opiszon  Dołączył: 29 Sty 2008
matb :lol:
 

Premislaus  Dołączył: 28 Paź 2008
Żona do męża:
- Piszą, że woda podrożała...
- O, wreszcie i abstynentom się do d...y dobrali!
 

TM_Mich  Dołączył: 08 Wrz 2009
 
Yura  Dołączył: 03 Kwi 2010
TM_Mich, było :-P
 

DrEwNiAK  Dołączył: 29 Sty 2008
Premislaus napisał/a:
Żona do męża:
- Piszą, że woda podrożała...
- O, wreszcie i abstynentom się do d...y dobrali!


Jak go będzie suszyć to inaczej zaśpiewa :-P

Taki śmieszny-nieśmieszny kawał:

Jedzie facet za polonezem i woła:
- Panie błotnik się panu telepie!
- Co?
- Panie błotnik się panu telepie!
- Co? Nie słyszę, bo błotnik mi się telepie.
 
teo  Dołączył: 15 Mar 2010
 
Yura  Dołączył: 03 Kwi 2010
Ci Kievaholicy, to tacy trochę Pentaksajnie :mrgreen:
http://kievaholic.com/shouldi.html
 

ulro  Dołączył: 14 Lip 2009
Ding-dong!
- Dzień dobry pani.
- A to ty Piotrusiu. Co się stało?
- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy aucie i nie może sobie poradzić.
- Stary, rusz dupę i idź pomóc sąsiadowi.
- Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.
- A jaki?
- Szklana pięćdziesiątka...

***

W aptece:
- Poproszę coś dzięki czemu będę mógł z kobietami, no wie pani...
- Viagrę?
- Nie... A chloroform jest?

***

Ojciec pyta się córki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z oburzeniem pyta się ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Piję z zięciem!!

***

Lekarze podjęli akcję strajkową. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia
poinformował, że Ministerstwo odpowie na ich postulaty natychmiast po
znalezieniu farmaceuty, który będzie w stanie je odczytać...

***

Na sali operacyjnej:
- Doktorze, to boli!
- Cicho, mam egzamin!

***

Na sali operacyjnej:
- Doktorze, a kto będzie mnie operował?
- Kowalski.
- Jak to?! Przecież Kowalski to student! On mnie zabije!
- No to my wtedy postawimy mu dwóję.

***

Kilku lekarzy - internista, pediatra, psychiatra, chirurg i patolog - 
wybrało się polowanie na kaczki. Do pierwszego ptaka miał strzelać 
internista.
- A może to jednak nie kaczka? Powinienem spytać kogoś innego o opinię - zawahał się i kaczka odleciała.
W drugą mierzył pediatra.
- Nie jestem pewien, czy to kaczka. A poza tym, może mieć młode... - i ptak nietknięty zniknął za horyzontem.
Następny w kolejce był psychiatra.
- Wiem, że to kaczka, ale czy kaczka wie, że jest kaczką? - zamyślił się i przegapił okazję do strzału.
Gdy nadszedł czas na chirurga, ten przyłożył fuzję do ramienia, strzelił bez wahania i ptak bez życia runął na ziemię. Chirurg spojrzał na patologa:
- Idź, sprawdź czy to była kaczka.

***

Przychodzi para do knajpki i zostawia płaszcze w szatni.
Szatniarz pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kawę. - odpowiada facet.

***

W restauracji: 
- Poproszę pieczeń z zająca. Tylko żeby mi w niej śrutu nie było! 
- Ma pan szczęście, dzisiaj przywieźli jednego, który podciął sobie żyły...

***

Poniedziełak, siódma rano. W tramwaju ścisk. Nagle wśród stłoczonych ludzi ktoś woła: - Czy jest tu lekarz?! - Jestem! -krzyczy pasażer z daleka i przyciska się przez tłum. Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta: - Choroba gardła na 6 liter?

***

Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!

***

Ksiądz idzie sobie spokojnie ulicą, aż tu nagle podbiega do niego Turek i krzyczy:
- Zdjęcia małych chłopców!
- Odejdź ode mnie - odparł ksiądz - nie jestem zainteresowany.
- Zdjęcia małych chłopców! - dalej krzyczy Turek.
- Człowieku, jestem sługą bożym, zostaw mnie w spokoju!
- Zdjęcia małych chłopców! - nie daje za wygraną Turek.
- Dobra, ok - mówi ksiądz - ile potrzebujesz?

***

Płyną łódką Kubuś Puchatek i Prosiaczek. Nagle... łódka zaczyna tonąć. Zwierzątka w szoku, bo żadne nie umie pływać. Kubuś bierze wiosło i.... trzepnał Prosiaczka w łeb.
- Za co, Kubusiu?!
- A co robić?! Co, k***a, robić?!

***

- Dzień dobry, chciałam zrobić zdjęcie...
- Proszę się rozebrać.
- ?!
- Ja się w fotografii erotycznej specjalizuję.
- Ale jak chciałam zdjęcie do paszportu!
- Spokojnie, kołnierzyk się w Photoshopie dorobi.

***

Telefon do kliniki chirurgii plastycznej:
- Robią państwo operacje odtworzenia błony dziewiczej?
- Tak, przeprowadzamy takie operacje.
- A do którego miesiąca ciąży to ma sens?

***

Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu.
Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"

A morał z tej historii: zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie...
 

piotr8  Dołączył: 16 Sie 2007
Przedstawiciel handlowy przejeżdża przez wioskę i zatrzymuje się u skraju pola, aby powdychać trochę świeżego powietrza. Wysiada z samochodu i gdy tylko zamyka oczy, do pobliskiego płotu podchodzi koń i zaczyna się przechwalać:
„Tak, jestem najlepszym koniem. Biegłem w 25 wyścigach i wszystkie wygrałem. Zarobiłem już ponad 100,000 euro. Wszystkie puchary w naszej stajni należą do mnie.”
Przedstawiciel handlowy najpierw jest w szoku, ale szybko zaczyna liczyć, jaką wartość może mieć gadający koń. Znajduje jego właściciela i oferuje mu pokaźną sumę za konia. Rolnik szybko odpowiada: „Proszę mi uwierzyć, nie chce pan tego konia…”
“Chcę, zapłacę za niego 100,000 euro.”
Rolnik oczywiście nie może oprzeć się takiej kwocie: „Nie ma sprawy, koń należy do pana.”
Kiedy podpisują umowę, mężczyzna pyta z ciekawości: “Dlaczego powiedział pan, że nie powinienem chcieć tego konia?”
Rolnik odpowiada: “Proszę pan, ten koń jest zwykłym kłamcą. Nigdy nie brał udziału w żadnym wyścigu, nie mówiąc już o pucharach!”
 

Karo  Dołączyła: 30 Cze 2009
Tak in English :-P
The father pokes his sleeping son and says "Wake up Jim! It's time for you to go to school."
The son answers "I don't want to go to school."
The father asks "Why?"
"There are three reasons for that" replies Jim "The first: I hate school, the second: it is boring there and the third: the children tease me."
The father argues "I also give you three reasons for going immediately to school. The first: You are grownup. The second: You are 45 years old. The third: You are school principal."
 

radekone  Dołączył: 20 Maj 2009
To jest tekst jeszcze z lat 90' (czy tez tuz pozniej, nie pamietam) z czasow najwiekszego fakania na Microsoft. Nie wiem czy jest nadal smieszny.. :-) Mam troche takich staroci na dysku wiec wrzucam.

> Bill Gates urodzil sie i nauczal w wieku XX. Byl to czas
> znaków mrocznych i klesk straszliwych zapowiadajacych koniec
> swiata. Oto ustepy z Najnowszego Testamentu (v2.5), które
> zostaly spisane przez autorów natchnionych i znajacych zycie Billa.
>
> 1. Nauka o supportingu
> Przystapil do Billa jeden z uczniów i spytal: "Panie co mam
> robic gdy jakis palant dzwoni na linie serwisowa z banalnym
> problemem? Czy mam mu wyjasniac az 7 razy?" Na to Bill mu
> odrzekl: "Zaprawde, zaprawde powiadam ci. Nie 7 lecz 77 razy,
> ten bowiem kupi nowego Windowsa, kto poradzil sobie z poprzednim."
>
> 2. Nauka o procesorach
> Wtenczas Bill nauczal swoich uczniów w parku. Przystapili do
> Niego obludni uzytkownicy Macintosha i spytali: "Mistrzu, w
> czym procesory AMD ustepuja INTELom? Przeciez sa szybsze,
> tansze i tak samo zgodne." I byli szczesliwi, wiedzac, ze
> zadali pytanie, na które najwieksi medrcy bali sie
> odpowiadac. Lecz On tylko rzekl im: "Zaprawde, zaprawde
> powiadam wam. Procesory INTELA sa lepsze od AMDków, tak samo
> jak stary Quake II jest lepszy od kolorowego Quake'a III.
> Tylko ten wejdzie do Doliny Krzemowej, kto uzywa komputera z
> Windowsem i procesorem Intela." Zdumieli sie slyszac tak
> smiala i trafna odpowiedz. Wielu szemralo przeciwko Niemu i
> nazywalo lamerem miedzy soba, gdyz nie mogli znalezc rady na
> Jego nauke.
>
> 3. Spotkanie z DOSowcami
> Bill natenczas wszedl na sympozjum DOSowców i rzekl do nich:
> "Pokój z wami, moje dzieci. Niech splynie na was laska
> Microsoftu." Lecz oni, nie baczac na watlosc Billa,
> zaslepieni gniewem rzucili sie na Niego. Gdy razem z uczniami
> zdolal juz uciec wystarczajaco daleko ci pytali sie Go:
> "Mistrzu, dlaczego nie rozkazales ziemi, aby ich pochlonela,
> albo dlaczego nie spaliles ich wzrokiem?" Lecz On
> odpowiedzial im tylko: "Zaprawde, zaprawde powiadam wam. Jest
> czas strzelania i czas zbierania health'ów."
>
> 4. Uzdrowienie opetanego
> Bill wraz z uczniami przebywal w goscinie u bogatego kupca.
> Natenczas przyprowadzili do Niego czlowieka szalonego. Toczyl
> on piane z ust i zlorzeczyl przeciwko Microsoftowi: "Billu
> Gatesie, nie boje sie Ciebie. Linux jest lepszy od NT-ka,
> sprawniejszy, stabilniejszy, bardziej wygodny, tanszy..."
> Lecz Bill tylko rzekl: "Zly duchu, zostaw tego usera" I zly
> duch odszedl, a czlowiek smial sie i tanczyl wraz z rodzina,
> chwalac Windowsa i jego twórce. Uzytkownicy Macintosha zas,
> widzac to pytali sie: "Kim On jest, ze ma moc wypedzania
> zlych duchów", lecz uczniowie Jego mówili: "Czyz nie widzicie
> w Jego slowach kodu zródlowego?" Lecz oni nie widzieli, gdyz
> znali tylko Apple'a i byli slepi na swieta nauke.
>
> 5. Rozgrzeszenie lamera
> Natenczas przystapil do Billa czlowiek, który mial bana na
> wszystkich polskich kanalach. Bill zas, widzac jego skruche,
> rzekl: "Czy zalujesz przeklinania i puszczania floodów na
> glównym?" Ten zas odrzekl: "Zaluje".Wtedy Bill rzekl: "Idz do
> domu, a przywitasz autoopa na kazdym kanale na jaki
> wejdziesz" Uczniowie Jego, widzac jak traktowal grzesznika,
> dziwili sie bardzo, On zas odrzekl im: "Czyz nie rozumiecie,
> ze nalezy dbac o lamerów, gdyz nas utrzymuja? Zaprawde,
> zaprawde powiadam wam. Ten tylko wejdzie do Doliny Krzemowej,
> kto dwóm lamerom sprzeda trzy kopie Windowsa."
>
> 6. Przypowiesc o milosiernym userze.
> Pytali sie uczniowie Billa: "Mistrzu, czy to prawda, ze
> ludzie z szybszymi komputerami sa lepsi?" Wtenczas Bill
> zebral ich kolo siebie i powiedzial: "Pewien czlowiek
> wyrzucil przez okno symulacje golfa z 94 roku, bo mu sie znów
> zawiesila. Przypadkiem szedl tym chodnikiem uzytkownik PIV
> 1,5 Ghz+ 256 MB RAMu + GeForce II + dysk 60 GB. Spojrzal na
> gre i poszedl dalej. Szedl tedy równiez wlasciciel Athlona
> 1,2 Ghz + 128MB RAMu + TNT2 Ultra+ dysk 20 GB. Podniósl ja,
> obejrzal i ponownie wyrzucil. Przypadkiem jednak przechodzil
> tamtedy uzytkownik P200 MMX + 32 Mb RAMu + VooDoo1 + dysk
> 3,2GB. Zabral gre do domu, wyczyscil, wsadzil w ladne pudelko
> i tego samego dnia opchnal na aukcji internetowej jako nowy
> dodatek do Diablo II.
> Który z nich zasluguje na wejscie do Doliny Krzemowej?"
> Uczniowie zas odpowiedzieli zgodnie: "Ten trzeci".
>
> 7. Nauki Johna Carmacka
> Nauczal wtedy pewien pustelnik i programista imieniem John
> Carmack. Lecz gdy dowiedzial sie o przybyciu Billa rzekl:
> "Oto ja was chrzcze woda, Lecz Ten, który przychodzi chrzcic
> was bedzie czystym silikonem."Pytali Billa uczniowie o Johna
> Carmacka, On zas odrzekl im: "Zaprawde, zaprawde powiadam
> wam. John to twórca Quake'a, najwiekszy z proroków. Lecz
> nawet najbiedniejszy z Doliny Krzemowej ma wiecej forsy od
> niego." Lecz gdy powiedzieli Mu o uwiezieniu Johna przez
> graczy Unreal Tournament strapil sie bardzo, gdyz wiedzial,
> ze i Jego czas próby sie zblizal.
>
> 8. Uwiezienie Billa
> Wtenczas uwieziono Billa za praktyki monopolistyczne. Bylo z
> Nim w celi dwóch skazanców. Jeden zawolal pelen pychy: "Jesli
> jestes wladca Microsoftu, panem Doliny Krzemowej to czemu nie
> rozkazesz swoim prawnikom nas uwolnic?" Lecz drugi odrzekl
> mu: "Cicho glupcze, Ten tutaj nic nie uczynil, a my slusznie
> cierpimy za hackowanie rzadowych serwerów." I rzekl do Billa:
> "Panie, gdy juz stad wyjdziesz, wspomóz sedziów przysieglych
> mala zapomoga w moim imieniu." Lecz On odrzekl mu: "Zaprawde,
> zaprawde powiadam ci. Jeszcze w tym tygodniu bedziesz
> siedzial kolo Mnie w zarzadzie"
>
> 9. Nauka o biednym userze
> Gdy nauczal [Bill] zblizyl sie do niego przedsiebiorczy user
> i rzekl: "Panie, uzywam legalnego softu, nie campuje, gdy
> gram w Quake'a, zawsze rejestruje nowego Windowsa. Co mam
> jeszcze robic, by wejsc do Doliny Krzemowej?" Na to Bill mu
> odrzekl: "Kup najnowszy pakiet Microsoft Office ze znizka".
> Zmieszal sie wtenczas user bardzo i odszedl smutny, gdyz
> pakiet ten kosztowal tyle co nowy komputer w podstawowej
> konfiguracji. Natenczas rzekl Bill do swoich uczniów:
> "Zaprawde, zaprawde powiadam wam. Predzej Quake III bedzie
> robil 50 klatek na Voodoo2, niz biedny user wejdzie do Doliny
> Krzemowej."
>
 

kacperAs  Dołączył: 01 Mar 2010
Panna młoda i jej mąż. Noc poślubna, leżą w łóżeczku. Atmosfera cud miód.
Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewicą. Nie mam zielonego pojęcia o tym seksze, seksie, czy jak mu tam. Możesz mi to najpierw jakoś tak po ludzku wytłumaczyć?
- Oczywiście dziubeczku moj kochany Ty. Ujmijmy to tak, to co masz między nogami to więzienie, a to co ja mam między nogami to więzien. To co robimy:
Wsadzamy więznia do więzienia.
I tak kochali się po raz pierwszy. Mąż z błogim uśmiechem na twarzy padł na poduchę, żona zachwycona całymi igraszkami mówi:
- Słoneczko... więzień uciekł z więzienia.
- No to trzeba go zaaresztować kolejny raz.
Spróbowali tego w innych pozycjach itd itd. Mąż po ktorymś tam razie pada na poduchę, sięga po papierosa, nagle słyszy:
- Kochanie, nie wiem, może mi sie tylko tak wydaje, ale mam wrażenie, że więzień znów uciekł.
Na to mąż resztką sił krzyczy:
- Przecież on nie dostał k*** dożywocia!
 

plexy  Dołączył: 30 Mar 2010
Witam, to mój pierwszy post, bo jakoś do tej pory wszystko co mógłbym dorzucić do dyskusji zostało już powiedziane, albo to zwykłe bzdety, więć się nie odzywam ;-)

Para młodych ludzi jest ze sobą w sypialni. Kochają się i kochają, w pewnym momencie kobieta mówi nieśmiało: "włóż od tyłu", mężczyzna siada na łóżku, myśli chwile i mówi "ŻÓŁW!"


mam nadzieję, że nie było, za dużo stron do przeglądania :mrgreen:
 

er_es  Dołączył: 27 Maj 2009
Cześć
Było ale dobre chęci chyba też się liczą.
;-)
 

opiszon  Dołączył: 29 Sty 2008
Cytat
Było ale dobre chęci chyba też się liczą.

no wiesz, swego czasu za powtórzenie dowcipu, to się dostawało ostrzeżenie na forum :-P
 

alkos  Dołączył: 18 Kwi 2006
opiszon napisał/a:
no wiesz, swego czasu za powtórzenie dowcipu, to się dostawało ostrzeżenie na forum :-P


Za uzurpowanie roli zielonego tez :-P
 

PiotrR  Dołączył: 03 Maj 2006
Łowi facet ryby, wyłowił butelkę. Patrzy, w środku dżin. No to pociera butelkę, pociera... Nic się nie dzieje. Dżin jak siedział w środku, tak siedzi. Facet dalej pociera, pociera, aż się spocił. Nagle słyszy jakiś przytłumiony głos z butelki. Przykłada ucho, a tam dżin mówi:
- Korek, debilu, korek wyciągnij.
 

gebi  Dołączył: 05 Maj 2006
Karą mogło być też przeczytanie całego wątku od początku :->

Mama pyta Jasia:
- Co dziś robiłeś na podwórku?
- Udawałem ptaka.
- A co robiłeś - śpiewałeś czy ćwierkałeś?
- Jadłem robaki.
 

opiszon  Dołączył: 29 Sty 2008
alkos napisał/a:
Za uzurpowanie roli zielonego tez :-P

alkos, a dlaczego ty właściwie masz czarnego nicka jak masz zielonego :?:

nie mogę tego rozkminić

to jakaś moda :?: :-P
 

PiotrR  Dołączył: 03 Maj 2006
Alkos jest tajniakiem. ;-)
Pewnie jeszcze robi zdjęcia z ukrycia. To się nazywa undercover street photography.


Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach