M.K  Dołączył: 26.08.2007
Jak sobie radzić z zapchaną głowicą w drukarce Cytuj
Dzisiaj postanowiłem podzielić się z Wami moimi wieloletnimi doświadczeniami w czyszczeniu głowic Epsona. Z różnym skutkiem w początkowym okresie, aż do całkiem niezłych efektów.
Co na początek chciałbym powiedzieć, że głowice Epsona są wyśmienitymi produktami, dają najlepszą jakość w stosunku do ceny jaką trzeba za nie zapłacić. można by tu przytoczyć takie trochę niezrozumiałe sytuacje, gdzie np. drukarka Epsona klasy r3000 czy S.C.-p600 kosztuje około 2600-2800, a w środku niej spoczywa głowica dx7 warta przy zakupie z alli 2400zł.
Pomijając oczywiste absurdy, które czasami powodują, że całkiem dobrą drukarkę trzeba wyrzucić do kosza chciałbym podzielić się kilkoma sposobami. Zacznę może od tego czego nie należy robić w Epsonie.

Po pierwsze nie czyścimy głowicy raz za razem - max 2 razy pod rząd, na własne ryzyko 3 razy pod rząd w krótkim odstępie czasu. Warto zaznaczyć, że głowicę Epsona można czyścić nawet i 100 razy, jeden za drugim, lecz w sporych odstępach czasowych.
Po drugie Epson więcej zniesie jak się go używa, niż jak stoi, czyli drukuj, nawet czasami czoś niekoniecznie wartego wydrukowania.
Po trzecie - znana z wielu wideoprezentacji metoda przepłukiwania głowicy płynem za pomocą strzykawki i gumowego wężyka nałożonego na krociec danego koloru bardzo często przyczynia się do trwałego uszkodzenia głowicy.
Po czwarte nie drukujemy, gdy brakuje tuszu. Głowice Epsona są bardzo wrażliwe na brak tego medium. Krótkie używanie może przyczynić się do uszkodzenia głowicy. Dbaj zatem o odpowiedni poziom tuszu.

Jedną z najlepszych metod utrzymania głowicy Epsona w dobrej kondycji jest drukowanie. Ja osiągnąłem max zadruk bliski 20tys fotografii a4 na Epsonie 1500, głowica w tym esponie jest tym samym wyrobem co w 1400 czy p50, L800 L1800. Znajomy serwisant osiągnął 80tys wydruków a4 na p50!!!

Jak tego dokonać? Stosuj się do powyższych zasad. I do poniższych też.

Czasami jednak bywa, że głowica robi psikusa, a najczęściej robi psikusa w parze z innymi drukarkami - strajk na całego jednym słowem, a jeszcze żeby było śmieszniej psikusy wychodzą im najfajniej jak trzeba używać intensywnie drukarek. Jak sobie poradzić w takiej chwili? Żadne przekleństwa tutaj nie pomogą. Na początek można spróbować czyszczenia z poziomu sterownika. Często pomaga, zwłaszcza na oryginalnych tuszach. Jeśli jednokrotne czyszczenie nie pomogło, można zrobić drugie. Jeśli ta metoda zawiodła zostawiamy tę metodę w spokoju.
Jeśli używasz pojemników napełnialnych to jedną z bezpieczniejszych metod jest odciągniecie tuszu za pomocą strzykawki igły z pojemnika i wlanie do niego odpowiedniego płynu czyszczącego. A więc napełniamy pojemnik płynem czyszczącym, wkładamy go do drukarki i startujemy. Można puścić wydruk fotografii na a4. Potem test dysz. Dobrze jeśli pozostanie niewielka ilość tuszu w pojemniku, zabarwi ona nam płyn czyszczący i będzie widać jak postępuje czyszczenie. Jeśli płyn jest opisany jako mało lub średnio agresywny można tak zostawić drukarkę na wiele godzi, żeby tusz w głowicy uległ odmoczeniu i rozpuszczeniu. Po kilku godzinach lub nawet na drugi dzień podchodzimy do drukarki - robimy test dysz. Często ta metoda pomaga. Jeśli jest ok - odsysamy płyn inną strzykawką i wlewamy właściwy - robimy dwa, trzy wydruki i powinno być już dobrze.
Jeśli stosujemy system ciss, a stosujemy częściej to - wyjmujemy wężyk z pojemnika, którego kolor sprawia nam problemy. Zgniamy go i oklejamy taśmą, żeby tusz nie cofnął się do pojemnika z tuszem. Jak się cofnie można zassać wywołując podciśnienie własnymi płucami lub kolegi, który za niewielką opłatą zgodzi się zaryzykować.. Kto odsysał paliwo z baku wie o co chodzi.
Wracając do metody z ciss, nie ma już wężyka, pojemnik nie jest zasilany tuszem z zewnątrz, otwieramy gumeczkę i traktujemy pojemnik jako napełnialny i stosujemy metodę z pojemnikami napełnialnymi. Po upływie wyznaczonego czasu znów odsysamy płyn, uzupełniamy tusz w pojemniku i podłączamy wężyk.

Co jeśli metoda nie pomoże. Jeśli nie pomaga, to oznacza, że zasechł tusz na zewnętrznej powierzchni głowicy. Ale jak ją przemyć i zrobić to dokładnie, skoro Epson nie przewidział wyjmowania głowicy przez właściciela drukarki? Metoda jest bardzo prosta i można zacząć czyszczenie od niej. nie wiemy gdzie leży problem, a ponieważ ta metoda nie wymaga posiadania napełnialnych pojemników czy systemu ciss, dla wielu będzie metodą jedyną.
Na wielu wideoporadnikach widać, jak niektórzy leją płyn czyszczący w miejsce postoju głowicy. To metoda dobra, ale czasami niezbyt dokładna, nie wiemy czy płyn się wylał, spłynął w dół, czy co jeszcze tam mogło się stać. Natomiast jest to dobra metoda okresowego czyszczenia postoju głowicy. Jeśli tam zbierze się gruba warstwa tuszu - po wyschnięciu - klejącego tuszu, to problemy z zapychaniem głowicy murowane. Tak więc może napiszę jak wyczyścić to miejsce. Otóż włączamy drukarkę. Dajemy jej komendę, że chcemy wymienić pojemnik z tuszem. Głowica się unosi, przejeżdża we właściwe miejsce. I wtedy, jeśli nieco brakuje miejsca możemy głowicę popchnąć w lewo. Ukaże nam się miejsce spoczynku głowicy, charakterystyczna kratowniczka. Za pomocą strzykawki uzbrojonej w igłę zalewamy to miejsce po brzegi, albo nawet bardziej. Napięcie powierzchniowe płynu często pozwala nalać czubato :)
Dajemy drukarce komendę, że wymieniliśmy pojemnik. i wyłączamy drukarkę. Drukarka siada głowicą w miejsce zalane.
Po jakimś czasie - np. 30 minutach, włączamy drukarkę. Często po tej czynności wiele dysz w wielu kolorach nie pracuje, ma to związek z wywołanym w sposób nienaturalny dla drukarki zassaniem tuszu poprzez ciecz znajdującą się poniżej. Jednokrotne czyszczenie powoduje, że wszystko wraca do normy, włącznie z zapchanymi dyszami.

Zdarza się jednak, że pomimo naszych starań głowica wciąż jest zapchana. Wtedy pozostaje metoda na gąbkę. Potrzebujemy pasek gąbki o szerokości 2,5-3 cm i długości 5-6, oraz grubuości 0,5-1cm, oraz czysty kawałek bawełnianej koszulki pranej wielokrotnie i zniszczonej. Najlepiej takiej, z której usunięcia będzie zadowolona żona. Nie przypadkowo o tym wspominam, bowiem często lubimy przyzwyczajać się do różnych rzeczy, a najbardziej do koszulek bawełnianych. Jeśli posiadasz jakąś, która mogłaby dzielnie posłużyć w ratowaniu drukarki małym kosztem - nie wahaj się użyć. Drukarka i żona powinny być wdzięczne!
Co do gąbki - bardzo dobre są stosowane jako przekładki w klatkach zagranicznych winogron, konkretnie włoskich. W tej chwili bieda, bo przyjeżdżają z Afryki i płd Ameryki.
Jeśli jesteśmy posiadaczami tych dwóch rzeczy to bardzo dużo. Potrzebny jest jeszcze płyn czyszczący, na biedę woda destylowana.
A więc do roboty. Z koszulki wycinamy pasek materiału o szerokości7 cm i długości 12-15cm. Naszą gąbkę owijamy na jednej końcówce. Pozostanie nam płaski pasek, który będzie służył do przytrzymywania, ak głowica powoli będzie najeżdżać na owiniętą zmoczonym materiałem gąbkę. żeby móc tego dokonać, dajemy komendę do zmiany tuszu w naszej drukarce i gdy głowica stanie we właściwym miejscu - drukarkę pozbawiamy prądu poprzez odłączenie od zasilania. Można użyć nożyczek, ale grozi to powikłaniami, a nawet w niektórych przypadkach śmiercią użytkownika. Po wyłączeniu układamy gąbeczkę owinięta na pasie nad który porusza się głowica drukarki i bardzo powoli przesuwamy, na początku idzie łatwo, ponieważ materiał wcale nie dotyka głowicy, ale jak głowica najedzie do miejsca gdzie jest gąbeczka poczujemy opór. Przytrzymujemy więc jedną dłonią pasek materiały, a drugą dłonią delikatnie najeżdżamy na gąbkę. Zostawiamy tak głowicę na naszej wilgotnej gąbeczce dociskowej na kilka dobrych chwil, nawet na cały dzień. Po upływie czasu najpierw wyjmujemy spod głowicy delikatnie gąbeczkę i materiał, najlepiej bardzo delikatnie przesuwając głowicę we właściwe miejsce. Potem podłączamy prąd poprzez włożenie wtyczki do kontaktu lub poprzez sztukowanie - jeśli udało ci się przeżyć przecięcie. Włączamy drukarkę. W tej metodzie nie powinniśmy mieć problemu z odessanym tuszem z głowicy. Jest to prosta i skuteczna metoda na oczyszczenie głowicy od spodu bez jej demontażu.

Jeśli to nie pomogło - może się okazać, że trzeba będzie wysłać drukarkę do serwisu posiadającego pompę czyszczącą głowicę.

Dlaczego nie stosujemy metody ze strzykawką i wciskaniem płynu poprzez łączenie i nadciśnieniowe wypchnięcie płynu poprzez dysze? Głowica Epsona jest bardzo wrażliwa na napięcia powierzchniowe pochodzące od wysokich ciśnień. Taki sposób może bardzo łatwo doprowadzić do wewnętrznego rozszczelnienia(perforowana blaszka jest przyklejana do części z elektroniką) i przepuszczania tuszu z jednego do drugiego. Jeśli zatem widzisz np. kolor czarny w żółtym na wydruku testowym, a głowica od spodu jest już wyczyszczona - niestety głowica jest uszkodzona.

Jeśli nie drukuje cały kolor - powody mogą być różne
Wszystkie zapchane dysze - bardzo rzadko.
Uszkodzona elektronika koloru - rzadko
Zapchany dopływ tuszu w głowicy - rzadko
Zapchany dopływ tuszu z ciss poprzez zgięcie wężyków - częściej
Uszkodzony pojemnik w miejscu łączenie z głowicą, który łapie powietrze - często
Uszkodzony pojemnik poprzez przebicie lub naderwanie membran - często

Pamiętaj, że zawsze trzeba wszystko wykonywać z głową i delikatnie. Podane sugestie zostały nabyte w drodze własnych doświadczeń i wielu lat drukowania na drukarkach Epsona.

Uszkodzenie pojemnika można zafundować sobie samemu!!! Należy używać tępych igieł, lub samemu je ściąć. Taka igiełka tylko dotknie bocznej membrany i możesz szukać nowego pojemnika.



Są trzy miejsca w których może dochodzić do zatykania z zewnątrz dysz.
Pierwsze to miejsce postoju głowicy. Czyść je regularnie co 3 miesiące kilkoma ml płynu czyszczącego.
Drugie to gumowa warga podnoszona po tym jak głowica otrzymuje rozkaz programowego oczyszczenia. Jest ona posadowiona 1,5 cm od kratownicy z lewej strony. Jeśli drukarka jest wyłączona, a głowicą można swobodnie przesuwać to wargę gumową do zbierania resztek po czyszczeniu możemy sami podnieść używając długiego i cienkiego śrubokręta. Oczywiście ostrożnie i nie na siłę. Należy ją czyścić regularnie jak kratownicę. Jeśli ta gumowa warga ściągnie maź powstałą od starego klejącego tuszu, pięknie potrafi zaklejać kolejne dysze w głowicy po programowym czyszczeniu.
Trzecie dotyczy tych co zabijają drukarki ilością zadań i pracy jaki na nie wkładają czyli mnie. Po lewej stronie prowadnicy jest miejsce zrzutu tymczasowego, mniejszego, krótkotrwałego. Znajduje się ono tam gdzie głowica w pozycji wychylenia na lewo zatrzymuje się na chwilę i słychać ultradźwięki, które wydaje głowica piezzo. Wielkości kratownicy skrawek miejsca, na którym jest materiał,odprowadzający tusz do pampersa. Po co? Nie wiem, chyba po to, żeby przy mocnym korzystaniu ów skrawek się ładnie wybrzuszył i maział po głowicy starym tuszem klejącym. Usunąć materiał! Tusz będzie spływał grawitacyjnie kanalikami.

 

kojut  Dołączył: 13.04.2011
Cytuj
Bardzo przydatny tutek. Dziękuję bardzo. Dodam tylko, że płyn do czyszczenia możemy zrobić sami, dużo tańszy kosztem: mieszając płyn do mycia szyb na bazie amoniaku (nie alkoholu) z alkoholem izopropylowym w stosunku 4+1.
Do te pory czysciłem właśnie strzykawką, ale mam stary system ciss, więc go wykorzystam.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
kojut, nie ma sprawy. Cieszę się, że mogłem cos od siebie dać. Krótko mówiąc kilka tysięcy godzin przy tych urządzeniach, ale wiedza nie powinna umierać, wiedzą należy się dzielić.

Zapomniałem dodać pewną ważną rzecz, więc dopisuję i tutaj i w tekście oryginalnym:

Uszkodzenie pojemnika można zafundować sobie samemu!!! Należy używać tępych igieł, lub samemu je ściąć. Taka igiełka tylko dotknie bocznej membrany i możesz szukać nowego pojemnika.

[ Dodano: 2016-03-19, 12:19 ]
kojut, przepis na własny płyn ok, dzięki również.
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Chyba admini powinni to przypiąć. W większości serwisów powiedzą wam, że Epsony- w razie awarii drukowania- są nienaprawialne. Pzdr.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Ja z serwisu oryginalnego nigdy nie korzystam, bo w pierwszym dniu po zakupie drukarka jest juz rozlozona i przystosowana do ciezkich prac. Zgodny jestem z serwisem, ze uszkodzonej glowicy nie naprawisz. Ale na szczescie zatkana/nie drukujaca to nie zawsze uszkodzona. Czesto sa to problemy zwiazane nie z glowica, a z zasilaniem jej w tusz. Latwo sie to weryfikuje majac komplet sprawnych i pelnych swiezych wkladow. Wyjmujesz co masz w karetce i wkladasz nowy komplet. 3 na 4 przypadki to problem z zasilaniem, pod warunkiem, ze drukujesz regularnie. Wtedy okazuje sie ze kanal, ktory sprawial problemy jest sprawny w 100 procentach. A jak tego nie wiesz i przy zaniku zasilania, czy czesciowym zaniku zasilania powtarzasz czynnosc czyszczenia programowego to wybitnie przykladasz reke do smierci glowicy.
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
No kolego, się postarałeś :-) szkoda, że nie miałem tego tekstu przed paru laty, kiedy zmuszony byłem wywalić Canona Photo drukującego fotki lepiej niż lab.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Z canonami tez mialem swego czasu kontakt. To bardzo dobre drukarki, nawet standardowe cmyk potrafia ladnie drukowac. Ich slaba strona jest mniejsza wytrzymalosc glowicy i ogolnie wieksza wrazliwosc na zle traktowanie. O ile epson potrafi wydrukowac kilka stron a4 w jakosci foto bez podawania tuszu na jeden z kolorow i sa duze szanse, ze glowica jeszcze zyje o tyle w epsonie taka historia nie przejdzie. Na plus w canonie sa wymienne glowice o cenie powiedzmy adekwatnej do Ceny drukarki, ale tylko w duzych modelach. W modelach a4 cena glowicy jest prawie rowna cenie nowej drukarki. W canonie nalezy tez bardzo uwazac na wilgoc na panelu elektroniki glowicy. Nawet minimalna ilosc wilgoci spali uklad scalony. Przeszczep ukladu scalonego - probowalem raz, ale pacjent sie nie wybudzil. Z canonow zrezygnowalem ze wzgledu na ich delikatnosc, ale drukuja nie gorzej niz epsony, sa ciche i niezwykle szybkie. Poza tym czesto maja przydatne funkcje typu wbudowany duplex.

[ Dodano: 2016-03-25, 10:58 ]
Wpadłem na jeszcze jeden patent, który pozwoli zamoczyć w płynie głowicę Epsona bez demontażu. Mini kuwetka - wykonana z tektury gr do 0,5mm z jednym otwartym, węższym bokiem - o wysokości brzegów - myślę, że 7mm wystarczy, a jako wypełnienie uszczelniające folia aluminiowa kuchenna :)
Sposób zamoczenia jest prosty - dajesz komendę drukarce żeby głowica przesunęła się w miejsce wymiany tuszu, przy większych drukarka, mających duże pojemniki nie montowane nad głowicą zadajesz komendę drukuj - w jednym i drugim przypadku wyłączasz prąd. Głowicą da się swobodnie poruszać w prawo i lewo. Dopasowaną do szerokości głowicy kuwetkę (szerokość głowicy jest szerokości paska z pianki absorbującego nadmiar tuszu wypluty poza krawędzie kartki) z jedną otwartą burtą wsuwasz pod głowicę, tam gdzie nie ma burty z foli aluminiowej robisz tymczasową, podnosisz to na dwóch gąbkach z prawej i lewej o gr 5mm i tak podniesione zalewasz płynem. Głowica bez demontażu siedzi w płynie na 100%
Po upływie czasu za pomocą jakiejś suchej szmatki odsączasz pojemnik, i gdy jest już suchy demontujesz kuwetkę spod głowicy.
Jak zrobię dla siebie taką wrzucę fotkę jak to wygląda.

[ Dodano: 2016-03-25, 12:04 ]
Kuwetka z tektury gr 0,3mm
Ścianka boczna klejona na klej typu wikol do papieru. Wysokość ścianki bocznej około 5mm. Długość 20 cm, szerokość 3,5cm.
Fot 1 Kuweta posklejana

Fot 2 Kuweta owinięta folią alu bez klejenia - jeden bok najazdowy karetki z głowicą pozostaje płaski do momentu umieszczenia karetki nad kuwetką - potem podnosimy folię aluminiową tworząc zamknięty basen.
Cytat

Fot 3. Kuweta pod głowicą w drukarce Epson 1500, takie wymiary będą pasowały również do Epsona 1400 i Epsona L1800.


[ Dodano: 2016-03-25, 12:06 ]
gąbki podnoszące kuwetę są zbędne!!!

[ Dodano: 2016-03-25, 12:09 ]
Dla modelu p50, r285, L800 prawdopodobnie trzeba będzie zrobić kuwetę o dł 15cm. Inne wymiary pozostaną takie same.
Sprawdzę jeszcze na r3000 i 3880 pro jak się spisuje kuwetka. Podam czy wymiary są ok i czy tamte karetki z głowicą pozwalają coś wepchnąć pod spód - są mocno obudowane. Powodzenia w odmaczaniu starych zaschniętych głowic. :-B

[ Dodano: 2016-03-25, 12:16 ]
W r3000 i 3880pro niestety głowica z karetką nie są podnoszone tak jak w przypadku modeli barwnikowych w których pojemniki z tuszami są instalowane nad głowicą - i ten stan powoduje, że nie da się wepchnąć pod głowice w r3000 i 3880pro kuwetki. Pozostaje metoda na gabkę ;)

[ Dodano: 2016-03-25, 12:31 ]
Czyli tak sobie myślę, że kuwetkę dla modeli wyższych należy zbudować częściowo z kartonu cieńszego - powiedzmy, że nawet z papieru fotograficznego. Da się zrobić, tylko trochę inne metody łączenia, a nawet z jednego kawałka papieru 260g/m2 można wysupłać ładną kuwetkę.

Nie mogę edytować powyższych wpisów, ale teraz jak spojrzałem na tą kuwetkę co zrobiłem dla Epsonów barwnikowych(1500, 1400, p50, r285, L1800 i L800) to uświadomiłem sobie, że ona jest zrobiona z tektury grubości 1mm.

[ Dodano: 2016-03-25, 13:10 ]
Kuwetka dla modeli r3000 i 3880 pro. Wykonana z papieru foto matowego 200g/m2. Powiedzmy, że gładsza kartka od bloku technicznego.



Sprawdzone - wchodzi elegancko. Wymiary 20cm na 3,5, wysokość ścianek bocznych około 5mm. Wypełnienie uszczelniające wykonać z folii aluminiowej. Jednorazowa.

[ Dodano: 2016-03-25, 13:28 ]
Pod głowicą i karetką w Epsonie 3880



I zamoczona głowica Epsona 3880 bez wyjmowania z drukarki.

 

filorp  Dołączył: 03.11.2008
Cytuj
Pomysł z zamoczeniem w kuwecie jest extra - zgodzę sie toba zwlaszcza w kwestii wstrzykiwania płynu do czyszczenia do kanałów poboru tuszu - niektórzy idioci sprzedający płyny do czyszczenia rekomendują tą metodę.... Strach!!! Ja jednak stosuję od lat metodę wlewania płynu domowej roboty (bez amoniaku!!! to następny debilizm) do kuwety spoczynku drukarki z ewentualnym czyszczeniem elementów wbudowanego mechanizmu czyszczenia głowicy: gumkę i obwód kuwety. Mam dosyć wyciągania głowic, zwłaszcza że po kilku wyciągnięciach głowicy styki taśm komunikacyjnych się przecierają i łamią.

[ Dodano: 2016-06-08, 14:47 ]
Mam pytanie za stówę.. czym resetujecie 1500w. Wiem o wicreset, ale to kosztuje 10$
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Cześć filorp. Póki co nic nie wiem o innych reseterach do 1500w.

Mogę jeszcze dorzucić garść wiedzy na temat pigmentowych maszyn. Np. można ładnie bez kuwety za pomocą strzykawki i lekko wygiętej igły ostrożnie pod ciśnieniem umyć głowicę z zewnątrz - nie poprzez kanały. W Epsonie r3000 i 3880 pro po wciśnięciu tacy do załadunku tektur jest niezwykle dużo miejsca i widać ładnie głowicę od przodu. Długa igła i można zrobić mini karchra głowiczce. Oczywiście zalecam jak zawsze ostrożność i zdrowy rozsądek przy pracy. Generalnie pigmentówki zapychają się przeciętnie 10 razy szybciej. Stosując niezbyt markowe tusze. Utrzymanie w nich czystych wycieraczek gumowych to podstawa długowieczności mająca jeszcze większe znaczenie niż przy barwnikowych.
 

filorp  Dołączył: 03.11.2008
Cytuj
Dzieki za szybka odpowiedz M.K, max co uzywam to r2400 i 2880 i generalnie nie lubie pigmentowych ze wzgledu na gloss differential i metameryzm oraz koniecznosc ciaglego grzebania i czyszczenia - w tej chwili jedna r2400 mi zostala od roku spakowana i zalana plynem, druga z rozpieprzona glowica (jak znajde glowice to sprzedam) Zgodze sie z czyszczeniem wycieraczek: nawet nie probuje automatycznego czyszczenia bez wymycia tych gumek i usuniecia fafli... Od lat uzywam tylko tuszy ink techa wiec roboty za duzo nie mam z czyszczeniem, do pigmentu uzywam ink techa i ocp (tego ostatniego z sentymentu i efektu nieprzesyconych cieni. Czekam na przetestowanie cone color cl, jak wyjdzie znaczaco lepiej pod uv to moze sie przesiade z tuszy l800.. i ink techa

M.K, czym profilujesz? moze sie podzielimy profilami?
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Colormunki x-rite - szybki i jak na moje potrzeby i moich klientów wystarczająco dobry. Nawet za dobry. On potrafi sprofilować barwnikowe 6 kolorowe tak dokładnie, że otrzymujesz cz-b bez rażących dominat. Też nie lubię pigmentowych, choć na droższych mediach potrafią pokazać pazur. Mam tu na myśli papiery na podłożu pe, zwłaszcza brylantowe.

no i wydruk na matowym w cz-b jest obłędny. Tego nie zrobisz na barwnikowej. I koloru też na matowym medium tak nie postawisz.
Natomiast na błyszczących - to już papiery za średniej półki trzeba mieć.
 

filorp  Dołączył: 03.11.2008
Cytuj
Colormunki x-rite był niezły, sprzedałem niestety zanim sie dowiedziałem o istnieniu argylla. Teraz z datacolorem walcze od ponad dwóch lat, po ostatnich updatach to nawet zrezygnowałem z zakupu eye1 pro. Z tym b&w na dobrym cotton matte to masz racje... ale to głównie za sprawą mniejszego gamutu niz z barwnikowych tuszy - mniej nasycenia = mniej kłopotu w cieniach
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Co to jest ten argylla?
 

kojut  Dołączył: 13.04.2011
Cytuj
filorp, dlaczego należy unikać amoniaku do czyszczenia głowicy? I jaki inny roztwór proponujesz?
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Argyll apka pod androida i inne systemy - nie wiedziałem nic o tym.
 

filorp  Dołączył: 03.11.2008
Cytuj
kojut napisał/a:
filorp, dlaczego należy unikać amoniaku do czyszczenia głowicy? I jaki inny roztwór proponujesz?
po pierwsze primo: w głowicy znajdują się elementy z różnych stopów szczególnie płytka z dyszami jest zwykle wykonana ze stopu aluminiowego, elementy czyszczenia głowicy są gumowe albo z tworzywa gumopodobnego, amoniak w dużym stężeniu jest piekielnie korozyjny, rozkłada również gumę - jeśli już to używać w dużym rozcieńczeniu a najlepiej unikać, nigdy nie zostawiac na dłuższy czas w głowicy. Po drugie primo: bardzo elegancko wchodzi w reakcję chemiczną z propylenem glicolu (najważniejszym składnikiem płynu do czyszczenia głowic) powodując powstawanie galaretowatych glutów które jest bardzo trudno usunąć z kanalików - skoro już o glikolu mowa to jest to substancja która zmienia właściwości fizyczne wody takie jak lepkość, zmniejsza drastycznie natężenie powierzchniowe również innych płynów. Moj najlepszy płyn do czyszczenia głowic to: 50% wody destylowanej lub zdejonizowanej, 30-35% izopropanolu, 15-20% propylenu glikolu. Można dodać jakiegoś detergentu.... Amway ma doskonały płyn: ten niebieski koncentrat. Ja używałem w bardzo małych ilościach detergentu firmy Johsnon Professional J4 (niebieski koncentrat) Do przemywania i płukania głowic stosować dużo więcej izopropanolu a najlepiej nierozcieńczony izopropanol. Glikol również drastycznie zmniejsza parowanie płynów stąd jeśli zdecydujecie się na rozwiązanie rynienkowe od M.K. to proponuję roztwór z conajmniej 15% glicolu. Nie przesadzać z glicolem powyżej 25% poniewać w dużym stężeniu jest to bardzo gęsta maź o stosunkowo kiepskich właściwościach penetracyjnych, dopiero w połączeniu z innymi płynami nadaje im niesamowite właściwości penetracyjne. Do konserwacji drukarki tzn jeśli chcecie ją zostawić nieużywaną na dłużej stosować płyn z glicolem i wodą oraz małą ilością izopropanolu.

Gdybym jeszcze raz miał używać Color munki photo to tylko z cms argylem, wyobraź sobie zrobić profil na bazie 3000 punktów kontrolnych.... Ciekawi mnie tylko czy ma on opcję właczani lub wyłączania wpływu UV tak jak to robi I1 profiler.

[ Dodano: 2016-06-21, 16:57 ]
Podziel się M.K jakich tuszy/zamienników używasz? Zwłaszcza barwnikowych bo do pigmentu jest stosunkowo prosty wybór...

[ Dodano: 2016-06-21, 17:26 ]
Dodam tylko, że wg mnie stosowanie takich tanich profilerów jak munki albo datacolor studio jest sensowne tylko jesli uzywa sie oryginalnych tuszy. W każdym innym przypadku są zwyczjanie do bani - w głębokich cieniach (tak w okolicy 60,60,60) zawsze dadzą jakiś dziwny kolorek, color munki z mojego doświadzczenia jest mniej dokładny. I nie obraź się M.K ale nie wierzę Ci, że stsując color munki otrzymujesz czarno białe wydruki bez dominanty - chyba, że na 9-cio kolorowcu z zaznaczeniem wydruku B&W Wtedy drukarka w ogóle nie używa kolorowych tuszy.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
filorp, zgodzę się z Tobą, że lepiej nie oczekiwać obrazu zupełnie bez dominat stosując tanie tusze, lecz tak jak pisałem wcześniej munki photo potrafi tak oprofilować papier, że daje wydruki bez RAŻĄCYCH DOMINAT. Trudno jest patrząc na taką fotografię jednoznacznie określić jaką ma dominatę i prościej powiedzieć, że jest po prostu neutralna niż silić się na słowotwórstwo. Owszem dla absolutnego pedanta obraz nie będzie mono, ale dla przeciętnego kowalskiego będzie aż za dobry. Cały myk polega na....no właśnie tutaj już wchodzimy na dalszy stopień wtajemniczenia...chyba nie jestem jeszcze gotowy na dzielenie się tą wiedzą. Zrobię dzisiaj wydruki mono na r3000 i na r1500 i sfotografuję. Wrzucę tutaj.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Niestety od kilku lat nie są już produkowane zestawy atramentów do druku bw dla, między innymi, 1500w. Co ciekawe podobno w Europie około 80% tych tuszy było sprzedawanych w Polsce.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj




[ Dodano: 2016-06-22, 08:14 ]
plwk, dokładnie - nie ma już mono dla barwnikowych.

[ Dodano: 2016-06-22, 08:18 ]
Już objaśniam. Pierwsza fotka to plik. Sprowadzony lepiej lub gorzej do b/w.
Kolejna fotka prezentuje wydruki z r3880 i r1500. Obie są z dominatami wg checkera. No włąśnie. Co z tego, że tusz masz mono jak papier ma też swój zafarb! Tylko drogie papiery i określane wyraźnie do wydruku b/w nie dają dominat. Tak więc jeśli chce się mieć prawdziwe b/w to niestety trzeba wydawać więcej kasy.....ale tak na prawdę to te wydruki są w porządku, gdy nie ma się do czego porównać. Acha zapomniałbym na drugim ujęciu góra to r3880, dół to r1500.

[ Dodano: 2016-06-22, 08:22 ]
Dla mnie takie odchyłki i zwracanie na to uwagi to strata czasu i bicie piany żeby pokazać coś tam(wiem co, ale nie będę o tym tutaj pisał), poza tym nie jestem nikim ważnym w świecie fotografii i chcę tą moją pomniejszość zachować.
 

filorp  Dołączył: 03.11.2008
Cytuj
OK M.K takie coś jest typowe.... I to mam na myśli, jeśli nie jest to dla Ciebie rażące to OK, nie wiem czy dałbym rade lepiej nawet używając 4x droższego profilera. Postaram się wykonać podobne porównanie.

I z tego co wiem to komplety B&W dla 6-cio i 7dmio kolorowców są ciągle dostępne panowie!!!

M.K bardzo poszedłeś do przodu od czasu kiedy ostatnio rozmawialiśmy na priva (2lata temu).... pamiętasz gościa który miał Ci przywieźć tusze ale mu je odebrali na lotnisku? Dopiero teraz się kapnąłem.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach