jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
[ analog] MZ-5n - chyba sobie spieprzyłem bagnet
Nie czyta mi przysłony przy szkłach FA.

Jak mniemam odpowiedzialny jest za to taki czarny pierścień z wypustką.
Mniemam też, że przy zabawie pierścieniem redukcyjnym ułamałem kawałek wypustki, która łapie z obiektywu wartość przysłony.

Najważniejszą funkcjonalność MZ-5n szlag trafił.

Mógłby ktoś zrobić foto swojego bagnetu? Chciałbym zobaczyć, jak bardzo to musy wystawać. Może da się dorobić protezę.
 

gezeb  Dołączył: 26 Maj 2007
Chodzi o ten element ?

To akurat z MZ-6 i długość równa jest z zew. płaszczyzną bagnetu .
 

Pentagram  Dołączył: 21 Wrz 2006
5n już nie mam, mogę Ci sfocić MZ50, jak chcesz?
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
gezeb napisał/a:
Chodzi o ten element ?

Tak, ten. Czemu to do diaska nie jest metalowe? :evil:

[ Dodano: 2009-09-20, 14:00 ]
gezeb napisał/a:
długość równa jest z zew. płaszczyzną bagnetu

O to mi chodziło, dziękuję :-B
 
teta  Dołączył: 28 Kwi 2006
jorge.martinez napisał/a:
Tak, ten. Czemu to do diaska nie jest metalowe?
Bo tandeta zewsząd nas zalewa i zalewać będzie dopóki zachwycać się będziemy jakimiś tam nowinkami elektronicznymi, a nie będziemy pprzywiązywać pierwszorzędnej wagi do jakości wykonania :cry: Gdyby to miało ułagodzić Twoje skołatane nerwy, to śpieszę donieść, że w Z-1p to coś, to też jest plastikowe, a wszystkich użytkowników mających coś takiego wykonanego z plastiku uprzedzam, że to coś kiedyś się ułamie, bo plastik, w przeciwieństwie do metalu nie jest ponadczasowy i z czasem traci wytrzymałość mechaniczną.

 

gezeb  Dołączył: 26 Maj 2007
Oglądam K2 i ME , i chyba da się coś takiego przeszczepić do MZtek , tzn oddzielny element - metalowe L przymocowane do pierściena nitem/wkrętem , jedyny problem to nie pęknąć pierścienia przy wierceniu ;-)
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
Znalazłem odłamany kawałek. Myślicie, że SuperGlue da radę?
 

opiszon  Dołączył: 29 Sty 2008
jorge.martinez, plastik z plastikiem powinien dać radę
al ja bym spróbował poxipol, albo jakiś klej z gamy Loctite
 

plwk  Dołączył: 21 Kwi 2006
Plastik plastikowi nierówny i trzeba dokładnie wiedzieć co to jest, żeby wiedzieć czym to skleić.
 

thrackan  Dołączył: 08 Lut 2007
Jorge.martinez, kleiłem kiedyś pierścień rozsprzęglający naciąg migawki i przesuw filmu z Revueflexie AC3 bodajże. Bardzo podobna konstrukcja. Nie obyło się bez wstawienia (wtopienia) małego kawałka drutu jako wzmocnienia. Może tu też by pomogło?
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
gdyby się dało przykleić jakiś drut lub blaszkę, to by nie było takie głupie. Ale wiem, że to inne materiały.

Plastik do plastiku może nie wytrzymać, taką mam obawę.

Gdyby tak się dało bez rozkręcania aparatu... Bo wiem, że jak rozkręcę, to spartolę resztę.
 

sołtys  Dołączył: 19 Kwi 2006
jorge.martinez, w zakładzie na ul.Szewskiej w Krakowie kiedyś plastikowy element tylko, że w obiektywie, wymienił mi serwisant na metalowy. Może dałoby się również to wymienić w body?
 

fotonyf  Dołączył: 24 Kwi 2006
jorge.martinez napisał/a:
Plastik do plastiku może nie wytrzymać, taką mam obawę.
Też bym miał taką obawę...

thrackan napisał/a:
Nie obyło się bez wstawienia (wtopienia) małego kawałka drutu jako wzmocnienia. Może tu też by pomogło?
Myślę, że to jest dobra koncepcja.

Cytat
w zakładzie na ul.Szewskiej w Krakowie kiedyś plastikowy element tylko, że w obiektywie, wymienił mi serwisant na metalowy. Może dałoby się również to wymienić w body?
Jeżeli boisz się metody zrób to sam, to to jest IMHO najlepsza koncepcja.

Takie moje 3 grosze...
 
rychu  Dołączył: 08 Paź 2006
jorge.martinez napisał/a:
Gdyby tak się dało bez rozkręcania aparatu

tak z ciekawości sprawdziłem na moim bagnecie o co tu bieg i niestety muszę cie zmartwić - nie myśl o żadnym klejeniu. Zaden klej naprężeń na tak małej powierzchni nie wytrzyma, natomiast doklejanie hmmm... można coś dokleić od wewnętrznej strony, lecz zauważ, jak dopasowana jest szerokość popychacza do szczeliny w obiektywie. Dwa rozwiązania:
1. wpuszczenie w pierścień poprzez nawiercenie metalowego bolca - bardzo precyzyjna robota i 1mm wiertło - uwaga nie znamy grubości pierścienia.
2. rozebranie bagnetu i wymiana pierścienia.
Jeśli masz znajomego zegarmistrza warto zapytać - dysponują precyzyjnymi narzędziami (przynajmniej kiedyś tak było w erze trybek i spręzyn).
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
Czy wszystkie puszki MZ mają taki sam pierścień? Może by tak zrobić przeszczep z jakiego dawcy?

Wiercenie precyzyjne nie dla mnie, więc pewnie skończy się na sugestii, którą podrzucił sołtys.
 

michal5150  Dołączył: 17 Sie 2007
Mam taki pierścień, tyle że z me-super. Jeżeli Cię to poratuje to mogę Ci go odstąpić.
 

Samp  Dołączył: 23 Kwi 2006
Pierwszy raz dostrzegłem istnienie tego pierścienia – dzięki, jorge.martinez!
 

Gwiazdor  Dołączył: 05 Mar 2007
rychu napisał/a:
Zaden klej naprężeń na tak małej powierzchni nie wytrzyma
Wytrzyma, wytrzyma. Tylko klej musi być precyzyjnie dopasowany do rodzaju tworzywa, a nie wiemy co to jest.
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
Przykleiłem oderwany kawałek kropelką. I działało.

Ale jako że zapomniałem, iż lepsze wrogiem dobrego, to postanowiłem wzmocnić miejsce i przedobrzyłem z klejem. No i skleiłem rzeczoną obręcz na amen z bagnetem :evil:

Nie ma ktoś niesprawnego MZ-M lub MZ-5n do sprzedania? :roll:
 

diplodok  Dołączył: 13 Cze 2006
jorge.martinez, kropelki i superglue sa kruche - postukaj, postukaj - moze odpadnie
to tez zadziala: http://sklep.eob.pl/product.php?id=1001
tylko cena... :shock:
albo aceton - tez podziala

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach