dlugas1982  Dołączył: 07 Lis 2008
no fakt że 3 ładna to nie znaczy że innych już niema ale skoro jest ona młoda i ładna to logicznie rozumując powinna być jak na razie ostatnia ;-)
 

jorge.martinez  Dołączył: 16 Maj 2007
Kolejne się po prostu jeszcze nie urodziły.

Dobra. EOT. Kawałów mi tu trza, cza, cza.
 
dlugas1982  Dołączył: 07 Lis 2008
kawał mięsa :-P
 
teo  Dołączył: 15 Mar 2010
 
dlugas1982  Dołączył: 07 Lis 2008
o szynka :mrgreen: :!:
 

DrEwNiAK  Dołączył: 29 Sty 2008
Jakby od drugiej strony zdjęcie zrobili tej pani, to byłaby dopiero szynka!
 

renko  Dołączył: 25 Maj 2008
To by była szynka w szynce :mrgreen:
 

f.lamer  Dołączył: 12 Wrz 2010
ufam że nie było (przejrzałem dopiero połowe tego tasiemca):

nauczyciel pyta:
– jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
– siedem.
– a ile będziesz miał w następne?
– dziewięć.
– siadaj, pała!
– niech to szlag, pała w urodziny…


- haniu, co robisz dziś wieczorem? tylko nie myśl sobie nic złego! a jak pomyślisz, to co ty na to?


– panie doktorze, a na co ta recepta? – pyta pacjent.
– na bahamy – odpowiada lekarz – jeszcze tylko 72.


– panie doktorze! to przecież nie ten ząb!
– oj, przepraszam, tak mi się wyrwało!

Michał K napisał/a:
W dniu urodzin Rżewskiego
no to w nawiązaniu:

baronowa tańczy na balu z generałem w pewnym momencie pyta:
— a ten młody oficer przy drzwiach to kto?
— aaaaaa, to porucznik rżewski, ot taki bawidamek — pierdnie, ch*** pokaże.


na balu rżewski podchodzi do nataszy.
- opowiem pani taki dowcip, że ze śmiechu odpadną pani cycki.
rostowa zaczerwieniła się i aż ją zatkało. porucznik zerknął na nią raz, drugi...
- hmm.... widzę że ten dowcip już pani opowiadałem
 

Łobuzio  Dołączył: 17 Lip 2008
Idzie sobie pedał ulicą, nagle otwiera się nad nim niebo i zstępuje anioł. Staje przed pedałem z wielkim mieczem i groźnym głosem mówi:
-SRAJ PEDALE !!
Pedał wystraszony nie wie co sie dzieje próbuje oponować:
-Ale panie aniele, jak to tak srać na środku ulicy ??
Anioł wkurzony wyciąga miecz i jeszcze groźniejszym głosem mówi:
-SRAAAJ PEDALE !! BO CIĘ POSIEKAM !!
Pedał spanikowany ściąga portki, kuca i ciśnie. Po chwili postawił klocka.
Anioł pokiwał głową z uznaniem i zniknął.
Pedał idzie dalej, nagle znów się otwiera niebo i zstępuje anioł. Większy od poprzedniego, z większym mieczem. Staje przed pedałem i groźnym głosem mówi:
-SRAJ PEDALE !!
Pedał już wystraszony nie na żarty nawet nie próbuje protestować. Siadł gdzieś pod murkiem i ciśnie, ciśnie. 15 minut cisnął aż w końcu zrobił jakąś małą kupę. Anioł pokiwał z uznaniem głową i zniknął.
Pedał idzie dalej. Już jest pod swoim domem, już wkłada klucz do zamka, gdy nagle znów niebo się otwiera, pojawia się snop światła i zstępuje po nim archanioł. Paknięty jak Schwarzenegger, w złotej zbroi ze złotym mieczem. Staje przed pedałem i groźnym głosem mówi:
-SRAJ PEDALE !!
-Ale panie aniele, już 2 razy dzisiaj srałem, 5 minut temu nawet...
-SRAJ PEDALE- przerwał mu archanioł - SRAAAJ, BO CIĘ POSIEKAM !!
No to pedał ściąga gatki, kucnął gdzieś pod drzewem i ciśnie. Mija 10 minut, 15, 20... W końcu udało mu się wypchać jakiegoś bobka małego.
Anioł patrzy na niego i mówi:
-No, my cię k@@a nauczymy, do czego d... służy!
 
teo  Dołączył: 15 Mar 2010
Łobuzio, niezwykle śmieszne. Ha. Ha. Ha.
 

radekone  Dołączył: 20 Maj 2009
Porucznik Rżewski spaceruje z Nataszą po lesie. Jako, że poucznik coś
milkliwy, Natasza próbuje podjąć konwersację :
- Niech pan popatrzy, poruczniku, jak tu cudownie - las szumi, ptaszki
śpiewają .
- A propos ptaszków - ożywił się Rżewski - kornetowi Obłońskiemu mieści się
na ch*** pięć drozdów i trzy wróble!
- Poruczniku! Fuj! Jaki pan... prostolinijny! - spłoniła się Natasza.
- A propos prostolinijny - jak kornet Obłoński krowę j**, to jej się rogi
wyprostowały!
- Boże, poruczniku, niech pan natychmiast przestanie! Pan ma w głowie
próżnię !
- A propos próżni - jak Obłoński ch*** z krowy wyciągał, to stóg siana
pyskiem zassała!

W ciemnym pokoju słychać głos:
- Iwan Siergiejewicz, troszkę niżej... Ooo, i teraz trochę w lewo...
Po chwili:
- Iwan Siergiejewicz, nie tak szybko. Tak, teraz lepiej..
- Nie tak szybko, Iwanie Siergiejewiczu. Wolniej, wolniej...
Za chwile znowu słychać namiętny szept:
- Szybciej, drogi Iwanie, i mocniej, mmocniej...
Teraz odzywa się Iwan Siergiejewicz:
- Izwolitie Was sprosit, Marija Pawłowna - kto kawo j**? Ja was, ili wy mienia?..
 

Łobuzio  Dołączył: 17 Lip 2008
teo - troche dystansu, jak uraziłem to przepraszam. v :-B
 

DrEwNiAK  Dołączył: 29 Sty 2008
:lol:
 

Wodnick  Dołączył: 03 Paź 2009
Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski.
Cisza.
Nagle dama głośno puszcza bąka.
- Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze wychowany Francuz.
Po chwili dama znów głośno psuje powietrze.
- Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik.
Wstaje porucznik Rżewski.
- Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz pierdnie, powiedzcie, że to ja.
 
teo  Dołączył: 15 Mar 2010
Łobuzio, przywykłem na tym forum do innego poziomu. To było po prostu prostackie.
 
dlugas1982  Dołączył: 07 Lis 2008
ale się zaśmiałem a homofobem nie jestem :-P
 

alkos  Dołączył: 18 Kwi 2006
dlugas1982 napisał/a:
ale się zaśmiałem a homofobem nie jestem


Ja tez a ja tez :-)
 
teo  Dołączył: 15 Mar 2010
Co w mojej opinii niczego nie zmienia.
 

alkos  Dołączył: 18 Kwi 2006
W porzadku.
 
dlugas1982  Dołączył: 07 Lis 2008
teo, ba szanujemy, że komuś kawał nie leży

znajdziemy jakiś lepszy :-B

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach