Rivelv  Dołączył: 17 Sie 2008
Tomek B., też tak kiedyś miałem do K200 i do K30
a później zachciało mi się nowości i K70 już nie mieści się koszyczek :-)
 

Tomek B.  Dołączył: 07 Sty 2012
Katrójka też nie mieści, toteż gripa muszę dźwigać :-) . Ale za to 6 paluszków mogę wcisnąć :-) .
 

dybon  Dołączył: 05 Gru 2007
Obawiałem się braku możliwości używania paluszków po zakupie K-70.
Ale nie zdarzyło mi się jeszcze bym użył > niż 2 akumulatorki.
(mam 2 firmowe i 2 zamienniki).
Gdy zamiennik mi spuchł, tak że był problem z wyciągnięciem z aparatu, wymieniłem na nowy.


Bardziej brakuje mi wyzwalania zdalnego lampy zewnętrznej, muszę używać radiowego wyzwalacza.
 
rychu  Dołączył: 08 Paź 2006
dybon, szczęście lampę i sterowniki masz na AA i AAA :-D
 

Gwiazdor  Dołączył: 05 Mar 2007
Szkoda, że nie na 18650. ;-)
 

badworm  Dołączył: 21 Lut 2009
PiotrK. napisał/a:
Specjalizowane układy scalone wbudowane w baterie dbają o prawidłowy algorytm ładowania i rozładowania: zabezpieczają ogniwa przed rozładowaniem poniżej poziomu krytycznego powodujągo nieodwracalne zmiany i odpowiednio odcinają ładowanie po osiągnięciu górnego dopuszczalnego napięcia; pilnują prawidłowej dla typu ogniw krzywej ładowania (nie jest liniowa i ma wpływ na żywotność), ponadto wyrównują napięcia pomiędzy ogniwami

Najważniejsze jest pilnowanie rozładowania i zabezpieczenie przeciwzwarciowe. Podczas ładowania chodzi jedynie o zbalansowanie dwóch połączonych szeregowo ogniw. Kontrolą napięcia końcowego zajmuje się ładowarka. Ona też ma w sobie trochę yntelygencyji i dba o to, aby ładowanej akurat baterii nie zrobić krzywdy :-)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach