vector  Dołączył: 02 Maj 2006
RAWy do Labu
Słuchajcie, wyplułem z LR ostatnio troche fotek i zaniosłem do Labu. Mały szczegół - położyłem dwie płyty DVD i dwie CD i poprosiłem na jutro. Odbił mi dopiero 5 zdjęć, bo maszyna się nie wyrabia. Mówi, ze czyta jedno zdjęcie ok. 30 sek, potem ileś czasu zajmuje jej przeliczenie jednego zdjęcia. Bo ja to luzak jestem - wyplułem z RWAów 16bitowe pełne TIFFY i wyszło po 54MB na zdjęcie ;-)

Więc koledzy powiedzcie mi jak przygotować TIFFy do labu w celu odbicia pocztówek 10x15, żeby maszyna myślała szybciej, a zachować najwyższą jakość, żeby maszyna jeszcze miała co zrobić z tym plikiem? ;-)


PS. Czy jest gdzieś jakiś LAB co można zanieść RAWy i żeby odwalili całą robotę za mnie? ;-) Za góra 2 zeta za fote ;-)
 

MiQ27  Dołączył: 17 Wrz 2007
vector napisał/a:
w celu odbicia pocztówek 10x15

O rany. Taki format to lab zwykle naświetla w okolicach 2 megapikseli (300dpi).
Najlepiej to pogadaj z gościem z labu, jaka jest "natywna rozdzielczość" dla tego formatu i ewentualnie jaką najlepiej przynieść, żeby się nie zrobił jakiś paskudny resampling.
 
vector  Dołączył: 02 Maj 2006
no ja mu dałem 240 DPI w 16bitach ;-) pytałem go ale on mówi, że maszyna była projektowana jak zdjęcia miały po 1,5MB ;-) Dobra - zejde do niego i zabiore mu te płyty bo pójdzie z torbami ;-)

[ Dodano: 2007-10-02, 12:56 ]
etam, poradził sobie ;-) jakoś mu poszło 180 fotek ;-)
 

muodzian  Dołączył: 19 Sie 2007
to lepiej dawać w rawach, czy wywołanych z rawów jpg'ach? jest różnica w jakości?
 

jaad75  Dołączył: 07 Paź 2006
W jpegach lub tiffach przygotowanych pod rozdzielczość i wyostrzonych po resamplingu.
 

Korba  Dołączył: 30 Lis 2006
jaad75 napisał/a:
W jpegach lub tiffach przygotowanych pod rozdzielczość i wyostrzonych po resamplingu.

Przy czym jestem przekonany, że nikt nie będzie w stanie odróżnić odbitki z tiffa od odbitki z dobrego jotpega (czyli takiego, który nie został nadmiernie skompresowany). Na dodatek mam podejrzenie graniczące z pewnością, że bawienie się w 16-bitowy kolor nie ma najmniejszego sensu, bo maszyna do naświetlania i tak to sobie przerabia na 8.
 
vector  Dołączył: 02 Maj 2006
:-o to więc po co jest AdobeRGB i 16bitów? Właśnie po to żeby wycisnąć wiecej z tego. Suma sumarum pod względem obróbki i wyniku końcowego świat jeszcze negatywem stoi ;-) W każdym razie te zdjęcia z K10D są bliższe "oku" niż z Olka ;-)
 
lipalipski  Dołączył: 28 Mar 2007
vector, jak się popatrzy na Twój avatar, to chce Ci sie powiedzieć tylko jedno. Właśnie to, co prezentujesz, w tłumaczeniu na nasze i z innym przedrostkiem.

Skąd takie chamy się biorą w ogóle?

Zorzyk, widzisz i nie grzmisz?
 

Korba  Dołączył: 30 Lis 2006
16 bitów bywa potrzebne przy obróbce, a nie przy naświetlaniu, czy drukowaniu. AdobeRGB przydaje się praktycznie tylko wtedy, gdy masz urządzenie wyjściowe (np. monitor, drukarkę), które potrafi tę większą przestrzeń barwną wykorzystać. Ale nawet jeśli będzie miał taki monitor i spróbujesz te same zdjęcia pokazać w Internecie, to my zobaczymy je zupełnie inaczej.
 

zorzyk  Dołączył: 21 Kwi 2006
Widzę.

Ten człowiek nie zasługuje na bycie członkiem naszej Społeczności.

Apeluję o całkowite ignorowanie jego postów.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach