Blesso  Dołączył: 24.09.2007
Pentax Optio LS465 czyli ostatni Mohikanin. Cytuj
Mohikanin to jednak za dużo powiedziane.
Raczej stwierdzenie: "ostatni Pigmej" jest lepszym określeniem tego malucha.
Ostatniego malucha Pentaxa … niestety. W lipcu 2013 roku właściciel marki Pentax stwierdził, iż nie będą już produkowane aparaty kompaktowe z jedynie słusznym logo. Napis „Pentax” pozostanie wyłącznie na lustrzankach.

I jak wygląda ten kończący historię kompaktów Pentaxa aparat ?




Wygląda naprawdę stylowo.
Ciemna obudowa, z przednim panelem wykonanym z czesanego aluminium, dobrej jakości gumowe boki, góra z przyciskiem załączającym i spustem migawki oraz klasyczny tył ze standardowymi klawiszami w kształcie prostokątów/kwadratów.










Ale jest coś, co wyróżnia ten aparacik wśród innych z tego zakresu cenowego i co powoduje, iż każdy kto zobaczył lub potrzymał go przez chwilę w ręce, zwracał na to uwagę.
To „coś” to ….rozmiar.
Optio LS 465 jest tak duży, że wyższy od niego jest akumulator Sanyo Eneloop, a zwykła zapałka idzie z nim łeb w łeb. 10cm długości, 4,6 cm wysokości i całe 2,2cm szerokości.
Olbrzym ;)



Czasami trzeba nawet spojrzeć na niego zezem, by go "odnaleźć".


LS465 ma w sobie to coś, co może się podobać. W tym przypadku jest to prostota i proporcjonalna budowa.
Już wcześniej Pentax pokazał jak fajnie mogą wyglądać aparaty kompaktowe. Np arcyciekawy I-10 , klasyczna seria LS czy aluminiowa S.

Ale czy oprócz wyglądu ten kompakt ma coś w sobie ?


Szczerze ? Raczej nic, co spowodowałoby ochy i achy. Taka średnia krajowa - a raczej światowa.
16 Mpix umieszczonych w matrycy CCD wielkości główki od szpilki na której mieści się jeszcze dodatkowo z 66 diabłów, brak stabilizacji optycznej, 5 krotny zoom z ogniskowymi od 28 do 140mm ze światłosiła od 3.9 do 6.3, paręnaście programów tematycznych, ekran o przekątnej 2,7 cala i ISO od 64 do 6400, czyli reasumując nic szczególnego.

A przepraszam. Jest coś.
Przedni panel przykryty jest plastikowo-przezroczystą zaślepką pod która możemy włożyć przygotowane przez producenta kolorowe kartki zmieniające wygląd aparatu. Tylko, że ten bajer był już dostępny w serii Optio RS. Ale tu jest i w tym względzie Pentaxa LS 465 możemy uważać za unikatowego.
10 tapetek od producenta i trzask prask mamy aparat w zebrę.





A ! I jeszcze jedna ciekawa funkcja.
Podgląd histogramu na żywo. Działa ;)


Oprócz tego nic szczególnego.
Akumulator znany z serii LS czyli D-LI108. Średnio-słaby. 100-150 fotek to maksimum do zrobienia na nim. Warto zaopatrzyć się w dodatkowy zamiennik ( ~30 pln)


Ekran LCD – 2.7 cala w formacie 16:9, co niesie ze sobą pewną niedogodność. Matryca ma inne proporcje niż ekran, więc w momencie wybrania rozdzielczości np. 16Mpix, 12Mpis (1:1) czy 7Mpix wyświetlany obraz na ekranie zostanie zwężony. By mieć podgląd na całym ekranie musimy wykonywać fotki w rozmiarze 12Mpix ( 16:9 ) lub 2Mpix. Ale wtedy fotki mamy lekko obcięte od góry. Coś za coś.

12Mpix w formacie 16:9


16Mpix w formacie 3:2


Z innych minusów :

- niestety brakuje diody wspomagającej system AF. W trudnych warunkach oświetleniowych aparat trochę się pomęczy by ustawić ostrość. Czasami nie udaje mu się to wcale,
- producent z aparatem nie dostarcza zewnętrznej ładowarki akumulatora. Jedynie zasilacz z wyjściem USB i kabelek, który wpinamy w gniazdo umieszczone na spodniej części aparatu.
Gniazdo jest małe, nieosłonięte i trudne do "namierzenia". Za pomocą w/w kabla możemy podłączyć aparat również do komputera.


Zielony przycisk, jak w większości Pentaxów możemy zaprogramować np. do zmiany parametrów ISO czy np kompensacji naświetlania.

Czerwony przycisk ? Nowość - czyli uruchamiamy tryb video ( 1280×720 x30kl/sek).

Obsługa? Standardowe Menu oraz lista programów znane ze wszystkich kompaktowych Pentaxów :
.


Fotki ?
Nie oczekujmy, że 16MPix na tak małej matrycy da obraz bez szumów na ISO 3200.
Są granice których przekroczyć nie można. Taką granicą jest ISO 400. Powyżej jest "średnio" i zauważyć można już mocne odszumianie degradujące niestety szczegóły.
Odwzorowanie detali jest jeszcze znośne do ISO 400.



ISO 64.


ISO 200


ISO 400


ISO 800


ISO 1600


W podsumowaniu można by napisać, że za 320 pln otrzymujemy to, co za 320 pln otrzymać możemy. Konkurencja oferuje czasami coś więcej (np. stabilizację optyczna w Olimpusie Vr-340, szerszy obiektyw w Sony DSC-W380 czy matrycę CMOS w BenQ LR100).

Takie aparaty jak Pentax Optio RZ-10/18 z 10-krotnym zoomem i stabilizacją, metalowy S1 czy bajerancki VS20 z 20krotnym zoomem, przeszły niezauważone na rynku, a oferowały ciekawe wzornictwo, funkcje i wyposażenie.
Niestety, ostatni z małych Pentaxów oprócz wyglądu i wielkości niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jest ładny - to fakt. Robi niezłe fotki ( do ISO 200) - też fakt.
Ale czasy aparatów kompaktowych skończyły się. Lustrzanki, bezlusterkowce, tablety i telefony komórkowe zlikwidowały ten segment rynku, lub zlikwidują go w niedalekiej przyszłości. Ewolucji się nie zatrzyma.

Dlatego powstańmy i minuta ciszy pożegnajmy te aparaty które odchodzą w niepamięć ;) .

Parę fotek z Pentaxa LS465:














 

nemo  Dołączył: 21.09.2007
Cytuj
:-D dobra recenzja :-)
 

Makler  Dołączył: 09.03.2009
Cytuj
:-B
to fakt kompakty powoli odchodzą
 

lukarch  Dołączył: 03.11.2012
Cytuj
:-B za recenzję. Co do wniosków to jestem zgodny jako, że kupiłem swojemu 9 letniemu juniorowi Ls'a do nauki fotografii. W moim przypadku udało się kupić go z drugiej ręki z gwarancją dwuletnią minus 2 tygodnie, w zestawie z kartą 8gb i futerałem, dużo poniżej ceny sklepowej więc zbytnio się nad zakupem nie zastanawiałem. Od siebie dodam tylko, że aparacik czasem trochę przegina z saturacją (szczególnie zieleni), bateria w przypadku korzystania przez mojego syna ledwo dociąga do 100 zdjęć, no i dla młodych użyszkodników stabilizacja przy korzystaniu z dłuższych ogniskowych byłaby mile widziana.
 

pawel_fan  Dołączył: 07.09.2009
Cytuj
Moja lepsza połówka posiada ten sprzęcik, i przy niezłym świetle da się coś z niego wycisnąć, ale - jak wspomniano w recenzji - na wyższych czułościach jest tragicznie. Niemniej jednak jego "kieszonkowość" i wygląd powodują, że można go polubić.
 

Benek  Dołączył: 18.09.2008
Cytuj
Blesso, masz naprawdę talent do pisania recenzji sprzętu foto. :-B

[ Dodano: 2015-02-03, 14:15 ]
Wczoraj kupiłem córce ten aparat. Za 217 zeta. Bardzo jej się podoba myk ze zmianą opakowania. :-)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach