DeTe  Dołączył: 14.05.2008
Cytuj
Enzo napisał/a:
już jest dostępny w internetowych serwisach

Chyba w jakichś "niezależnych"? Bo na H i na N nie ma :-(
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
DeTe napisał/a:
Bo na H i na N nie ma

Bo jest na CH, czyli Chili.com ;-) Po zarejestrowaniu mamy w ciągu 3 dni jeden film za połowę ceny. Z internetowych serwisów polecam również vod.pl - często w ramach festiwali kina danego kraju można za darmo zobaczyć coś ciekawego.
 

fuen  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
Zimna wojna - romans bez ognia, zimny Szyc na drugim planie jest ciekawszy, niż relacje pary Kulig-Kot, Kuleszy żal, że tak krótko i że ją zniknęli; fajne zdjęcia, dobra muzyka, w sumie najlepsza z tego wszystkiego była recenzja Pawła Paczula z naciskiem na snującą się Kuleszę.

Testament doktora Mabuse - też czarno-biały, momentami trąci naftaliną (szczególnie efekty i aktorstwo), ale sama historia jest dobrze opowiedziana i oglądało mi się świetnie,
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
a jak widzi Wam się Zimna wojna vs Roma, nie wiem czy ta druga nie podobała mi się bardziej
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
pszczołowaty, "Zimna wojna" jest filmem znakomitym, jednak to "Roma" ma szansę zapisać się na dłużej w historii kina. Nie ujmując niczego Pawlikowskiemu, to jednak dzieło Alfonso Cuarona bardziej świadomie zanurza widza w świecie X muzy. "Roma" jest kinem i poza nim nie istnieje. Już sam fakt konieczności oglądania jej na dużym ekranie, by docenić cały kunszt i móc wejść w świat wspomnień reżysera jest w dobie, nomen omen, Netfliksa bardzo rzadki.
BTW Wiecie, że Łukasz Żal (autor zdjęć do "Zimnej wojny") odrzucił propozycję Cuarona, bo był już w trakcie kręcenia filmu Pawlikowskiego?
 

vesper  Dołączyła: 19.12.2006
Cytuj
Roma, zdecydowanie. Zimna wojna jest bardzo dobra i oglądałam ją z przyjemnością. Roma jest po prostu hipnotyzująca, do ostatnich sekund napisów (czyż nie był piękny ten kadr na dach z udźwiękowieniem sceny?).
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
czyli odbieramy te filmy podobnie, Zimna Wojna też mi się bardzo podobała, ale jednak nie porównywalbym jej do klasyków (niektórzy tak robią) naszego kina z lat 50 tych czy 60 tych, jednak nie... jeszcze nie... ;)
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
pszczołowaty napisał/a:
jednak nie porównywalbym jej do klasyków (niektórzy tak robią) naszego kina z lat 50 tych czy 60 tych

"Niewinni czarodzieje" mogą się przypomnieć. Wszystko już było, więc pozostaje kwestia nowego ułożenia filmowych klocków. Może stać się klasyką. Takie filmy nie starzeją się szybko.

Żeby nie przynudzać - dałem dziś drugą szansę Baby Driver i nie żałuję. Za pierwszym razem oglądałem go w ciągu z innymi filmami Edgara Wright`a i wydał mi się gorszy od poprzednich filmów tego reżysera. Gorszy, bo jednak inny (inna niż zazwyczaj obsada, większy rozmach produkcji, itp.). Ale po powtórce doceniam kunszt twórcy "Hot Fuzz". Świetne zrytmizowanie obrazu muzyką (koniecznie trzeba podgłośnić). Bardzo przyjemna godzina i czterdzieści minut.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Płomienie. Jeśli ktoś oglądał filmy Antonioniego, poczuje się jak w domu. Kino, które zamiast odpowiedzi zadaje pytania. Bardzo jest przyjemny ten dyskurs między widzem a obrazem wysnutym z twórczości Murakamiego i Faulknera, mimo, że porywającej akcji jest tam jak kot napłakał (kot jest w tej historii bardzo ważny!). Pomimo, że seans trochę mi się dłużył (w końcu to 2,5 godziny), to wciąż nie może mi wyjść z głowy (a oglądałem go wczoraj o tej samej porze). Ciekawy, ale jak ktoś woli kawę na ławę, to niech omija szerokim.
 

vesper  Dołączyła: 19.12.2006
Cytuj
Enzo napisał/a:
wysnutym z twórczości Murakamiego i Faulknera

Kupiłeś mnie.
 

fuen  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
Enzo napisał/a:
obrazem wysnutym z twórczości Murakamiego

Jest coś o Coltranie i McCoy Tynerze?
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
vesper napisał/a:
Kupiłeś mnie.

Promka była...

fuen napisał/a:
Jest coś o Coltranie i McCoy Tynerze?

Coś tam sobie czasem w tle ładnie brzdąka. Oczywiście główny bohater jest... początkującym pisarzem, mieszkającym w pustym domu na odludziu, przygotowującym sobie skromne posiłki, itd., itp. Kto zna, ten wie.

Żeby nie robić pustych przebiegów - na HBO GO była (może jeszcze jest) Arytmia. Życiowe kino o pożyciu z rosyjską rzeczywistością w tle. Nie rzuca na kolana, ale wciąga i dobrze się ogląda, zwłaszcza że para głównych bohaterów jest zagrana wzorowo.
 

kerad  Dołączył: 02.08.2006
Cytuj
Właśnie obejrzałem Kodachrome.
"Umierający fotograf i skłócony z nim syn zarządzający firmą muzyczną razem udają się na wyprawę do ostatniego zakładu, który wciąż wywołuje klisze Kodachrome."
Refleksyjny, tragikomiczny, dobry! Szkoda tylko, że Benjamin Ryder poszedł na łatwiznę i nie wybrał Pentaxa ;)
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Mountain - dostępny na netfliksie
https://www.filmweb.pl/film/G%C3%B3ra-2017-804418
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Kłamstwo , czyli film na czasie. Czy wolność słowa oznacza, że można kłamać? Ciekawy dramat sądowy - mimo że nie przepadam za tym gatunkiem, to dzięki obsadzie bardzo dobrze mi się go oglądało. Do tego w filmie pojawia się Oświęcim i Kraków, więc wiadomo że polskie serduszko potomka husarii nie mogło pozostać obojętne. Polecam, bo porusza istotne dziś kwestie.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach