akagi66  Dołączył: 16 Lis 2007
potraff napisał/a:
Niech choć rano mgła będzie. Masz fajnie, ja mogę obserwować czy ludzie chodzą z maskami/czy bez.
Nawet balkonów w bloku na przeciw. :-/ ;-)
jeszcze 18 dni :evilsmile:

masz rację i doceniam to - w kwietniu musiałem pojechac po córkę do Trójmiasta - od tej betonowej pustyni zaczęła dostawać depresji. Przyjechaliśmy do domu i myślałem, że pójdzie na spacer a ona przez trzy dni nawet z domu nie wyszła :mrgreen: okazało się, że sama świadomość, że możesz wyjść i widok lasu i łąki załatwił problem.
te 18 dni możesz skrócić - albo ślubna przez 3 dni nie będzie mieć objawów - dzwoni do lekarza rodzinnego z prośbą o skrócenie jej izolacji i twojej kwarantanny, a jeszcze lepiej, żeby ci zrobili test i żeby wyszedł dodatni - wtedy wychodzisz po 10 dniach :mrgreen:
 

potraff  Dołączył: 22 Maj 2016
Gorzej, że ja się zaczynam się średnio czuć. Gardło i zmęczenie. Pytanie czy bóle w krzyżu to od złego spania, czy to objaw.
Tak wiem, że to może być podświadomość, więc na razie podchodzę do tego, poczekam i zobaczę co to.
 

akagi66  Dołączył: 16 Lis 2007
bóle pleców to objaw, niestetyż
 

DeTe  Dołączył: 14 Maj 2008
Potwierdzam ☹️
Przy czym u mnie przerodziło się to w ból absolutnie wszystkiego - czyli ZBCC 😉
 

Marooned  Dołączył: 14 Paź 2006
DeTe napisał/a:
Tak. Ja dostałem sms z MZ z informacją o aplikacji i że jest to mój ustawowy obowiązek.
A dostarczyli Ci kompatybilny telefon ustawowo? :evilsmile:
 

akagi66  Dołączył: 16 Lis 2007
Marooned napisał/a:
DeTe napisał/a:
Tak. Ja dostałem sms z MZ z informacją o aplikacji i że jest to mój ustawowy obowiązek.
A dostarczyli Ci kompatybilny telefon ustawowo? :evilsmile:

akurat sprawdzenie z jakiego modelu łączysz się w twojej sieci to nie problem, acz obstawiam, że nikomu się nie chce. Do mnie sesemes nadal nie dotarł ( nie żebym miał żal :evilsmile: ) a do moich dwóch wspópłracownic nie dotrał tez i sanepid, pomimo, że ich dane zgłosiliśmy. Dziewczyny chciały by sobie zrobić testy, ale jak uda im się zgłosić do swoich sanepidów, to testy będ.ą za dwa dni, wyniki za kolejne dwa - a za dzień koniec ilzolacji/kwarantanny :evilsmile: Więc sobie siedzą w domkach , czują się świetnie i podziwiają nowe rekordy zakażeń
 

Marooned  Dołączył: 14 Paź 2006
https://niebezpiecznik.pl/post/aplikacja-kwarantanna-domowa-bedzie-obowiazkowa-dla-osob-objetych-kwarantanna/ ciekawe z tym wymuszeniem instalacji tego softu.. i bezczelną odpowiedzią ministerstwa w sprawie otwartości kodu

tymczasem https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.nask.droid.kwarantannadomowa&hl=pl adres nieznaleziony :lol: :lol:
 

JacekK  Dołączył: 08 Wrz 2008
Formalnie kwarantanna kończy się dzisiaj. W systemie jest koleżanka małżonka, a ja nie. Ciekawe jak w pracy wybrną z papierami.
 

koralik  Dołączyła: 16 Sty 2009
A ja jadę sobie do pracy, torba spakowana na trzy dni. Dzisiaj okazało się że pani wychowawczyni nasze podopiecznej ma wynik pozytywny. Młoda jest na zdalnym... Reszta dzieci nie. Sanepid zastanawia się co z nami zrobić....
 

akagi66  Dołączył: 16 Lis 2007
kontrola obecności, pan dzielnicowy nawet nie chciał widzieć nas wszystkich - ma tylu na kwarantannach do obskoczenia, że nie wie czy się wyrobi. SMS nadal nie dotarł, ale koleżance sanepid powiedział, że MOŻE dostać taki sms. A że obowiązek mania aplikacji jest ustawowy to sobie apkę zainstalowałem i nadal czekam.
 

potraff  Dołączył: 22 Maj 2016
Dziś był pod oknem drugi policjant. Ten bez maski. Brawo za przykład.
 

akagi66  Dołączył: 16 Lis 2007
potraff, a jak się czujesz ? Moja zona wczoraj miała kryzys, dzisiaj już jest wyraźna poprawa... Jutro dojdzie pulsoksymetr to będę mógł sprawdzić co i jak - bo np męczy ją rozmowa a praca w kuchni mniej. Majątku nie kosztuje a potem go wykorzystam w pracy. Trzymaj się chłopie...

 

potraff  Dołączył: 22 Maj 2016
Ja się czuję ok, ale ja nie jestem chory. Choć wczoraj wieczorem mnie gardło lekko zaczęło boleć.
Żona już lepiej, nawet czasem coś wyczuje, choć wieczorami dochodzi ból głowy. W dzień jest ok.
Nam dziś żony lekarka doradziła o kontakt mnie z moją p. doktor rodzinną, bo sanepid nie wiadomo czy się odezwie. Więc jutro postaram się załatwić teleporadę i l4. Bo sam nie chcę iść do pracy (urlop mam do jutra, w środę wolne). Jutro teściowa jedzie na wymaz.

akagi66, Wy oboje macie covida?
 

akagi66  Dołączył: 16 Lis 2007
zona ma na pewno a ja czekam na wynik. Z moich znajomych kilkoro chorowało - zmienność objawów jest porażająca. Np większość nie miała nigdy więcej niż 36,9 C , niektórzy stracili węch i smak, niektórzy sam węch lub sam smak, niektórzy mieli ból pleców ( najczęściej sobie wkręcali, że to od pracy lub od biegania ) a inni nic. Moja zona miała bóle pleców ( rzecz jasna od pracy ;-) ) , straciła węch ale nie smak, temperatura cały czas 36,6 C. Przedwczoraj zaczęła kaszleć, wczoraj kryzys - duszność - była w niewietrzonym pomieszczeniu i paliła świeczki - pognałem do innego pokoju, otworzyłem okno i przeszło w ciągu 10 minut i już nie wróciło ), teraz czuje się duuużo lepiej, mniej kaszle ale jest słaba. Doszło zapalenie spojówek ale też i dzisiaj przeszło... jak z kimś pogada przez telefon musi odpocząć. A z kolei koleżanka miała wersję hard - z bardzo ciężkim kaszlem, nasilona dusznością , wymiotami. Wylądowała w szpitalu na 10 dni. Też bardzo słaba. A ja sam nie mam kompletnie żadnych objawów. Kompletnie NIC. Jak wyjdę z kwarantanny lub izolacji to zrobię sobie rtg albo tk płuc i badania serca.
 

potraff  Dołączył: 22 Maj 2016
akagi66 napisał/a:
Jak wyjdę z kwarantanny lub izolacji to zrobię sobie rtg albo tk płuc i badania serca

Też to planujemy.
Co do pleców, moja żona dziś analizowała objawy, bo była przepytywana przez kadrową z kim miała kontakt, to w piątek ją strasznie plecy bolały (no w pracy, więc to z pracy - doładnie to samo), sobota lekkie objawy przeziębienia, niedziela totalna słabość - przespała cały dzień, poniedziałek lepiej się poczuła bo w niedzielę się naszprycowła (a to fervex, a to wit C), we wtorek po pracy padła ze zmęczenia (bo dyrektor jej kazał przyjść do pracy), zaczęła mieć jakiś wyczulony węch, jakiś ostry, w środę zaczęła tracić węch i smak i zapalenie spojówek, w czwartek znowu czuła się ok, w piątek ledwo w kuchni na zdalnej przy kompie wytrzymała do 15,30 potem padła i spała do wieczora, oraz całą noc, w sobotę znowu cały dzień w łóżku, wczoraj lepiej ale wieczorem ból głowy, dziś lepiej i pierwsze przebłyski zapachu (np jak jej się odbiło, to w końcu wiedziała po czym). Czasem miała nudności, pytanie czy nerwy, czy covid.

Mnie przeraża zaś ludzka głupota, w pracy jedna osoba nie chciała podać swego adresu, na innym forum, miał być zlot, część osób nie przyjedzie, bo jakby inni mieli podpier...ić, że są chorzy i ich spotkali...gdy ja w środę poszedłem do pracy (dałem znać, że żona miała kontakt, kazali przyjść, bo nie jest na kwarantannie), to część osób chciała się witać, część osób maski poza strefą klientowską nie nosiła na twarzy, a utratę węchu uznali za zwykłe przeziębienie.
No i noszenie masek. Wszyscy myślą, że one mają powstrzymać wirusa, mało kto pamięta, że on się utrzymuje na wydzielinach i to je maska ma zatrzymać...
 

akagi66  Dołączył: 16 Lis 2007
Będzie grubo najbliższe dwa trzy tygodnie moim zdaniem. Tak jak mówisz, ludzie nie rozumieją o co chodzi z maskami , czytają jakieś bzdury z netu i to się musi spierniczyć. Dopiero jak się bardzo wystraszą zaczną się stosować. Żaden przepis nie zastąpi zdrowego rozsądku niestety. Z tym, że ci, ktozrynjuz przeszli będą mieć wylane , to już nie będzie nasz problem, bo nawet jeśli będziemy mieć wynik ujemny to przez sam fakt mieszkania z osobą chora mamy kontakt z wirusem i organizm go widocznie zwalcza. Czego wszystkim życzę
 

PiotrR  Dołączył: 03 Maj 2006
Cytat
Z tym, że ci, ktozrynjuz przeszli będą mieć wylane , to już nie będzie nasz problem, bo nawet jeśli będziemy mieć wynik ujemny to przez sam fakt mieszkania z osobą chora mamy kontakt z wirusem i organizm go widocznie zwalcza.

Ten wirus nie jest jeszcze dobrze zbadany, a z niektórych badań wynika, że w jego wypadku odporność nabyta po infekcji dość szybko spada. A to że ktoś się nie zaraził, mając chorego w domu, też nie znaczy, że jest odporny, bo nie wszyscy chorzy w równym stopniu zarażają... Tak że ostrożnym trzeba być i tak...
 

akagi66  Dołączył: 16 Lis 2007
No to też racja, dzisiaj będzie wynik to się dowiem. A swoją drogą dawno tak dobrze nie spałem , jak dzisiaj... Dzień dobry wszystkim :-)
 
zloty_2000  Dołączył: 27 Wrz 2010
Wiecie, tak czytam i trzymam za Was wszystkich kciuki by jak najmniej problemów było...

Jednak naszła mnie i pewna myśl. Jak zaczęła się szkoła to stawiałem, że końcem września szkoły pozamykają, bo dzieciaki rozniosą chorobę wszędzie (niby jaki mało czy bez objawowe) a zachorowania gwałtownie "pikną". Jedyne co się pomyliłem to, że nie zamknęli podstawówek.

I jest to dla mnie niezrozumiałe... Szkoły średnie czy uczelnie, ludzie starsi i zdaje się rozumniejsi mają naukę zdalną czy hybrydową a małe dzieciaki, które nie do końca rozumieją o co chodzi ("fakt autentyczny" dziewczynki (chłopcy zresztą też) wymieniające się maseczkami i przymierzające je by zobaczyć jak wyglądają) a gonią je do szkoły. Rozumiem socjalizacje itp. jednak zdaje mi się, że to podstawówka roznosi sporo zachorowań.

A jest jeszcze kwestia dla mnie zupełnie niezrozumiała. U syna był przypadek, że rodzice osoby z klasy mieli wynik dodatni. I czym się skończyło - było info by dziecko obserwować, jakby coś było nie puścić do szkoły i koniec. Prawdę mówiąc zastanawiałem się, czy "wymazali" to konkretne dziecko, by sprawdzić czy było zakażone czy też było magiczne powiedzenie "obserwować" i tyle. A ostatnio trafił się i nauczyciel - jednak śpiewka ta sama.

Mam wrażenie, że właśnie tu siedzi jeden z poważniejszych powodów piku zachorowań. Bo na iluś objawowych chorych przypada przynajmniej drugie tyle siejących po okolicy bez objawów. A dzieciaki, po nich mam wrażenie nie widać nic...
 

potraff  Dołączył: 22 Maj 2016
zloty_2000, masz rację, sanepid padł, nie daje rady obrabiać i obdzwonić. I ludzie którzy maja kontakt jak np ja, teoretycznie niby z ustawy są na kwarantannie, ale żadnego papieru nie ma, bo decyzje wydaje i wprowadza w system sanepid.
Chociaż teraz kolega z sanepidu mi przesłał takie coś: (bo dzwonili ode mnie z kadr)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach