Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cyfrówka do kieszeni Cytuj
Nosi mnie, żeby jednak coś cyfrowego i użytecznego posiadać. Ale nie wiem co. Patrzę i szukam i myślę i nic mi z tego nie wychodzi.

Oczywiście musi to być tanie - dajmy sobie spokój z aparatami w cenie samochodu... (Tak, 3-4tyś zł to cena samochodu)
Oczywiście absolutnie nie musi być nowe.
Nie mam dużych wymagań matrycowych. Rozdzielczość 10mpix i szumy na poziomie lustrzanek sprzed mniej niż 10lat wystarczą. Ale miłe by było ładne odwzorowanie kolorów.
Chciał bym, żeby mieściło się to w kieszeni. No, dużej kieszeni, małej torbie. W sumie chodzi głównie o niewystawanie obiektywu więcej jak 2-3cm. powiedzmy nie większe niż MX+50/1.7.
Aha, no bo nie determinuję czy ma to być kompakt, czy bridge, czy bezlusterkowiec czy lustro (choć to ostatnie raczej odpada z powyższego względu - stałka naleśnik nie wystarczy, musi być uniwersalniej).
Obiektyw nie musi być hiper-jasny.
Przyzwoita szybkość AF wskazana.
Chciał bym wizjer, dowolnego gatunku. Jednak taki stały a nie wysuwany jak w Sony RX100 mk>3. Bo nie będzie mi się chciało go wysuwać. Ale lubię jednak przykładać aparat do twarzy o-)
Podoba mi się wzornictwo retro.
Nie noszę aparatów w dedykowanych pokrowcach tylko zarzucam na ramię albo wrzucam do zwykłej torby ze szpargałami. Nie może być tandetny.
Nie lubię ruchomych ekranów o-(

To nie wiem, Fuji x20?


No chyba, ze coś całkiem do kieszeni, kompakt jakiś. Tylko jaki? W sumie z Panasonica LX3 byłem zadowolony...
W tej opcji wizjer niewymagany, bo ciężko o to... Poza tymi RX100 z wysuwanymi to tylko Panasonic LF1 mi się na myśl nasuwa.

 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Panas MG5? Z 14/2.4 lub 20/1.7?
 

Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cytuj
GM5 mi się podoba. Ale jakoś w Polsce niezbyt występuje.
Na ebayu bez większego wczytywania się widzę poziom $750 czyli z grubsza 2700zł
20/1.7 używane 800zł, nowe 1400zł, 14/2.5 chyba podobnie. No i to fajne są, ale chyba potrzebuję zooma. Choć pewien nie jestem o-)

Nie kwalifikuje się niestety na pierwszy i najważniejszy warunek - taniość.

 

TM_Mich  Dołączył: 08.09.2009
Cytuj
Od czasu do czasu używam dwóch aparatów kompaktowych: Fuji X10 oraz Canona S100. Pierwszy ma wystający obiektyw poza korpus i nie za bardzo dobrze leży w kieszeni kurtki, drugi zaś jest płaski jak kaseta magnetofonowa w opakowaniu i dość wygodny w użyciu.
Zdjęcie z Canona S100 (iso 1600, zapis w formacie raw). Myślę, że taki aparat spełniłby Twoje oczekiwania.

 

Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cytuj
Tak, w kwestii kompaktów całkowitych właśnie rodzina s90, 95, 100, 110, 120 jest obserwowana.

I na prawdę - pod względem matrycy ja nie mam dużych wymagań. Poziom tych canonów, czy LX3,5,7 by wystarczył. Choć "oczko wyżej" było by jednak mile widziane. Już prędzej bym powybrzydzał na obiektywy - chciał bym ostro w całym zakresie i bez nadmiernych dystorsji.

 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Panas ma mini zoomy - PowerZoom 14-42 i 12-32 dedykowany właśnie do serii GM. Ale rozumiem argument ekonomiczny tego zestawu.
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
Rozglądałem się niedawno za jakimś niegłupim kompaktem z drugiej ręki, tak do 1000 zł.
Pod obserwacją zostały w zasadzie dwa modele: Olympus XZ-2 oraz Panasonic LX7.
Są jeszcze Fuji X20 i X30, ale rozmiar już mniej kompaktowy.

Ewentualnie za grosze kieszonkowy Fuji XF1.

 

kerad  Dołączył: 02.08.2006
Cytuj
Misztu napisał/a:
Ewentualnie za grosze kieszonkowy Fuji XF1

XF1 omijać szerokim łukiem. Ten typ ma problemy z mechanizmem wysuwania obiektywu i bardzo lubi wyświetlać 'lens control error'. Jeżeli już to nowsze XQ1 lub XQ2. Mają w zasadzie wszystko o czym pisze Generic poza wizjerem i obiektywem "ostrym w całym zakresie". W centrum jest dobrze ale brzegi takie sobie.
Może Olympus XZ-1 lub Pentax MX-1 ;-)
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
kerad napisał/a:
Misztu napisał/a:
Ewentualnie za grosze kieszonkowy Fuji XF1

XF1 omijać szerokim łukiem. Ten typ ma problemy z mechanizmem wysuwania obiektywu i bardzo lubi wyświetlać 'lens control error'.


To już wiem dlaczego chodzą za grosze ;)
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Jako, że każda sroczka swój ogonek chwali, ja jestem za serią X Fuji. Rewelacyjne kolory w jpg, dobra ostrość, możliwości programowe konwersji w puszce symulujące kliszę. AF zadowalający, fajny zakres zooma, wizjer optyczny. Ceny w granicach 1000, X30 widziałem 1200-1500.
 

DeTe  Dołączył: 14.05.2008
Cytuj
kerad napisał/a:
Pentax MX-1

Taa. Tylko gdzie go kupić? :roll:
 

Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cytuj
Misztu napisał/a:
Pod obserwacją zostały w zasadzie dwa modele: Olympus XZ-2 oraz Panasonic LX7.
Są jeszcze Fuji X20 i X30, ale rozmiar już mniej kompaktowy.

Tak, LX7 jest w kręgu zainteresowań przez sentyment do LX3, którego miałem. XZ2 zbiera bardzo dobre opinie ale mała podaż i dość wysokie ceny.
O X20 właśnie najbardziej myślałem bo odhacza praktycznie wszystkie wymogi. No nie jest rzecz jasna kieszonkowy, ale "kompaktowy".
rychu napisał/a:
Jako, że każda sroczka swój ogonek chwali, ja jestem za serią X Fuji.

I kolejny głos za Fuji, coś w tym musi być. X30 chyba odpada, zupełnie mnie nie pociąga ruchomy ekran a zmiana wizjera na elektroniczny ma i plusy i minusy.
Misztu napisał/a:
Ewentualnie za grosze kieszonkowy Fuji XF1.

Rzucił mi się w oczy, kiedy szukałem najtańszego fuji z emulacja filmów. Ale obiektyw niespecjalny jakościowo a przede wszystkim:
kerad napisał/a:
XF1 omijać szerokim łukiem. Ten typ ma problemy z mechanizmem wysuwania obiektywu i bardzo lubi wyświetlać 'lens control error'.

Natomiast odnośnie:
kerad napisał/a:
Może Olympus XZ-1 lub Pentax MX-1

To pamiętam, że swego czasu XZ-1 rozważałem i wtedy wygrał LX3.
A Pentax to jakoś tak wśrod gromady kompaktów premium niczym specjalnie nie zachęca i jest calkiem pokaźnych rozmiarów. I musieli mu ten głupi ruchomy ekran wstawić o-(
Ale ma jedną zaletę nie do przecenienia - to piękne wycieranie się do mosiądzu o-) Och jak ja bym go powycierał o-)

 

matb  Dołączył: 02.11.2006
Cytuj
Sigma DP1 lub DP2 w dowolnym wariancie. Choć czy spełnia kryteria zależy od sposobu liczenia pikseli. Natomiast odwzorowanie kolorów - bezkonkurencyjne!

[ Dodano: 2017-12-07, 22:46 ]
No i szybkość AF - tu przegrywa. Choć jak się przełączy na manual, to problem w zasadzie znika :D
 

dybon  Dołączył: 05.12.2007
Cytuj
Ja w kieszeni noszę Samsunga ex-1.
 

Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cytuj
matb napisał/a:
Sigma DP1 lub DP2 w dowolnym wariancie.

Po LX3 miałem DP1. Pikseli wystarcza. Bo choć to wynikowe 4.7mpix to "ostrość absolutna".
Ale o-) Szybkość leży, stałka no i psujące się taśmy w obiektywach. Dzisiaj już nie odważył bym się na zakup po tyli latach.
Był na to patent z chin, czyli wymiana jakiejś tasiemki wewnątrz aparatu sprawiająca, że obiektyw na zawsze pozostaje wysunięty. No ale wtedy leży trochę rozmiar, nie wiem czy to nadal dostępne i trzeba na dzień dobry rozbierać kompletnie aparat.
No chyba, że Merill. Wtedy już pikseli ogrom, ostrość ta sama, trochę szybkość poprawiona i już brak psujących się tasiemek. Tylko aparat nieco większy i nadal stałka... Nie kuś, bo mam do Sigmy sentyment!
dybon napisał/a:
Ja w kieszeni noszę Samsunga ex-1.

No też w porządku, ale widziałem, że chodzą drożej niż LX3 i zastanawiam się z jakiego powodu.
Tylko ten jarzący na niebiesko pierścień wokół przycisku power o-\
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
Od ponad 6 lat mam XZ-1 i w kategorii wielkość/jakość/cena nie znalazłem nic innego. W międzyczasie skusiłem się na LX-100, ale okazało się, że ani to kompaktowe, ani jakościowo lustrzankowe i sprzedałem. Teraz za kompakta premium robi mi K-30 + DAL 18-50, a w sytuacjach "lajt & fast" zawsze mam olka. Swego czasu napaliłem się na Nikona DL, ale wiadomo...
 

denvi  Dołączył: 09.11.2008
Cytuj
To może, "wyklęty", Nikon 1?
V1 ma wizjer i za parę stówek można dostać. Tylko żeby zmieścić sie ze szkłem w wymaganaych 2 cm, musisz zapolować na nowa wersję 10-30, z PD.
Z resztą, stara 10-30 to chińsko-plasticzany sheet. ;-)
Po tym, jak padł mi 2 egz., trafiłem wersję PD za 2,5 stówki. Sporo jest ofert nikosiów łan, tylko body za 3-4 stówki. Wnioskuję, że względu na tę samą historię. :-/
Po za tym wymagane 10 mpix jest i do kieszeni kurtki się zmieści. Do tego panzerny i z lustrzankowym aku. AF wariat i 4K/60fps... można sobie skleić.
BTW,Generic, nie miałeś kiedyś tego ustrojstwa?
Nie byłem przekonany do jakości obrazka i oddałem żonie. Ale kiedyś wrzuciłem jej fotkę z wakacji do DXO, tak z nudów. Zmieniłem zdanie. Bardzo fajnie dało się powyciągać to i owo.

P.S. Swego czasu porównywałem też filmy. Laickiemu oku bardziej się podobały niż z C5dII. AF przy filmowaniu też klasa.

 

Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cytuj
denvi napisał/a:
To może, "wyklęty", Nikon 1?

Znam temat, choć nie z własnych doświadczeń. Był tutaj na forum watek o V1 w kontekście street photo. Odświeżałem sobie nawet niedawno te informacje. Właściwie od myśli o V1 się te moje rozważania chyba zaczęły. Potem okazało się, że wyobrażałem go sobie jako mniejszy aparat i mnie jakoś zniechęcił.
Z tą podażą to też tak super nie jest. Tak, wisi jakiś biały za 350zł bez szkła na Allegro. Ale tak to z kitem to bardziej 600-700-800zł. Nowszy kit mniejszy - ale kup to gdzieś o-\
Dużo to się przewija modelu "J".

 

dybon  Dołączył: 05.12.2007
Cytuj
Generic napisał/a:

No też w porządku, ale widziałem, że chodzą drożej niż LX3 i zastanawiam się z jakiego powodu.


Jak ja polowałem to na Al-o wcale nie było, ale w końcu chyba ~4 setki dałem.

Generic napisał/a:
Tylko ten jarzący na niebiesko pierścień wokół przycisku power o-\


To chyba tylko na zdjęciach widać, w normalnym użyciu nie rzuca się w oczy.
 

Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cytuj
dybon, szczerze mówiąc to w ręce nigdy nie miałem. Jakoś tak mi zapadło w pamięć z jakiś zdjęć czy filmów. W dzień pewnie niezauważalne, ale w ciemniejszych warunkach kuło by mnie w oczy o-)

Jeszcze jako ciekawostkę, napiszę, że wygrzebałem swoje stare zdjęcia z LX3 i... szału nie robią o-) Na wyższych czułościach, straszne artefakty w jpg'ach. Trzeba się było ratować raw'ami. Ale pamiętam, że wtedy - mając ku temu możliwość - testowałem sobie i porównywałem takie zdjęcia z wyższych czułości z LX3 i ściągnięte z neta sample z EX1. Ale nie na ekranie, tylko na papierze. Labowe odbitki 20x30 na papierze jedwab (struktura papieru gubi szumy). I o ile na ekranie ten szum i artefakty były nie do zignorowania to na papierze zupełnie nie miało to znaczenia na odbiór zdjęcia.

Tak czy inaczej. Podsumowując.
Za 300-400-500zł można wybierać LX3, LX5, EX1, S90, S95, S100, XZ1 w zależności co komu bardziej pasuje, wyniki będą zbliżone.
Za 700-800-900zł warto poszukać X10, X20, RX100mk1, LX7, XZ2 i tutaj już trzeba się uważniej przyjrzeć na czym komuś najbardziej zależy.

Co ciekawe, wszystko stare. Można by pomyśleć "no taki budżet". Ale widzę, że "kompakty premium" z matrycami 1/1.7"-2/3" skończyły się w 2013/2014r. Później to już tylko matryca 1" w kolejnych generacjach Sony RX100, Canonów G7X i G9X i Panasonic LX10.
Większe matryce z zoomami to w zasadzie tylko LX100 i G1X.

Ja sam łamię się chyba ostatecznie między X20 a LX7. Panasonic wydaje się uniwersalniejszy a Fuji przyjemniejszy w obcowaniu.
Ale chyba ostatecznie, u mnie dużą rolę gra fakt, że aparat musi się chcieć brać do ręki. I szala przechyla się na stronę Fuji.

Choć pixel peeping mi obrzydził wszystkie małe matryce i gdyby nie zdrowy rozsądek (wyżej opisane ćwiczenie z papierem) szukał bym Ricoha GR albo Fuji X100s o-P
Albo cholera Sigmy DP2 Merrill, a co!

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach