Misztu  Dołączył: 19.03.2007
  Wejście w ciemną stronę Cytuj
Kilka dni temu przyjechał do mnie ME Super. Pierwszy analog w dorosłym życiu. Lepiej późno niż wcale ;)
Rolka Fuji C200 (jedyny dostępny film w ostatnim labie w mieście) już zrobiona i poszła do wywołania. Czekam na efekty.
Mam nadzieję, że poza brakującym wskaźnikiem przewijania filmu, aparat jest sprawny i szczelny.

OK, jednak nie po to sprawiłem sobie taki sprzęt, żeby latać po labach ;)

Skoro mam zamiar wejść (chociaż trochę) w ciemną stronę fotografii, to wypada skompletować niezbędne wyposażenie, póki co wolałbym tańsze niż droższe.
Trochę poczytałem i mam swoje typy, które z dużą dozą prawdopodobieństwa mogą być niezbyt trafne ;)

Do rzeczy.
1) Film B&W. Na początek po taniości, czyli Fomapan.
Mam nadzieję, że pora na eksperymenty i szukanie tego ulubionego przyjdzie z czasem.
Przy okazji - co polecają bardziej doświadczeni?
Cyfrowo strzelam głównie krajobrazy pozamiejskie, miejskie, nocne włóczenie się z aparatem również się zdarza, także z analogiem tematyka raczej się nie zmieni.
Ludzi nie umiem, więc rzadko się zdarzają jakieś portrety czy inne pozowanki ;)
Preferuję raczej kontrastowe i ostre obrazy.

2) Wywoływacz R09 (podobno długowieczny i dość tolerancyjny na drobne błędy w sztuce) albo klasyczny D-76, albo... coś jeszcze innego?
Może inne propozycje odpowiednie do pierwszych prób samodzielnego wywoływania oraz odpowiadające oczekiwaniom z pkt. 1?

3) Przerywacz Fomacitro.
OK, można octem, ale nie znoszę jego zapachu ;)

4) Utrwalacz Tetenal Superfix.

5) Zwilżacz Tetenal Mirasol.

Trzyma się to wszystko kupy czy mam szukać od nowa? ;)

Z tzw. hardware raczej nie mam żadnych pytań.

Aha, o odbitkach na razie nie myślę, będę walczył na pożyczonym skanerze.

 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Proponuję Ilford Pan 400. Często można dostać taniej niż Fomapany a jakościowo chyba lepszy. Przerywacza już od dawno nie stosuję. Przerywam krótko płucząc wodą. Sporo współczesnych filmów nie lubi się z kwaśnymi przerywaczami. Powodzenia. Pzdr.
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
powalos napisał/a:
Proponuję Ilford Pan 400

Faktycznie, można kupić zaledwie 1,20 zł drożej :)

powalos napisał/a:
Przerywacza już od dawno nie stosuję. Przerywam krótko płucząc wodą. Sporo współczesnych filmów nie lubi się z kwaśnymi przerywaczami.

Przysposabiając teorię wszędzie kazali przerywać roztworami... a że praktyki nie mam żadnej, to nie dyskutuję :)
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
1. Ilford HP5 - dobry materiał do wszystkiego, wysoka jakość. Lepszy od Fomy.
2. D76 może być
3. przerywać czym chcesz jeśli nie lubisz octu, ale jego stężenie jest tak niskie, że nie pachnie jak moczajka do galaretki świątecznej.
4. Tetenal Superfix polecam wersję odorless
5. Mirasol - starczy na lata


Powodzenia i miłej zabawy :-)
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Misztu, tanie filmy są w sklepie Bratex. tam pan 400 jest tylko 40 gr droższy niż Fomapan.
 

Jakaranda  Dołączyła: 29.05.2013
Cytuj
Ale mam szczęście :-D . Najpierw smigacz74 w innym wątku zapytał o wybór aparatu analogowego, wtedy gdy się nad tym zastanawiałam a teraz Misztu mnie wyręczył :mrgreen: :-B
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
powalos, ceny niższe niż na Allegro. Dzięki :)

Jakaranda, proszę bardzo :) Fajnie, że nie tylko ja podjąłem taki krok :-B
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Misztu, już pisałem o tym w innym wątku. W Bratex 17 szt. filmu Pan 400 w kasetkach wychodzi taniej niż gdzie indziej 17 m w puszce. :-)
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Do zastosowania jakie podałeś to iso400 dobre kontrastowo i można pchnąć przy złych warunkach, wyjdzie jeszcze bardziej kontrastowo. Czy Foma czy Ilford musisz sprawdzić. Ja się zraziłem do Ilforda poniżej FP4 i HP5, te bym polecał. HP5 w Bratex można chyba za 17zł dostać, a naprawdę warto. Foma400 jest OK ale nie zawsze. Jeżeli będziesz na razie tylko skanował, to FP4+ jest ponoć doskonały. Ale chłopaki z Fomy wrzucają skany rewelacyjne. Więc tylko próbować. expresso powiedział by, że nie ważny materiał, ale jego znajomość ;-)
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
Patrząc na ceny w Bratex, z mniejszym bólem portfela będę mógł wziąć po rolce na testy i przekonać się, co i jak.
Ale najpierw jakaś tanizna do pierwszego czy drugiego wołania, żeby nie płakać nad ewentualną stratą ;)
 

kojut  Dołączył: 13.04.2011
Cytuj
Z wywoływaczy to bierz Xtol (5l- zrobisz koncentrat i starczy na 2-3 lata). Fakt, ponad 2 razy droższy od R09, ale bardzo przewidywalny.
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
kojut napisał/a:
zrobisz koncentrat i starczy na 2-3 lata

Spora różnica w porównaniu do deklarowanych w opisach 6 miesięcy :shock:

BTW, mam szklane butelki z uszczelnianą nakrętką (aceton czy IPA 99% nie odparowuje). Dobra opcja na magazynowanie chemii?
 

kojut  Dołączył: 13.04.2011
Cytuj
Misztu, dlatego piszę o koncentracie. Z proszku na 5l robisz 2.5l i trzymasz albo w butelce harmonijkowej albo w małych buteleczkach szczelnie zamknięte (lub zagazowane jak nie da się "wycisnąć" całego powietrza). Potem rozrabiasz taki koncentrat po trochę 1:1 do stocka. Teoretycznie roztwór roboczy 1+1 (stock + woda) powinien wystarczyć na 6 rolek filmu. Ja bez wydłużenia czasu wywoływania, na jednym roztworze robiłem 3 rolki. Czyli z 0.5l koncentratu zrobisz od 6 (one shot) do 36 rolek filmu 135.
Oczywiście w długowieczności nic nie przebije R09 https://petapixel.com/2018/01/02/guy-got-100-year-old-bottle-film-developer-tried/
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
kojut, dobrze wiedzieć, że w ogóle są takie rozwiązania. Bo ja to kompletnie zielony w temacie ;)

OK. Wczoraj odebrałem z ostatniego labu pierwszą rolkę. Poza rysami i zaciekami wygląda raczej w porządku.
W weekend będę próbował odpalić pożyczony skaner, a jak nie da rady, to pobawię się w "skanowanie" lustrzanką.
 

skaarj  Dołączył: 18.03.2016
Cytuj
Rysy i zacieki? No bez żartów... Takie coś to można sobie w domu zrobić, ale w labie?!

Jeśli masz takie laby, to faktycznie bierz się sam :)

pz
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
skaarj napisał/a:
Rysy i zacieki? No bez żartów... Takie coś to można sobie w domu zrobić, ale w labie?!

Jeśli masz takie laby, to faktycznie bierz się sam :)

pz


No rysy może nie jakieś dramatyczne, ale coś tam zauważyłem (chociaż co nieco, mogłem zrobić sam, bo przy zwijaniu filmu "uciekła" mi korbka).
Ale zacieki to definitywnie nie moja robota ;)

Cóż, ostatni fotograf w Ostródzie, na dodatek zwijają analogowy sprzęt, także do roboty się nie przykładają.

Zresztą, ta rolka i tak była na test aparatu, wypstrykana w niedzielne popołudnie.

Od początku założenia były takie, żeby wołać B&W w domu :evilsmile:
 
Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
Misztu napisał/a:
ostatni fotograf w Ostródzie, na dodatek zwijają analogowy sprzęt
Ilekroć patrzę w sklepach na półki z winylami, jestem przekonany, że nie wszyscy się zwiną. Wielkie firmy tną ofertę filmów. Mniejsi gracze coś klecą "po garażach" albo robią rozmaite "startupy". Ceny wzrosły wszędzie. Ciągle jednak "da się". Ciekawi mnie, czy analog jest już w całkowitym dołku i zacznie się odbijać, czy będzie dalszy spadek? Które procesy przetrwają - tylko zimny, czy jeszcze będą wołać usługowo w labach? Ktoś zna polski rynek, żeby jakoś całościowo podsumować trend?

[ Dodano: 2018-01-12, 11:51 ]
Aha, mamy jeszcze drugą stronę - czyli sprzęt. Pleśniaki nie będą działać wiecznie. Ciekawe...
 

Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cytuj
Gdzieś w necie obiło mi się o oczy, że ktoś na jakiś targach 2-3 lata temu na stoisku Ilforda zagadał i wyszło, że produkują więcej niż kiedykolwiek.
Proces i materiały czarno-białe nie zdechną na pewno. Gorzej jest z kolorem.
Bo i tak zeszło na to, że odbitki muszą przechodzić przez skaner i komputer, bo laby analogowe wymarły całkiem (prawda? czy mi się wydaje i są hardkorowcy odbijający kolor "analogowo"?)
A slajdy to raz, ze już mało co można kupić a dwa, że mało gdzie można wywołać.


Mi się znowu odechciało wszystkiego jak odebrałem dwie rolki z c41 w labie i jakieś takie cienkie wyszły. Nawet zaświetlona końcówka mało-czarna. Ale co się mam dziwić jak przy oddawaniu Pan powiedział, że będą może w przyszłym tygodniu, bo nie ma co puszczać, nie ma filmów.
No dobra, mogę wozić albo wysyłać gdzieś, gdzie mają większy przerób. Albo wołać c41 samemu, ale przy moim przerobie to też bym chyba musiał pół roku zbierać a potem hurtem. Nie mówiąc znowu o inwestycjach i czasie i wszystkim.
A potem siadłem do skanowania i mi się odechciało po raz drugi. Nienawidzę. Chyba, żeby mi ktoś sprezentował Kodaka Pakona to mnie to zadowoli o-)
 

skaarj  Dołączył: 18.03.2016
Cytuj
Misztu z tym porysowaniem przy zwijaniu to nie wierzę, wbrew pozorom porysować film wcale nie jest aż tak łatwo. Nawet jak jest mokry - trzeba się wykazać niezłym niechlujstwem :/
Jeśli będziesz jechał w okolice Gdańska to daj znać - mogę Tobie dać na początek do eksperymentów trochę D-76 i HC-110. Wysyłać teraz przy ujemnych temperaturach raczej bym nie chciał. R09 sobie sam kupisz :)
Utrwalacz z czasem zacznij robić sobie sam - może nie na początek żeby nie musieć kupować wagi i innych dodatków, ale docelowo wyjdziesz na tym lepiej.

Popatrz co ma ten sprzedawca BS-future - kup sobie zlewki PP (polipropylen), bagietkę (szklana pałeczka do mieszania), mają też lejki, butelki itd. Nie jestem z Nimi w żaden sposób związany - po prostu kupuję u Nich i jestem zadowolony :)
Zlewki/menzurki z polipropylenu są o niebo lepsze do fotografii w domu, bo nie chcą się dać potłuc :)
Z termometrami też nie daj się nabrać na jakieś specjalne cudaki - kupujesz porządny cyfrowy do jedzenia i temat masz załatwiony raz na zawsze.

Ryszard jakiś czas temu poznałem panią fotograf u nas, która u siebie jeszcze woła B&W/C-41/E-6. Posiedziałem trochę u Niej w zakładzie i o dziwo ludzie cały czas przynoszą filmy. Wydruk standardowo na jakimś Noritsu, muszę jeszcze popracować nad przekonaniem do porządnej kalibracji kolorów :)

Czyli w Gdańsku mamy dwa, może trzy laboratoria które jeszcze same to robią. Z sensownych tylko to ostatnie.

pz
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
skaarj, dzięki za propozycje. Małymi kroczkami pewnie będę dochodził do tego, czego faktycznie chcę i czego potrzebuję.
Jeśli chodzi o flaszki, rurki i inne wynalazki, to żona pracuje w laboratorium i za grosze będę mógł kupić/zamówić co mi wpadnie w oko ;) Mają nawet maszynkę do destylowania wody :D

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach