H.M.  Dołączył: 25 Kwi 2006
SDM, HSM i tp. Awaryjność.
W kontekście zakupów obiektywów z drugiej ręki tak się zastanawiam..
SDM to chyba spore prawdopodobieństwo awarii (wiem, ż można przerobić na śrubokręt, naprawić nie, bo nie ma części). Ale - czy problem dotyczy wszystkich obiektywów z SDM. Czy któreś modele, któreś serie, czy produkcja z którychś lat były bardziej obciążone ryzykiem? Czy każdy SDM to ryzyko?

Jak wygląda kwestia napędów AF u niezależnych? Też mają swoje problemy, na któreś trzeba bardziej uważać?
Jak kwestia naprawy? Patrzę na bagnet Sigmy z HSM i nie widzę wejścia na śrubokręt - wieec jak taki HSM padnie, to tylko serwis i gruba kasa? To jest w ogóle naprawialne w granicach opłacalności?
Jak to wygląda w Tamronie?
 

plwk  Dołączył: 21 Kwi 2006
SDM - przełączyć na śrubokręt da się każdy obiektyw, oprócz DA 60-250/4. Podobno komuś na wschodzie się udało, ale brak opisu i potwierdzenia. W moim naprawili w Łodzi na Piotrkowskiej, przez rozbiórkę silnika i wypolerowanie styków. Na analogowym *ist śrubokręt kręci jak szalony. Kiedyś silniki do SDM były dostępne na aliexpress.
HSM - w żadnym ze swoich obiektywów, w tym również z Sigmą 50-150/2.8, z tym silnikiem, nie miałem problemów z napędem. Wszystkie obiektywy z silnikiem HSM umożliwiają ręczne doostrzanie, przy aktywnym napędzie.
PLM - nie mam żadnego obiektywu z tym napędem, podobno najszybszy. Nie spotkałem się z informacjami o jakiejkolwiek awarii tego napędu.
 
rychu  Dołączył: 08 Paź 2006
Moim zdaniem, SDM=problemy. Mówiono, że w stałkach 200 i 300 ten problem nie występował, przynajmniej nie na taką skalę jak w zoomach. Osobiście parę razy zrezygnowałem z zakupu 300*4 właśnie z powodu padniętego cichego napędu i to zaraz po gwarancji.
Kolega użytkujący K1 ma kilka średnich i długich zoomów HSM już lata i nie ma żadnych problemów. Do tego stabilizacja.
 

Michu  Dołączył: 18 Kwi 2006
Padł mi w DA16-50. Oddałem do naprawy. Po naprawie działał bardzo dobrze dopóki znów nie padł. Rozwiązaniem okazało się wyłączenie SDMu i przejście na śrubokręt. W tym momencie skończyły się problemy z ostrzeniem.
Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że Pentax twierdził, że od którejś partii napędy były pozbawione tej wady.
 

plwk  Dołączył: 21 Kwi 2006
Opis konwersji z SDM na śrubokręt https://www.pentaxforums....-step-step.html
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12 Maj 2010
Z SDM miałem DA 17-70/4 - nie padł, ale jego sprawność i celność "nie dawały satysfakcji" - sprzedałem.
Za to cały czas mam DA 300/4 - kupiłem używany i działa cały czas bez zastrzeżeń.
Z HSM mam 50-150 (już chwaliłem) oraz 17-50 - AF działa super, ale kolorystyka mnie zniechęca.
Pewnie lepiej szukać nowszych modeli z napędem PLM albo DC. Z tym ostatnim mam DA 11-18 (w nim napęd nie ma takiego znaczenia, bo szeroki) oraz trzy kiciaki 18-50 (jeden padł chyba mechanicznie, a nie z powodu napędu) - w nich DC działa super.

 

action01  Dołączył: 22 Maj 2008
Mam 50-135- 15 lat ( od nowości), 16-50 używany ( umęczony życiem) oraz 55. Miałem 2 x 60-250 , 300, 200. Na żadnym z tych obiektywów nie miałem / nie mam problemów z SDM. Jedynie na K5 II obiektyw 60-250 nie zawsze startował - po przemyciu styków aparatu problem ustąpił. Może jest tak że jak padnie SDM to ludziska piszą o tym na forach a jak działa to nie ma potrzeby się tym chwalić? Ile jest padniętych SDM do ogólnej ilości szkieł chyba się nie dowiemy.
 

warart  Dołączył: 30 Wrz 2010
Mnie padł silnik w Sigmie DC 17-70 mm 1:2,8-4 MACRO HSM

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach