gebi  Dołączył: 05 Maj 2006
Z tych gołąbków się śmieję bo widziałem parę takich filmów, ja też tego nie mam - w ogóle muszę sobie na nowo po swojemu zmontować (zbieram się już parę lat :mrgreen: ) i nagrać na DVD bo montaż był bardzo ascetyczny :-)
 
jacekkar1  Dołączył: 12 Sty 2008
Grendel napisał/a:
Jedyny problem z k10d to... wyświetlacz który po prostu nie wyrabia się z pokazaniem obrazu - wprowadza tym samym w błąd. Miałem bardzo trudną scenę (część oświetlona potwornym słońcem (0 chmur na niebie) a państwo młodzi pod arkadami. Na wyświetlaczu ewidentny brak jakichkolwiek detali w cieniach. No to podnoszę ekspozycję żeby coś było widać. Oczywiście przepały w światłach. Wracam do domu, odpalam lightrooma i co? w pierwszych fotach detale są, w całej okazałości. A w tych przepalonych oczywiście zero detali w światłach. Muszę poeksperymentować z ustawieniem jasności wyświetlacza bo w pewnym momencie sesji wkur... się, wyciągnąłem ZX-Lkę i zacząłem fotografować na Astii ;)


Podkręcenie jasności LCD niewiele Ci da - proponuję najwiarygodniejszą metodę jaką jest histogram
 

guerilla  Dołączył: 23 Kwi 2006
Grendel napisał/a:
wyciągnąłem ZX-Lkę i zacząłem fotografować na Astii ;)


nie wiedziałem, że ktokolwiek jeszcze ocenia ekspozycje na podstawie wyświetlacza w XXI wieku :mrgreen: Oceniasz tylko kadr, a rzut oka na histogram pokazuje ci gdzie i ile masz szczegółów..
 

plwk  Dołączył: 21 Kwi 2006
jacekkar1 napisał/a:
proponuję najwiarygodniejszą metodę jaką jest histogram

Plus wyświetlanie przepaleń.
 

Grendel  Dołączył: 31 Gru 2006
guerilla napisał/a:

nie wiedziałem, że ktokolwiek jeszcze ocenia ekspozycje na podstawie wyświetlacza w XXI wieku :mrgreen: Oceniasz tylko kadr, a rzut oka na histogram pokazuje ci gdzie i ile masz szczegółów..


Najlepiej to jest dobrze światło pomierzyć, ale niestety - jak się chodzi w niedzielny poranek z panią w sukni ślubnej, wzbudza się niepotrzebną (typową w Polsce) sensację więc raczej w niektórych miejscach chodziło o to by szybko wykonać pewne kadry ;)
Nauczony zeszłorocznymi doświadczeniami, kiedy nie jestem pewien czy matryca wytrzyma rozpiętość tonalną sceny, po prostu strzelam na kliszy ;) miałem takie zdjęcia wykonane cyfrą i na kliszy, gdzie ewidentnie widać przewagę tej drugiej, nawet jeśli to przeterminowany kodak farbwelt ;)
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
Cytat
Kobiety lubią oglądać takie filmy : :mrgreen:


Wiem, dlatego nie zamierzam z tym walczyć nawet.
 
RiddlerPL  Dołączył: 19 Sty 2008
Grendel napisał/a:
guerilla napisał/a:

nie wiedziałem, że ktokolwiek jeszcze ocenia ekspozycje na podstawie wyświetlacza w XXI wieku :mrgreen: Oceniasz tylko kadr, a rzut oka na histogram pokazuje ci gdzie i ile masz szczegółów..


Najlepiej to jest dobrze światło pomierzyć, ale niestety - jak się chodzi w niedzielny poranek z panią w sukni ślubnej, wzbudza się niepotrzebną (typową w Polsce) sensację więc raczej w niektórych miejscach chodziło o to by szybko wykonać pewne kadry ;)
Nauczony zeszłorocznymi doświadczeniami, kiedy nie jestem pewien czy matryca wytrzyma rozpiętość tonalną sceny, po prostu strzelam na kliszy ;) miałem takie zdjęcia wykonane cyfrą i na kliszy, gdzie ewidentnie widać przewagę tej drugiej, nawet jeśli to przeterminowany kodak farbwelt ;)


Ja w takiej sytuacji używam bracketingu ze skokiem 0.7-1 EV. Zależnie od ważności (i trudności) sceny 3 albo 5 klatek. Deko jest to jazda na skróty ale przynajmiej mam pewność że coś się wybierze. Robię w RAW co daje mi dodatkowe możliwości manewru. Poza tym nieśmiertelne Histo RGB (pozwala ocenić balans bieli przy okazji) i czasami podświetlanie przepałów/niedoświetleń (ale nie zawsze bo to akurat mnie diabko rozprasza). Na ocenę zdjęć poprzez LCD nie liczę - z doświadczenia wiem, że są zwykle dużo lepsz eniźli wygladają na wyświetlaczu.
 
mazi  Dołączył: 12 Lut 2008
Na ostatnim slubie fotograf uzywal d80+t17-50, zas jak pozniej okazalo sie kamerzysta jest swiezo upieczonym uzytkownikiem Pentaksa - i dal nawet poklikac: K20D+17-50+M58AF1...

Calkiem sympatyczna sytuacja, mam nadzieje ze kiedys zawita na forum.
wiele zainteresowań... wiecznie zbyt mało czasu...
kx0d : grip : 28 f1.8 : f50 f1.7 : 135 f2.8 : 24-70 f2.8 EX : 80-200 : m48 : sb-26

agresywnej moderacji mówię stanowcze NIE !

 

dzerry  Dołączył: 01 Maj 2006
Throwend napisał/a:
Ostatnio byłem na ślubie kolegi i o...
I wez sie potem wytlumacz, podczas ogladania filmu, z tych wszystkich spojrzen wprost w obiektyw kamery :-)
 

Raven  Dołączył: 03 Gru 2007
Będę w najbliższym czasie focił na ślubie i mam w tej sprawie kilka pytań.

Kościoła nie widziałem, ale podobno jest mały, sufit jest brązowy, ściany białe, okna z żółtego szkła.

1) Mam lampę z palnikiem tylko pionie odchylanym. Jak tu się zachować? Od sufitu jest sens odbijać? Jeżeli nie to co robić, przecież nie będę walił na wprost?
2) Jeżeli miałbym z palnikiem odchylanym pion/poziom to odbijać od ściany za sobą?
3) Najlepiej robić na jak najmniejszych przysłonach, ale kit w takim przypadku jest nieostry. Żeby złapać najwięcej światła zastanego z wyższą przysłoną trzeba podbić ISO?
4) Oczywiście potem czeka mnie zabawa temp. barwową, ale czy da się w ten sposób odzyskać prawdziwe kolory?
 

Bruinen  Dołączył: 03 Sty 2008
Na lampach się nie znam więc się nie wypowiem ;)

Co do nieostrości kita - lepiej mieć mało lph (na odbitkach poniżej 30x20cm nie widać różnicy prawie) niż smugi zamist rąk/twarzy. IMO pełna dziura jak najbardziej jeśli nie masz wystarczającej ilości światła że mieć czasy rzędu 1/60.

ISO w Kasetce podbijałem w kościele do 1600 i na odbitkach 10x15 szumu widać nie było - boli jedynie mała rozpiętość tonalna i spory spadek ostrości na takich czułościach. Ogólnie nie ma się co tak przejmować sprawami technicznymi, ważniejsze są dobre kadry ;)
 

Raven  Dołączył: 03 Gru 2007
Ale jak sobie radzisz bez lampy? Konkretnie chodzi mi o kolory, bawisz się WB w aparacie, czy potem w PS?
 
mazi  Dołączył: 12 Lut 2008
Raven napisał/a:
Ale jak sobie radzisz bez lampy? Konkretnie chodzi mi o kolory, bawisz się WB w aparacie, czy potem w PS?


RAW + zlota nakladka na lampe, wtedy wszystkie fotki powinny byc ocieplone - niezaleznie od tego czy uderzysz w pomaranczowa sciane, drewniany bal czy snienzo-biala sciane.
Pozniej obrobka.
wiele zainteresowań... wiecznie zbyt mało czasu...
kx0d : grip : 28 f1.8 : f50 f1.7 : 135 f2.8 : 24-70 f2.8 EX : 80-200 : m48 : sb-26

agresywnej moderacji mówię stanowcze NIE !

 

Raven  Dołączył: 03 Gru 2007
mazi, ale ja pytałem pod kątem pstrykania bez lampy. Ile w takim przypadku da się wyciągnąć z zażółconych kolorów i czy od razu ustawić WB na żarowe, czy kombinować w PS?
 

guerilla  Dołączył: 23 Kwi 2006
Raven napisał/a:
Będę w najbliższym czasie focił na ślubie i mam w tej sprawie kilka pytań.

Kościoła nie widziałem, ale podobno jest mały, sufit jest brązowy, ściany białe, okna z żółtego szkła.

1) Mam lampę z palnikiem tylko pionie odchylanym. Jak tu się zachować? Od sufitu jest sens odbijać? Jeżeli nie to co robić, przecież nie będę walił na wprost?
2) Jeżeli miałbym z palnikiem odchylanym pion/poziom to odbijać od ściany za sobą?


kąt padania= kąt odbicia. pamiętaj o tym i odbijaj o co się da. wymień lampę na taką co się kręci i wygina i cały czas odbijaj od różnych rzeczy, zależnie od miejsca i efektu który chcesz osiągnąć
 

Raven  Dołączył: 03 Gru 2007
Ale odbicie od ciemnej powierzchni jaki da efekt?
Np. w momencie przysięgi ciężko odbijać od ścian jeżeli młodzi są zasłonięci przez księdza i ministranta, zostaje sufit + karteczka.
 

Effendi  Dołączył: 20 Kwi 2006
Raven napisał/a:
Ale odbicie od ciemnej powierzchni jaki da efekt?
Spora czarna dominanta światła. ;-)
 

rjan  Dołączył: 18 Mar 2008
Throwend napisał/a:
A ja myślę, że z tymi kamerami to nie jest tak źle...

Potwierdzam. Byłem ostatno na 2 ślubach i na obu profi sony widziałem, co mnie mocno zaskoczyło...
 

guerilla  Dołączył: 23 Kwi 2006
rjan napisał/a:
Throwend napisał/a:
A ja myślę, że z tymi kamerami to nie jest tak źle...

Potwierdzam. Byłem ostatno na 2 ślubach i na obu profi sony widziałem, co mnie mocno zaskoczyło...


e tam prawie że nie ważne jest jaką kamerą jest kręcone, tylko CO i w JAKI sposób montowane. To jest główna bolączka filmów ślubnych, gówniane ujęcia beznadziejnie zmontowane, a nie za słaby sprzęt..
jakoś K10D można robić śluby, a kamerą za 2 tysiące już nie ?
 

rjan  Dołączył: 18 Mar 2008
guerilla napisał/a:

e tam prawie że nie ważne jest jaką kamerą jest kręcone, tylko CO i w JAKI sposób montowane. To jest główna bolączka filmów ślubnych, gówniane ujęcia beznadziejnie zmontowane, a nie za słaby sprzęt..
jakoś K10D można robić śluby, a kamerą za 2 tysiące już nie ?


Było w tekście o tanich kamerach z MM, jako standard wśród polskich wideofilmowców weselnych, co staje się już coraz rzadszym zjawiskiem.

Wracając do możności filmowania tanim sprzętem. Kamera za 2 tysiące może odpowiadać w świecie fotograficznym taniemu kompaktowi. Mała matryca o dużych szumach, kiepskie odwzorowanie kolorów, słaby obiektyw, kiepski mikrofon i często brak podłączenia zewnętrznego. W rezultacie dostajemy materiał, który (choć być może ciekawy) będzie najprawdopodobniej nie do przyjęcia dla końcowego odbiorcy.

Ślub można fotografować również kompaktem, przecież liczy się przekaz, a nie sprzęt ;)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach