ronin75  Dołączył: 09 Cze 2020
Wkładki amortyzacyjne do butów - opinie, przestrogi.
Wróciłem wczoraj z 48. Rzeszowskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.
O wrażeniach duchowych nie będę się rozpisywał - są niesamowite i nieocenione...
Jeśli chodzi o wrażenia fizyczne to są mieszane (jak to na wielodniowej pielgrzymce głównie chodzi o buty...)
I tu mam właśnie pytanie o wymienione w tytule wkładki amortyzujące/amortyzacyjne do butów, a także sandałów (do tych drugich może nawet bardziej się przydadzą). Jakie wkładki polecacie, a jakie odradzacie Szanowni Forumowicze? Jakie macie doświadczenia z nimi?
 
rychu  Dołączył: 08 Paź 2006
Na długie dystanse wkładki na niewiele się zdadzą. Można poprawić wentylację, ortopedyczne profil i tyle.
Nie doradzę nic konkretnego, bo sam poległem już na 4 parach butów. Na twardości, na oddychalności. Buty, uważam, to bardzo indywidualna kwestia doboru.
Stawiam na buty przełajowe z jak najlepszą wentylacją. Membrany won.
Piszę z perspektywy 50km dystansu bez upału.
 

opiszon  Dołączył: 29 Sty 2008
Z czasów pielgrzymkowych (ale wtedy miałem młode stopy).

To działały po prostu buty które były już ułożone pod stopę.
Nie wiem czy są jakieś magiczne sposobny na nowe buty żeby nie odparzały przy 2tyg 50km dziennie.

 
zloty_2000  Dołączył: 27 Wrz 2010
Ze swoich czasów 40 lat temu i łażeniu po górach sporych dystansów. Najlepiej i najwygodniej chodziło mi się w prl'owskich butach wojskowych z opinaczami. Trzeba je było tylko kilka dni w okolicy domu rozchodzić by ułożyły się do nogi. Od zawsze na jakiekolwiek dłuższe trasy używałem butów skórzanych ponad kostkę które na początek "układałem" do nogi w okolicy domu i nigdy nie poważyłbym się na większe dystanse w sandałach czy innych butach które nie trzymają sztywno i stabilnie nogi, bo właśnie takie luźne obuwie, gdzie noga lata na boki powoduje, że później czujesz się jakbyś przeszedł tysiąc kilometrów i na koniec koń by Cię jeszcze nadepnął.
Obecnie masz dostępne sporo modeli butów wojskowych (chwytliwie dzielone na taktyczne i combat) a także ich cywile odpowiedniki np Merrell MOAB 2. Po prostu przyglądnij się modelom a później przymierz i wybierz te które Ci pasują najlepiej.
 
radek_m  Dołączył: 21 Lis 2007
A testowałeśbuty "górskie" turystyczne.
Producenci dają różne twardości podeszwy i różną konstrukcję cholewki. Ja od paru lat na "nie zimę"uwielbiam Scarpy. Pierwsze założenie wrażenie: są jak papcie lub skarpetki. U mnie w domu ten sam model pasuje też Córce i Żonie. Ale syn woli innej firmy. Ale on też częściej chadza w góry w zmimniejszym czasie i woli inną cholewkę - całą z nubuku. NAsze mają sporo wstawek tekstylnych.
Ale nie ma jednego modelu dla każdego i trzeba znaleźć te swoje - kwestia teższerokości stopy, wysokości w podpbiciu itp
 
andyspring  Dołączył: 21 Lis 2011
 
andyspring  Dołączył: 21 Lis 2011
 
andyspring  Dołączył: 21 Lis 2011
Moje ostatnie buty. Na dobrą pogodę sandały, z twardą podeszwą, zabudowane. Taki rodzaj sandałów ma tę zaletę, że wyżej zabudowane boki chronią przed przedostawaniem się kamyków i piachu. Na pogodę niepewną trochę ,,szmaciane,, karrimory.
Jedne i drugie przewygodne, a mam haluksy. Przystępna cena.
Przez wiele lat chodziłem po Tatrach 8-10 godzi dziennie przez dwa tygodnie w chiruca gredos z membraną gore-tex. Były niezawodne i w deszcz i w upał. Cóż, są dość drogie.
Oczywiście, dopasować buty na długie wędrówki, to sprawa bardzo indywidualna. Teraz można kupić, przymierzyć i odesłać jak nie pasują. Można kupić w sklepie stacjonarnym, ale wtedy gorzej ze zwrotem.

 

powalos  Dołączył: 20 Kwi 2006
Potwierdzam, że Karimory to super wygodne buty. Wszystkie rodzaje ! Należy je tylko dokładnie mierzyć w trakcie zakupu. Dla mnie zazwyczaj najlepsze są takie dwa numery większe niż normalnie noszone. Uważam, że mają zaniżoną numerację rozmiarówki. Jest wiele różnych modeli, więc można wybrać coś pod siebie. Obecnie sprzedawane głównie w sklepach Sport Direct, który obecnie jest właścicielem marki. Buty znane są z bardzo dobrego wyprofilowania dla stóp. Ale dosyć reklamy. Nikt mi za to nie zapłaci. :-D :mrgreen: :lol: :-P

 

greentrek  Dołączył: 14 Sie 2012
No to się temat rozpętał... :evilsmile:
Jeśli buty na kolejną pielgrzymkę [czyli środek lata i drogi twarde] to tylko sandały - najważniejsza jest wentylacja. Oczywiście żadne skórzaki czy szmaciaki które w pierwszej kałuży zmienią się w [...] tylko modele stricte turystyczne. Ktoś woli bardziej zabudowane - to Keeny [lepiej Newport bo Clearwater trochę słabo amortyzuję] i ich klony, Ja wolę otwarte z każdej strony i od wielu lat ćwiczę Source [jedyny produkt Izraela który cenię :evil: ], obecnie model Gobi. Klasyczne Source są fenomenalnie trwałe, w trybie 5-6 miesięcy rocznie wytrzymywały mi 8-9 lat, Gobi jeszcze nie wiem ale są wygodniej wyprofilowane i bardziej stabilne.
W każdych innych warunkach typowe buty wędrówkowe klasy B. Bez żadnych dodatkowych wkładek, każda szanująca się firma wbudowuje w podeszwę strefy amortyzujące [a w zasadzie to zamawia takie u Vibrama], plus firmowe dopasowane do modelu wkładki EVA. Co do firmy to każdy ma swoje preferencje, bo każda ma swoje specyficzne kopyta, jednym pasują innym nie. Dla mnie od zawsze papuciami były Boreale, bardzo różne modele, kiedyś popularne ale teraz nie ma już dystrybutora u nas. Niedługo zacznę testować Lowa, bo dostałem z przydziału Rangery, chyba będzie dobrze. Za to zawiodłem się na Salomonach [trwałość typowa dla szmaciaków], Meindlach [też trwałość] i Raichlach [ogólna tragedia].

 

Ryszard  Dołączył: 04 Paź 2006
ronin75 napisał/a:
O wrażeniach duchowych nie będę się rozpisywał - są niesamowite i nieocenione...
Jeśli chodzi o wrażenia fizyczne to są mieszane (jak to na wielodniowej pielgrzymce głównie chodzi o buty...)
Pierwszego tylko pozazdrościć. Poszłoby się znowu ;-) Co do drugiego, mieszane wrażenia to i tak całkiem niezły wynik :mrgreen: Ja parę kursów zrobiłem w glanach, jestem w tym teamie, co zloty_2000. Dobrze rozchodzone sprawdzały się znakomicie - choć też nie obyło się bez ofiar w ludziach. Dzisiaj być może szukałbym alternatywy w butach na podeszwie z pianką EVA. Podejrzanie miękkie się to wydaje, aż nazbyt, ale w praktyce łagodnie obchodzi się ze stopami. Sandały? Eee, chyba nigdy w życiu...


Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach