fotostopowicz  Dołączył: 06 Lut 2009
alekw napisał/a:
Niektore zdjecia Gildena i Cohena sa swietne, ale zastanawiam sie, ile zdjec to odrzuty wynikajace z takiego sposobu fotografowania. Chyba ze sa juz tak dobrzy, ze potrafia sobie wyobrazic kadr i robiac zdjecie z reki pod totalnie innym katem niz stoja.

Wydaje mi się, że mają odrzuty. Nie wyobrażam sobie, żeby wszystkie klatki były trafne
jorge.martinez napisał/a:
Teraz stosuję metodę polecaną: 400@1600 z lekkim niedoświetleniem 2/3-1EV. No i szkło 1,4 lub 2,0. Ale efektów jeszcze nie wywołałem.

U mnie to 400@1600 róniez ze szkłem 1.4/2.0
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
alekw napisał/a:
Teraz nie pamietam na jakim filmiku i o ktorym fotografie byla scena jak pokrzykiwal na ludzi, zeby sie nie gapili tylko przechodzili.


To Gilden. http://www.youtube.com/watch?v=kkIWW6vwrvM 1.30 :-)
 

karmazyniello  Dołączył: 05 Lut 2008
alekw napisał/a:
Przylaczam sie do pytania. Jaki jest Wasz patent na fotografie uliczna po zmierzchu? Robicie na 400 a moze forsujecie do 1600. Jak wyglada pomiar swiatla, czy np. ustawiacie na stale jakies manualne parametry w stylu f2,8 i czas np 1/30?


TRIX 400@1600 lub Neopan 1600 - nic powyżej 1600 nie próbowałem bo mam d700 czyli 6400 :-D
 

radekone  Dołączył: 20 Maj 2009
Wiekszosc fotografowanych przez Gildena obiektow to emeryci, kobiety i niepozorni faceci. Od pozostalych mozna dostac w tube.
 

alekw  Dołączył: 27 Wrz 2007
radekone napisał/a:
Wiekszosc fotografowanych przez Gildena obiektow to emeryci, kobiety i niepozorni faceci. Od pozostalych mozna dostac w tube.


IMHO mylisz sie: http://blog.magnumphotos...._gangsters.html
 

radekone  Dołączył: 20 Maj 2009
alekw napisał/a:
IMHO mylisz sie: http://blog.magnumphotos...._gangsters.html


Precyzujac, moje spostrzezenie dotyczylo osob z tego filmiku.
To zdjecie jest swietne ale robione juz innym grzeczniejszym sposobem.
 

alekw  Dołączył: 27 Wrz 2007
http://optyczne.pl/?news=2399

teraz na pewno zostaniesz zauwazony w tlumie :-B
 

fotostopowicz  Dołączył: 06 Lut 2009
alekw napisał/a:
teraz na pewno zostaniesz zauwazony w tlumie :-B

fotoperwers :-P
 

Kosmo  Dołączył: 11 Mar 2008
alekw napisał/a:

Przylaczam sie do pytania. Jaki jest Wasz patent na fotografie uliczna po zmierzchu? Robicie na 400 a moze forsujecie do 1600. Jak wyglada pomiar swiatla, czy np. ustawiacie na stale jakies manualne parametry w stylu f2,8 i czas np 1/30?

Trix 400@400, f2, 1/15 - 1/30, nawet i 1/60, zaleznie od natęzenia światła i co jest jak oświetlone w scenie, pomiar "na oko"..
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
Ja dziś pierwszy raz pochodziłem z MX-em.

No i w sumie całkiem stałe są warunki.

ISO 1600, miasto w świetle latarni: 1/30 f2,0. W świetle wystaw 2,8, a wnętrze wystaw 4-5,6.

Jak brak skupiska źródeł światła to 1,4 trzeba dać. Słowem nie ma strach :-) Tylko lustro mi wali niemiłosiernie :-)
 

mihauu  Dołączył: 01 Paź 2009
jorge mx to piękna sprawa, ale lustro wali, to prawda. słychać na parę metrów.
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01 Mar 2009
alekw napisał/a:
ale zastanawiam sie, ile zdjec to odrzuty

moze byc, ze duzo. tzn. nie wiem jak u wymienionych, ale np. niejaki Bresson potrafil zrobic 50 i wiecej takich samych negatywow, a potem wybrac ten jeden najlepsiejszy...
 

dzerry  Dołączył: 01 Maj 2006
tatsuo_ki napisał/a:
niejaki Bresson potrafil zrobic 50 i wiecej takich samych negatywow, a potem wybrac ten jeden najlepsiejszy...
Poprosze o zrodlo tej rewelacji. Istota podejscia do zdjec Bressona wyklucza takie praktyki. Zreszta ogladajac stykowki, to te Bressona i Franka sa zdecydowanie najciekawsze - bardzo duzo tam sie dzieje. 1 zdjecie na 50 negatywow to raczej Winogrand.
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
Czy z tego, że robi się dużo zdjęć, by wyzyskać jedno dobre, płynie jeszcze jakiś inny morał?

Początkującym fotografom radzi się: rób dużo zdjęć, bierz zawsze ze sobą aparat, rób zdjęcia.

Okazuje się, że wielcy robili tysiące negatywów, a znamy ich kilkadziesiąt zdjęć.

Z drugiej strony korzystną relację cena/ilość cyfry w stosunku do analoga wielu traktuje jako wadę cyfry nawet, niźle zaletę.

Gdzie leży prawda?

A przypadkowość kadrów Gildena czy Cohena.... To trochę takie sprzelanie z biodra, tylko na odwyrtkę. Myślę, że i w strzelaniu z biodra można dojść do mistrzostwa.
 

technik219  Dołączył: 25 Sty 2009
Dwa dni mnie nie było, a tu aż tyle... :-D
alekw napisał/a:
Jaki jest Wasz patent na fotografie uliczna po zmierzchu?

Film 200 ASA (tu Superia), czas od 1/15 do 1/4 s. plus flesz na auto.

albo aparat na Av, F=5,6 plus lampa na auto.
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01 Mar 2009
dzerry, zrodla pisanego nie podam, bo informacje sam uslyszalem od kogos. Troche niefortunnie sie wyrazilem, bo moznaby pomyslec, ze cale metry kliszy szly na jedno zdjecie - po prostu stykowki Bressona mialy wygladac jak dlugie zestawy tego samego zdjecia. Wiecej jak kilkadziesiat klatek na jedno ujecie ponoc sie trafialo. chociaz kilkadziesiat to juz moze byc przesada, cos na ksztalt, ze Ziutek zlowil plotke, a przy dziesiatym przekazie walczyl z wielorybem, takze kilka-kilkanascie prob dla uzyskanie jednego ujecia.
Korzystajac z googla:
http://poradnikfotografa....resson-contacts
tutaj sa filmiki zgrane z dokumentu o Bressonie z programu Planete i widac, ze jedno ujecie bywalo robione po kilka razy i wybierana najbardziej udana proba.
ostatnio spotkalem sie z informacje, ze wiele slynnych fotografii bylo powiedzmy polowicznie ustawianych. np.: nie pamietam czyje, ale dziewczynka biegnace przez podworze-studnie w srodku kamienicy, przebiega przez plame swiatla - ponoc fotograf mogl poprosic dziewczynke zeby drugi czy trzeci raz przebiegla w ten sam sposob, zeby mogl ustrzelic to najlepsze ujecie.
po prostu czasem nie ma co sie fundamentalizowac w streecie. jak sie poprosi kogos, zeby zrobil to samo, co przed chwila zrobil, to przeciez nie jest przeklamanie rzeczywistosci...
 

Kosmo  Dołączył: 11 Mar 2008
dzerry napisał/a:
Poprosze o zrodlo tej rewelacji. Istota podejscia do zdjec Bressona wyklucza takie praktyki

W filmie "Contacts" jest pokazane, ze robił sporo ujęć jednej sceny, a wybierał najlepsze. Przeżyłem szok oglądając to, bo uważałem do tamtej pory, że "decydujący moment" to oznaczało strzelenie foty w odpowiednim momencie, a jemu chodziło o ujęcie wszystkiego harmonię w jednym ujęciu (niekoniecznie jedynym strzelonym, jak się okazuje)
 

dzerry  Dołączył: 01 Maj 2006
tatsuo_ki napisał/a:
tutaj sa filmiki zgrane z dokumentu o Bressonie z programu Planete i widac, ze jedno ujecie bywalo robione po kilka razy i wybierana najbardziej udana proba.
No jest roznica miedzy kilka klatek a 50 negatywow. Nie zebym sie porownywal do Bressona, ale ja rzadko schodze ponizej 3 klatek tego samego ujecia.

Jesli chodzi o stywkowki, to niedawno wyszla ksiazka ze stykowkami begatywow, ktore Frank robil do albumu Americans. Nie mialem jej w rekach, ale widzialem pare stron - naprawde cos niesamowitego. Niektore ujecia to faktycznie pol filmu, ale jest tez duzo pojedynczych strzalow, ktore weszly do albumu.

Nie wiem skad sie bierze to przekonanie, ze na filmie robi sie jedno zdjecie i idzie dalej. Wlasnie po to uzywano filmu 36 klatek, zeby moc wywalic je wszystkie na jeden kadr i wybrac najlepszy. Jednak strzelanie 50 negatywow na jedno zdjecie, to juz jest natrectwo, na ktore do konca zycia cierpial na przyklad Winogrand. Pozostawil po sobie tysiace niewywolanych negatywow. Osoby, ktore zabraly sie za wywolywanie i redakcje tej spuscizny byly bardzo rozczarowane, bo tam praktycznie nie ma nic wartego uwagi - niekonczacy sie strumien takich samych zdjec z ulic LA, bardzo czesto po prostu z okna samochodu.

 

fotostopowicz  Dołączył: 06 Lut 2009
Kosmo napisał/a:
W filmie "Contacts"

nie wiedziałem tego filmu, masz może więcej informacji na ten temat?
 

Kosmo  Dołączył: 11 Mar 2008
fotostopowicz napisał/a:

nie wiedziałem tego filmu, masz może więcej informacji na ten temat?

informacji więcej nie mam, mam tylko sam film.. ;-)

[ Dodano: 2009-11-17, 23:31 ]
no dobra, więcej nieco powiem - to taka seria, stykówki mistrzów fotografii z komentarzem narratora i chyba tez przeplatane wypowiedziami gości

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach