radek_m  Dołączył: 21.11.2007
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się

 

Tomek B.  Dołączył: 07.01.2012
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.

 
radek_m  Dołączył: 21.11.2007
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz, wycedził

 

0bleblak  Dołączyła: 15.06.2011
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
 

mr.ra66it  Dołączył: 03.09.2011
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Ostatnie trzy osoby wyłamały się poza ustalone granice.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Może zmienimy, że każdy może dopisywać po jednym zdaniu. Historyjka zmieniła swoją pierwotną szatę graficzną, także wygodniej będzie się pisać.
 
zloty_2000  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
Wydaje mi się, że pierwotny zamysł o trzech słowach jest ciekawszy, gdyż historyjka będzie ciekawie ewoluować. :mrgreen:

[ Dodano: 2019-05-15, 17:23 ]
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na

 
radek_m  Dołączył: 21.11.2007
Cytuj
Wysłany: Dzisiaj 18:18
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na pełne. Jak mnie łep

 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Wysłany: Dzisiaj 18:18
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na pełne. Jak mnie łeb boli. Znowu zasnął.

 

fuen  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na pełne. Jak mnie łeb boli. Znowu zasnął.

***
Trajektoria lotu gumofilca
 
zloty_2000  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na pełne. Jak mnie łeb boli. Znowu zasnął.

***
Trajektoria lotu gumofilca spowodowała jego powrót
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na pełne. Jak mnie łeb boli. Znowu zasnął.

***
Trajektoria lotu gumofilca spowodowała jego powrót, czyżby on australijski
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na pełne. Jak mnie łeb boli. Znowu zasnął.

***
Trajektoria lotu gumofilca spowodowała jego powrót, czyżby on australijski? Przecież "Stomil" napisane
 

Hermes  Dołączył: 04.02.2008
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na pełne. Jak mnie łeb boli. Znowu zasnął.

***
Trajektoria lotu gumofilca spowodowała jego powrót, czyżby on australijski? Przecież "Stomil" napisane, pewnikiem jakaś licencyjna
 
zloty_2000  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na pełne. Jak mnie łeb boli. Znowu zasnął.

***
Trajektoria lotu gumofilca spowodowała jego powrót, czyżby on australijski? Przecież "Stomil" napisane, pewnikiem jakaś licencyjna, choć guma sparciała
 

PK  Dołączył: 24.05.2008
Cytuj
Dawno, dawno, temu...
Za siedmioma górami, w mrocznej krainie, gdzie panowała wilgoć i bezustannie padał deszcz, rósł mroczny las, na skraju którego nagle coś drgnęło. No i trzasło. Strach sparaliżował małą mysz, która właśnie czyściła swoje wąsiki. Wstrzymała oddech, gdy z mroku wydobyło się coś wielkiego o intensywnym zapachu kilkukrotnie przetrawionego alkoholu. "Beknęło" dość głośno.
"Pentaksjanin" - pomyślała mysz.
- Biała mysz - pomyślał i zataczając się zaczął szukać gumofilca.
- A masz- wycedził przez pożółkłe zęby.

***

Nadinspektor obudził się z ciężkim bólem głowy.
- Wody!.. ! Wody! - wyjęczał.
Po białej myszy nie było śladu podobnie jak po piwie w butelkach, które gromadnie zalegały w całej izbie.
- Trzeba by je może wymienić na pełne. Jak mnie łeb boli. Znowu zasnął.

***
Trajektoria lotu gumofilca spowodowała jego powrót, czyżby on australijski? Przecież "Stomil" napisane, pewnikiem jakaś licencyjna, choć guma sparciała, uderzenie było na tyle

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach