moonraker  Dołączył: 21.01.2016
Czy skaner da lepsze wyniki? Cytuj
Witam

To mój pierwszy post także przy okazji - Krzysiek jestem. Mam takie pytanie - ostatnio bawiłem się trochę w pstrykanie na filmie kolorowym i zacząłem sobie skanować te moje wypociny (odbitek nie robiłem bo póki co zdjęcia nie przedstawiają większej wartości merytorycznej). Jako, że skanera nie posiadam to pomagam sobie póki co obiektywem 55/2.8 na M42 podpiętym przez dwa pierścienie macro i przejściówkę do mojego pentaxa K-S2. Zrobiłem do tego taki mocno prymitywny uchwyt na film i podświetlam sobie ekranem telefonu przez mleczny pleksiglas.
Wynik tego jest mniej więcej taki:
(zdjęcie nie skalowane w dół, ~17mpix, waga ok. 10MB)
http://i.imgur.com/P3aEm3d.jpg
Pentax P30t, Petri 50/2.0, Fuji C200
Powyższe ujęcie było zrobione wyłącznie w celach około-doswiadczalnych, także jego treść nie jest specjalnie ciekawa, chodzi jedynie o ostrość i kolory.
No i moje pytanie brzmi - czy obecne skanery typu Epson V370 dadzą zauważalnie lepsze efekty niż w.w.? Domyślam się, że te dedykowane za ciężkie pieniądze dadzą, ale to nie jest mój budżet.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
K.
 

szybkiparowoz  Dołączył: 20.02.2011
Cytuj
Tak, skanowanie Epsonem da zdecydowanie lepsze efekty, niż to co pokazałeś wyżej. Nie dlatego, że Epson jest wybitny, tylko dlatego, że to co pokazałeś jest b. słabe. Kolory wyglądają tak, jakbyś na końcu obiektywu miał przykręcone akwarium. Co do ostrości się nie wypowiadam, bo to dla mnie nigdy nie było jakieś kluczowe kryterium - z Epsona byłem zadowolony, ostrość była wystarczająca.
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
szybkiparowoz napisał/a:
skanowanie Epsonem da zdecydowanie lepsze efekty
Nie jestem wcale taki pewien. Kolor może być spowodowany nietrafionym balansem bieli. Kto wie jakie światło daje ekran telefonu... Spróbuj ustawić ręczny BW. Jakiś też dedykowany duplikator kupisz za grosze. Zapewne przy dopieszczeniu efekt z dupikatora będzie jednak lepszy niż z płaskiego V370. Nawet V800 może być gorszy.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
V800 uzyskuje rozdzielczość 2300 ppi. Aby efekt z duplikatora był lepszy aparat musiałby mieć matrycę gęstszą niż 32MB.
 

krzychu1979  Dołączył: 17.09.2011
Cytuj
Po pierwsze Fujii C200 to bodaj najgorszy kolorowy film w sprzedaży (z firmówek) więc ciężko oczekiwać cudów. Druga sprawa to optyka (w kwestii ostrości). U mnie polepszyło się po zmianie zestawu obiektyw+pierścienie na obiektyw makro.
A skąd wzięło się "echo" drzwi busa i muru na tablicy rejestracyjnej?
 

szybkiparowoz  Dołączył: 20.02.2011
Cytuj
Kolego espresso, bardzo proszę nie wyrywać fragmentów z całego zdania - to zwykła manipulacja. Skanowanie płaskim Epsonem nawet na domyślnych ustawieniach da lepsze efekty od zdjęcia zaprezentowanego przez kolegę moonrakera jako punkt odniesienia. Czy korzystając z duplikatora da się uzyskać lepsze rezultaty? Być może, ale nie o to było pytanie.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
moonraker, wszystko zależy od tego jaką jakość chcesz uzyskać. Do wglądówek które np. nadadzą się do umieszczenia w internecie płaski Epson będzie w sam raz. Jeśli jednak chcesz dobrej jakości to polecam skaner dedykowany lub przy małej ilości materiału skorzystanie z zaufanego fotolabu.
 

moonraker  Dołączył: 21.01.2016
Cytuj
Dziękuję za tak liczny odzew.

szybkiparowoz napisał/a:
Kolory wyglądają tak, jakbyś na końcu obiektywu miał przykręcone akwarium.

Kolory ustawiałem z ręki po odwróceniu negatywu, także zdaję sobie sprawę, że nie koniecznie mogłem trafić idealnie. Tak naprawdę bardziej niż o kolory idzie mi o ostrość bo te pierwsze zawsze można skorygować.

plwk napisał/a:
Aby efekt z duplikatora był lepszy aparat musiałby mieć matrycę gęstszą niż 32MB.

Przepraszam za braki w wiedzy, ale jak rozumieć gęstość wyrażoną w MB? Czy może chodzi o MP (megapixele)?

krzychu1979 napisał/a:
Po pierwsze Fujii C200 to bodaj najgorszy kolorowy film w sprzedaży (z firmówek) więc ciężko oczekiwać cudów. Druga sprawa to optyka (w kwestii ostrości). U mnie polepszyło się po zmianie zestawu obiektyw+pierścienie na obiektyw makro.
A skąd wzięło się "echo" drzwi busa i muru na tablicy rejestracyjnej?


Także słyszałem nienajlepsze opinie o C200. Po prawdzie to była pierwsza rolka którą wsadziłem do aparatu nie wiedząc jeszcze czy jest całkiem sprawny. Mam jeszcze drugą Kodak Color Plus 200 - zaraz postaram się zeskanować coś na próbę to wrzucę. Teraz strzelam na Superii 400, mam nadzieję, że będzie w miarę ok (jeszcze nie wywołałem ani jednej).
Aha - echo wzięło się z mojego przyzwyczajenia do nie wrzucania do internetu danych wrażliwych. Wiem, że akurat w przypadku tablic raczej niczym poważnym to nie grozi, mimo to staram się nie zostawiać takich rzeczy. Ot moja paranoja ;) Sam efekt wizualny to narzędzie do usuwania plamek w lightroomie.

Enzo napisał/a:
moonraker, wszystko zależy od tego jaką jakość chcesz uzyskać. Do wglądówek które np. nadadzą się do umieszczenia w internecie płaski Epson będzie w sam raz. Jeśli jednak chcesz dobrej jakości to polecam skaner dedykowany lub przy małej ilości materiału skorzystanie z zaufanego fotolabu.


Jakość chciałbym uzyskać w miarę możliwości jak najlepszą, z zaznaczeniem że jest to tylko hobby, także staram się ograniczać koszty do rozsądnych. Niestety nie zawsze mi to wychodzi :mrgreen:

Co powiecie na Minolta Dimage Scan Elite F-2900? Może uda mi się ją kupić tylko ciekaw jestem jak sprzęt sprzed 16 lat potrafi zreprodukować obraz cyfrowo. Z recencji wynika, że nieźle. Tylko problem z recenzjami jest taki, że pisane były wtedy kiedy ów sprzęt wychodził czyli ok. 2000 roku.
Pomijam trudności wynikłe z archaicznego interfejsu SCSI. Bardziej ciekaw jestem porównania z nowym płaskim skanerem (vide epson v370 itp) lub innym dedykowanym w cenach nie przekraczających znacznie pułapu 500zł.

Pozdrawiam
K.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
moonraker napisał/a:
Czy może chodzi o MP

Dokładnie - przeklawiaturzenie ;-)
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
moonraker napisał/a:
Także słyszałem nienajlepsze opinie o C200.
Enzo napisał/a:
przy małej ilości materiału skorzystanie z zaufanego fotolabu.


Zapraszam do obejrzenia:

"najgorszy" kolorowy film w sprzedaży i skan z zaufanego fotolabu:

http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=50274
 

moonraker  Dołączył: 21.01.2016
Cytuj
Całkiem nieźle to wygląda. Można gdzieś zobaczyć w trochę wyższej rozdzielczości?
 

szybkiparowoz  Dołączył: 20.02.2011
Cytuj
Używałem kilka lat Epsona 4490, teraz mam dedykowanego Nikona - równie starego jak ta Twoja Minolta. Przy dobrze naświetlonych i wywołanych negatywach Epson wg mnie dawał radę. Dedykowany daje większe możliwości manewru gdy z kliszą poszło coś nie tak, ale cudów też nie ma - nie raz już miałem sytuację, że pomimo gimnastyki mój skan był słaby, a lab potrafił bezpośrednio z kliszy zrobić więcej niż poprawną odbitkę.

Nie porównywałem obu urządzeń bezpośrednio, 1:1, ale ogólne wrażenie w temacie ostrości mam takie, że dedykowany daje ostrzejsze, bardziej szczegółowe pliki. Raz jeszcze napiszę, że dla mnie na potrzeby wrzutek do internetu Epson był w tym temacie wystarczająco dobry.

Co jeszcze? Byłem zaskoczony, że skanowanie dedykowanym jest szybsze - mimo tego, że na raz bierze tylko 6-klatkowy pasek - niż Epsonem. Epson za to jest bardziej uniwersalny, pracuje przecież także jako zwykły, dobrej klasy skaner do dokumentów, rysunków itd.

 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
3089x2048 wystarczy?

przykładowe: http://s17.postimg.org/4y914q9jj/67060002.jpg
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Fenol napisał/a:
Zapraszam do obejrzenia

Jak mawiała moja babka - dejcie spokój!
moonraker napisał/a:
Minolta Dimage Scan Elite F-2900

Fajna rzecz. Sam takiego poszukiwałem ale odpuściłem. Raz - rynek skanerów dedykowanych zwariował i trudno coś sensownego w dobrych pieniądzach kupić. Dwa -
moonraker napisał/a:
sprzęt sprzed 16 lat
więc nie wiadomo czy jeszcze działa czy już dogorywa. Mój kuzyn zakupił właśnie Nikona L4000 zamiast nowszego L8000 bo jak zeskanował film na tym ostatnim to się okazało, że AF kiedyś w nim działał ale mu przeszło.
Za 500 zł zeskanujesz w labie ponad 20 filmów. Ile filmów zrobisz rocznie?

 

szybkiparowoz  Dołączył: 20.02.2011
Cytuj
Ja tam uważam, że ten Fuji - z całym szacunkiem dla marki, jak widać po mojej stopce - jest okropny. Superia 400 da zauważalnie lepsze rezultaty. Paradoksalnie im mniej filmów będziesz robić, tym mniejszy sens oszczędzania na nich.
 

moonraker  Dołączył: 21.01.2016
Cytuj
Fenol napisał/a:
3089x2048 wystarczy?

przykładowe: http://s17.postimg.org/4y914q9jj/67060002.jpg


Dzięki. To co widać na jednolitym tle w cieniach to ziarno kliszy czy kompresja JPEG? Mam wrażenie, że kompresja, ale nie jestem pewien.

Enzo napisał/a:

nie wiadomo czy jeszcze działa czy już dogorywa. Mój kuzyn zakupił właśnie Nikona L4000 zamiast nowszego L8000 bo jak zeskanował film na tym ostatnim to się okazało, że AF kiedyś w nim działał ale mu przeszło.

Ta minolta z tego co wyczytałem jest stałoogniskowa. Ponoć w 100% sprawna.
Cytat
Za 500 zł zeskanujesz w labie ponad 20 filmów. Ile filmów zrobisz rocznie?

500zł było trochę na zaś. Za tą minoltę może uda mi się dać pare złotych mniej.
Ile zrobię rocznie - ciężko powiedzieć. Pewnie nie więcej niż 20. Z tym, że mnie równie co robienie zdjęć interesuje także cała reszta czyli skanowanie, obróbka, ale też np własnoręczne wołanie którego chciałbym w pewnym momencie nauczyć.

Tu są jeszcze dwa skany, tym razem z kodaka color plus 200 (zeskalowane do 1080p)
http://i.imgur.com/110ddFj.jpg
http://i.imgur.com/VXkmSlr.jpg
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
moonraker napisał/a:
Z tym, że mnie równie co robienie zdjęć interesuje także cała reszta czyli skanowanie, obróbka, ale też np własnoręczne wołanie którego chciałbym w pewnym momencie nauczyć.

W takim razie zakup skanera jak najbardziej wskazany.
Moje sceptyczne podejście do tematu wynika z krótkiego doświadczenia. Sam lubię robić zdjęcia na kliszy jednak o ile w przypadku czerni i bieli ma to sens to w przypadku koloru już niekoniecznie. Może się okazać, że pomimo sporego nakładu pracy nie osiągniesz zadowalających rezultatów - np. powtarzalność skanowanych kolorów na tańszych negatywach typu Superia bywa bardzo mała. Stąd stosunek zabawy do kosztów może okazać się niekorzystny.
 
Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
moonraker, skanuję płaskim Epsonem V500 Photo i jestem całkiem zadowolony. Na razie na forum jest dostępne moje zdjęcie w JA 2.0. Mam też coś kolorowego do zeskanowania, może po weekendzie pokażę.
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
Enzo napisał/a:
lubię robić zdjęcia na kliszy jednak o ile w przypadku czerni i bieli ma to sens to w przypadku koloru już niekoniecznie.
:-B Owszem, dobra portretowa Portra da piękny obrazek, ale wymaga umiejętnego skanowania. Kolor ma głęboki sens w przypadku slajdów. Oczywiście w celu użycia z rzutnikiem, bo najlepszy skaner w przypadku Velvi 50 to proteza.
Fenol napisał/a:
skan z zaufanego fotolabu

Większość labowych skanów które mnie kiedyś zachwycały skanowałem ponownie. Nawet z dedykowanej, starej Minolty kupionej za 300-400 zł wyciągałem lepsze efekty.
Zabawa w analoga z nastawieniem na obróbkę w labie jest moim zdaniem bez sensu.

szybkiparowoz napisał/a:
Superia 400 da zauważalnie lepsze rezultaty.
Szczególnie w fotografii pejzażowej, przyrodniczej. Do portretu tak sobie.
 

cube007  Dołączył: 12.03.2009
Cytuj
moonraker - nie chce mi sie przeszukiwac forum, ale ktos tu "skanowal" sposobem takim jak Ty, z efektem duzo lepszym.
Przeczytaj http://aleknowak.net/wp/colour-negative-scanning/ - ten sposob obrobki da Ci z pewnoscia lepszy efekt kolorystyczny.

Przeterminowany 8 lat Kodak Gold 200, załadowany do Smeny


Fuji C100


Skanowane na Minolcie Scan Elite II sposobem ktory podlinkowalem wyzej.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach