Apas  Dołączył: 26 Sty 2007
apemantus napisał/a:
:mrgreen: Jeśli potwierdzi się użyteczność w fotografowaniu ptaków, to będzie argument w przekonywaniu żony. Lubi cykać ptaszkom zdjęcia, więc będę wiedział "z jakiego klucza ćwierkać"...
Tymczasem wszystkim posiadaczom, życzę zadowolenia!

Urobek mam jeszcze bardzo skromny, ale będę się starał pomóc, w przekonywaniu Twojej żony znaczy:

Było już ciemnawo, ptaszor fruwał między gałęziami i listowiem, przysiadając co chwilę na chwilę - a AF nie odpuścił ;-)

 

apemantus  Dołączył: 08 Maj 2013
Dzięki! Ale nie wspominaj już o mojej żonie, bo nie będę mógł pokazywać Jej Twoich zdjęć :mrgreen: . Powyższe zdjęcie mogło kiedyś powstać, chyba tylko jako szczęśliwy zbieg okoliczności.
 
kamileo  Dołączył: 21 Wrz 2013
Kerebron napisał/a:
kamileo napisał/a:
opiszon napisał/a:

Akcja serwisowa? Na prawdę wierzysz w to? Po tym jak przez lata pakowali awaryjny solenoid do kolejnych modeli?

Po gwarancji to choćby potop.

To nie chodzi o gwarancję, tylko o wadę produkcyjną, której należy się akcja serwisowa, jak psu buda.


Niby tak, ale objawiało się dopiero po gwarancji :mrgreen:

Chyba że mówimy o czymś innym? W K-50 samemu niedawno wymieniałem na jakiś kupiony za grosze od majfrenda.
 

plwk  Dołączył: 21 Kwi 2006
Pytanie, czy są dostępne na rynku pasujące "solenoidy" lepszej jakości niż użyte. Skuteczne domowe naprawy wykonywane są z użyciem starych z odzysku. Opisywane były przypadki, że po naprawie w serwisie, z użyciem nowych detali, problem po pewnym czasie powracał.

 
Markus  Dołączył: 21 Mar 2007
Mnie ten model Pentaxa zupełnie nie przekonuje.
Nie ma wiele lepszego obrazowania niż KP a bez AF da się żyć...
Mając 9000 pln wolałbym dokupić obiektywów niż nowy korpus.
Poczekamy co Pentax wypuści entry level zastępującego K-70?
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
Markus, wiemy.
 
Markus  Dołączył: 21 Mar 2007
Szkoda , że nie wiecie kiedy będzie 16-50 PLM ? ;-)
To w połączeniu z nowym korpusem może być jedynie ciekawe :-)
Chociaż podejrzewam , że z K-70 ten nowy hipotetyczny obiektyw też będzie współpracował?
 

Enzo  Dołączył: 20 Gru 2006
Myślę, że może nie współpracować, bo K-70 jest już stary i śmierdzi mu z mocowania?
 
Markus  Dołączył: 21 Mar 2007
Enzo napisał/a:
Myślę, że może nie współpracować, bo K-70 jest już stary i śmierdzi mu z mocowania?


Jeśli miał być to dowcip to mało śmieszne...

ps. Mój K-70 jest czysty i nie miał kontaktu z zagrzybiałymi szkłami :-)
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
Markus napisał/a:
Mój K-70 jest czysty i nie miał kontaktu z zagrzybiałymi szkłami
Nie wiesz jaką przeszłość ma Sigma.
 
Markus  Dołączył: 21 Mar 2007
jorge.martinez napisał/a:
Nie wiesz jaką przeszłość ma Sigma.


Moja Sigma akurat wiem bo sam ją kupiłem jako nówkę sztukę ok. roku 2007 ;-)
Nawet gdzie chyba jeszcze mam fakturę zakupową.
Działa od GX-1S do K-70 zawsze dobrze.
 
tatizek  Dołączył: 09 Lut 2010
plwk napisał/a:
Pytanie, czy są dostępne na rynku pasujące "solenoidy" lepszej jakości niż użyte. Skuteczne domowe naprawy wykonywane są z użyciem starych z odzysku. Opisywane były przypadki, że po naprawie w serwisie, z użyciem nowych detali, problem po pewnym czasie powracał.

Ciekawy artykuł o historii Pentaxowych "solenoidów" jest na Pentax Forums https://www.pentaxforums....ax-cameras.html
Tamże opisali jak odróżnić wadliwe sztuki od poprawnych - to ważne dla kupujących i dlaczego one nawalały. Konkluzja była taka, że owszem była partia wadliwych ale problem pojawiał się gdy aparat był długo nieużywany, wtedy rdzeń ulegał lekkiemu namagnesowaniu (a nie powinien w ogóle) i magnes, który miał przesuwać dźwignię przysłonę "przyklejał" się do rdzenia i nie mógł się poruszyć.
A tak w ogóle to nazwa solenoid jest tu niezbyt poprawna, po angielsku owszem ale po polsku solenoid to sama cewka, a w Pentaxie jest podwójna cewka nawinięta na rdzeń czyli elektromagnes, choć tu konstrukcja jest trochę nietypowa, bo jest tam też i ruchomy magnes stały.
 

plwk  Dołączył: 21 Kwi 2006
Czyli zielony chiński "solenoid" to samo zło, ale innych już chyba nie produkują.
 
tatizek  Dołączył: 09 Lut 2010
plwk napisał/a:
Czyli zielony chiński "solenoid" to samo zło, ale innych już chyba nie produkują.

Można jeszcze zamontować ten chiński i często używać aparatu, to ponoć pomaga ale komu by się chciało? :mrgreen:
 
tatizek  Dołączył: 09 Lut 2010
Koledzy! Przestańcie opowiadać bajki, że wykazany w testach Dpreview "shutter shock" dotyczy tylko Pentaxa K-3 Mark III i że wszystkie body są testowane tak samo.
Czy cywilizacja obrazkowa już tak nami zawładnęła, że patrzymy wyłącznie na sample i już wszystko wiemy? I albo kciuk w górę albo hejtujemy? Oto kilka przykładów właśnie z Dpreview:
https://www.dpreview.com/...n-d780-review/6
Recenzja Nikona D780, cały paragraf poświęcony shutter shock. Goście napisali, że w ich testach studyjnych "efekt rozmycia przy czasach migawki poniżej 1/60 był łatwy do uzyskania i powtarzalny". Jest przykład (co prawda z ręki), jako metodę obejścia zalecają użycie elektronicznej migawki. I nie wiadomo, czy te zdjęcia wystawione w porównywarce zdjęć studyjnych były selekcjonowane i wybierane te ostre czy użyto tam elektronicznej migawki.

https://www.dpreview.com/reviews/nikon-d850/8
Recenzja Nikona D850, ponownie cała sekcja zatytułowana "Mirror/shutter shock", gdzie chwalą Nikona, że poprawił migawkę i efekt rozmycia nie jest już tak opłakany jak był w D810, ale udało się jednak uzyskać rozmycie przy czasach 1/80-1/125 z obiektywem 300mm VR. Też zalecają użycie elektronicznej migawki i wszystkie zdjęcia w porównywarce z tego aparatu są zrobione z użyciem elektronicznej migawki!

https://www.dpreview.com/reviews/nikon-d810/16
https://www.dpreview.com/reviews/nikon-d810/17
Aż dwie zakładki, jedna poświęcona różnicy między zwykłą i elektroniczną migawką, tamże napisali że zamontowali aparat na statywie i największy efekt rozmycia uzyskali z czasem 1/80. Druga zakładka poświęcona porówaniu efektu shutter shock w różnych aparatach Nikona D800, D810, D750, Sony a7R i Canon 5DSR

https://www.dpreview.com/...on-eos-5ds-sr/9
Żeby nie było, że tylko Nikon (choć jakoś w Dpreview lubią Nikona bardziej). W recenzji Canona znów cała zakładka z tytułem "Mirror and Shutter-Induced Shock", znów przykłady fotek ze statywu z rozmyciem, najgorzej przy czasach 1/50-1/60. Napisali, że jest gorzej niż w Nikonie D810. Znów mowa o obejściu przy użyciu elektronicznej migawki.

Czyli problem występuje w wielu body testowanych na Dpreview, szczególnie tych lepszych, choć dziwnym trafem akurat dla Pentaxa nie udało się chłopakom znaleźć obejścia. Body nie są testowane identycznie, bo w niektórych testach użyto elektronicznej migawki właśnie po to by obejść problem rozmycia wskutek "shutter shock".
Dla mnie problem, który na początku wydawał się dość poważny, teraz wydaje się błachy, to po zapoznaniu się z tymi innymi przypadkami, a w szczególności po zrobieniu własnych testów, gdzie najpierw udało mi sie problem powtórzyć, a po wgraniu firmware 1.02 już właściwie go nie widać. Skoro przestał się u mnie pokazywać to dlaczego miałbym go uważać za poważny? A jak będę chciał robić super ostre zdjęcia to po prostu włączę pixel shift. Bo to działa świetnie i kładzie konkurentów na łopatki. A tak w ogóle Pentax K3 Mark III to znakomita puszka.
 

Michu  Dołączył: 18 Kwi 2006
Zaraz i tak przyjdzie jakaś maruda i będzie opowiadać o biciu murzynów...
 

plwk  Dołączył: 21 Kwi 2006
Przy pieczeniu murzynka jednym z etapów jest bicie piany, ale to nie wątek cukierniczy.
 

bakulik  Dołączył: 20 Kwi 2013
Bo najpierw się wciska na matrycę pierdyliard pikseli, a potem się dziwi, że są one w stanie wychwycić najdrobniejszy ruch aparatu. Albo – że obiektyw, który był ostry, nagle z nowym aparatem przestaje być ostry. Rozwiązanie jest proste – trzeba przestać oglądać piksele, a zacząć patrzeć na zdjęcia. Przy normalnym fotografowaniu częściej wyjdzie nieostre z powodu poruszenia modela lub fotografa niż z winy migawki. ;-)

A ogólnie, to w świecie fotografów są same problemy. Mechaniczna migawka powoduje szok, elektroniczna – efekt rolling shuttrer (Jacques'owi Henriemu Lartigue'owi jakoś on nie przeszkadzał ;-) ). Ostre obiektywy są duże, ciężkie i drogie, a te małe, lekkie i tanie są nieostre. Aparaty się zawieszają, baterie krótko trzymają, a stabilizacja daje uzysk tylko 5EV zamiast obiecywanych siedmiu. A do tego 20 FPS zapycha bufor po sekundzie, a poza tym działa tylko bez AF, bo z AF jest jedynie 15 FPS i do tego nie z każdym obiektywem. To tylko część problemów fotograficznego pierwszego świata. Wniosek – nie ma czym dzisiaj fotografować… Jak żyć?
 

powalos  Dołączył: 20 Kwi 2006
A ja się tak zastanawiam: jak to drzewiej bywało? Aparaty (nawet te z wyższych półek)nie miały super krótkich czasów migawki. Materiały fotograficzne rewelacyjnych czułości też nie. No niektóre materiały w razie potrzeby się forsowało podczas wywoływania. Zdjęcia robiło się zazwyczaj "z ręki" bo gdzież tam amator pomyślał lub mógł marzyć o statywie. O stabilizacji nikt nawet nie słyszał. Fotografie oglądało się na wykonanych powiększeniach papierowych (później powlekanych) i jakoś zdjęcia były ostre. Przy formacie 18x24 zazwyczaj była tzw. żyleta. powiększenia 30x40 lub 40x60 już tak ostre nie były. Ale też nikt nie przyglądał się im z odległości 30cm. Przy odległościach rzędu 2 m już wyglądały ok. A dzisiaj patrzymy na powiększenie 500% , na ekranie monitora z odległości mniejszej niż 0,5 m i dziwimy się, że coś tam "rozmazane". Popatrzcie na zdjęcia p. Włodzimierza Puchalskiego w jego albumach. Żadne nie jest "żyletą" a jakie wrażenie robią. Może lepiej wyjść z domu i iść cieszyć się fotografowaniem a nie analizować piksele na monitorach komputerów. To tylko taki mój wtręt w tej dyskusji.

 

TM_Mich  Dołączył: 08 Wrz 2009
bakulik napisał/a:


Rozwiązanie jest proste – trzeba przestać oglądać piksele, a zacząć patrzeć na zdjęcia. …

Piękne słowa!
:-B :-B :-B

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach