

Przez dwa tygodnie odwiedziły mnie na stanowisku pracy trzy osoby :-)
 

mygosia  Dołączyła: 19 Kwi 2006
potraff, to dobrze.
Pamiętajmy o tym, że najbardziej narażone są osoby starsze - nie tylko nasza rodzina, ale też rodzina szefów itp. Jeśli tylko to możliwe, to siedźmy w domu, albo najlepiej idźmy do lasu - myślę, że tłumów tam nie będzie, a nasza odporność wzrośnie.

BTW - czy już mówiłam, że wierzę w kurkumę?

Na wszelkie słabości polecam miksturę [proporcje na duży kubek ok. 400ml - często robię do termosika i popijam]
- zielona herbata [jak ktoś nie ubi, to może inną]
- pół łyżeczki kurkumy mielonej
- dwie szczypty pieprzu [zwielokrotniają działanie kurkuminy]
- ćwierć łyżeczki imbiru mielonego lub kilka plastrów
- plasterek cytryny [ja daję ze skórką, kupuję typu bio]
- jak ktoś musi, to coś do osłodzenia - miód, sok z malin, sok z czarnego bzu itp

Zaparzyć, Wypić, do łóżka, bo fajnie rozgrzewa :mrgreen:
 

potraff  Dołączył: 22 Maj 2016
mygosia napisał/a:
Pamiętajmy o tym, że najbardziej narażone są osoby starsze - nie tylko nasza rodzina, ale też rodzina szefów itp. Jeśli tylko to możliwe, to siedźmy w domu, albo najlepiej idźmy do lasu - myślę, że tłumów tam nie będzie, a nasza odporność wzrośnie.

Mam kolegę w sanepidzie, dość trzeźwo stąpający facet, doradza to samo. Od jutra biorę wolne. W niedzielę jadę w góry. Ale w zadupia aby nikogo nie spotkać :)
 

marfalc  Dołączył: 08 Sty 2010
U mnie na zmianie 3 wybiera się na opiekę nad dziećmi , 1 jest na tacierzyńskim . Kierownik niestety nie kwalifikuje się bo ma 9 letnie dziecko i myśli o jakimś urlopie.
 

Apas  Dołączył: 26 Sty 2007
Napisałem na szałcie, ale powtórzę tutaj:
Wczoraj mój genialny szef (oby żył wiecznie) uznał, że trzeba zacząć aktywnie zwalczać zagrożenie koronawirusem. W tym celu na porannym zebraniu kadry menadżerskiej zarządził, że o 12 w południe wszyscy pracownicy firmy mają się spotkać w jednej z hal w celu szkolenia. Główne przesłanie szkolenia? UNIKAĆ ZGROMADZEŃ... Dobrze, że na koniec nie chciał, byśmy się wzajemnie wyściskali w celu dodania sobie otuchy w czasach zarazy...
Zaraz po tym wiekopomnym wydarzeniu wypełniłem podanie o kilka dni urlopu - muszę wziąć na wstrzymanie, bo o ile koronawirus z dużym prawdopodobieństwem mi nie zaszkodzi, o tyle co do głupoty przełożonego - nie mam pewności...
 

PiotrR  Dołączył: 03 Maj 2006
Czyli Twój szef jest bystry jak komendant policji:

"Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie zorganizowała szkolenie na temat zasad bezpieczeństwa pełnienia służby w czasie zagrożenia rozprzestrzenianiem się koronawirusa. W zamkniętym pomieszczeniu stłoczono policjantów z kilku wydziałów. - Wbrew elementarnym zasadom walki z epidemią - alarmuje emerytowany funkcjonariusz."
 

szpajchel  Dołączył: 20 Kwi 2006
Robię zapasy gier planszowych :mrgreen:
 

pszczołowaty  Dołączył: 07 Gru 2009
:mrgreen: a ja kupiłem 3l. spirytusu, zamiast makaronu, zrobię z tego 70kę. W sumie to teraz najtańszy środek dezynfekujący ;)
 
Krzychoo  Dołączył: 13 Wrz 2006
Do znajomego na budowę przyjechał TIR z towrem do rozładowania. NIKT z wózkowych nie chciał go dotknąć, bo prosto z Włoch przyjechał.
Kolejki w sklepach to częściowo wina zamknęcia szkół. Na kasach pracują głównie panie, te które mają dzieci musiały zostać w domu i nagle zamiast 5 kas czynne były 2. No i od razu wysyp zdjęć z kilometrowymi kolejkami.
 

szpajchel  Dołączył: 20 Kwi 2006
pszczołowaty, zraszacz do roślin i jedziesz...
Serio, w laboratorium tak robimy nasz 75%.
 

Gwiazdor  Dołączył: 05 Mar 2007
Ja siedzę w domu z dwoma małymi szaleńcami. :->
W przyszłym tygodniu na zmianę z żoną.
Ciekawe tylko o ile przedłużą zamkniecie szkół i całej reszty. :roll:
 

Marooned  Dołączył: 14 Paź 2006
U nas silne zalecenie pracy zdalnej (co niniejszym czynię)

 

PiotrR  Dołączył: 03 Maj 2006
A ktoś mi wyjaśni o co chodzi z tym papierem toaletowym? Dlaczego wykupili? Tylko dlatego, że ktoś napisał, że zabraknie, czy jest jakiś bardziej konkretny powód?
Bo rzeczywiście - byłem dziś w rossmanie po worki na śmieci i minąłem puste półki z papierem toaletowym. To znaczy, teraz już bez papieru. Czyli puste półki po papierze... na których powinien być papier... jakoś tak...

PS - w sklepiku koło mnie na rogu jest i papier, i makaron, i nawet mydło w płynie - jakby ktoś był zainteresowany, namiar na priv... ;-)
 
Kot72  Dołączył: 15 Paź 2014
Wykupują żarcie na potęgę to i papier będzie potrzebny . Perpetum mobile , jedno napędza drugie :-P . Na balkonie u sąsiadów pojawił się wór z ziemniakami i i z 5 kg mięcha . Pewnie już do lodóweczki się nie zmieściło .

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach